piątek, 12 września 2014

7 pytań o szkoleniach medialnych

1. Kto powinien wziąć udział w szkoleniu medialnym?

Każdy kto występuje publicznie, kontaktuje się z mediami i może znaleźć się na pierwszej linii ognia w czasie zarządzania kryzysem.

Szkolimy rzeczników prasowych, pracowników administracji, analityków, ekspertów, polityków, szefów firm, nauczycieli akademickich, lekarzy – wszystkich, którzy mogą znaleźć się w świetle reflektorów, z własnej woli lub wbrew niej.

Współpracujemy ze wszystkimi, którzy nie tylko wierzą, ale są też przekonani, że komunikacja z opinią publiczną i kontakty z mediami pomagają im osiągać osobiste, zawodowe i biznesowe cele.

2. Czy wszystkie szkolenia medialne są takie same?

Nie ma dwóch identycznych szkoleń, tak jak nie ma dwóch identycznych klientów.

Przygotowanie to połowa sukcesu i dlatego spędzamy wiele godzin dokładnie i wszechstronnie badając oczekiwania, potrzeby i problemy klienta. Analizujemy przesłane przez klienta materiały (wycinki prasowe, wywiady w mediach elektronicznych, raporty branżowe).

Przed szkoleniem wiemy o kliencie więcej niż typowy dziennikarz. To pomaga nam przygotować listy pytań do typowych wywiadów oraz wiarygodne "czarne scenariusze kryzysowe".

Po analizie zebranych danych przedstawiamy konkretną propozycję.

Podstawowe sesje szkoleniowe są kombinacją instruktażu, modelowania, ćwiczeń i nagrywanych na video wywiadów.

Po szkoleniu przygotowujemy raport o postępach i z rekomendacjami na przyszłość.

3. Rozpoczęłam niedawno pracę jako rzecznik prasowy, ale nie mam wielu doświadczeń w kontaktach z mediami. Czy potrzebne jest mi szkolenie medialne?

Tak. Przeszkoliliśmy wielu rzeczników prasowych w samorządach, organizacjach społecznych, firmach publicznych i prywatnych.

Może warto rozważyć sesję szkoleniową z udziałem kilku osób, w której wezmą także udział pracownicy, którzy z racji pełnionego stanowiska lub funkcji otrzymają propozycję udzielenia wywiadu lub wystąpienia w programie telewizyjnym lub radiowym.

Nie ma znaczenia czy jesteś debiutantem, który nie udzielił do tej pory żadnego wywiadu czy doświadczonym wygą. Zawsze przygotujemy ciekawy program, który pozwoli poprawić Twoje umiejętności komunikacyjne.

4. Czy szkolenia medialne są prowadzone przez gwiazdy mediów (znanych dziennikarzy i prezenterów)?

Nie. Gwiazdy mediów traktują szkolenia medialne jako dodatkowe źródło dochodu. Dla naszych szkoleniowców jest to podstawowe źródło zarobku. Stąd inna motywacja do pracy.

Każdy z naszych trenerów przepracował w ubiegłym roku minimum 200 godzin prowadząc szkolenia dla dorosłych, ma przygotowanie pedagogiczne i regularnie publikuje fachowe artykuły. Nie znam gwiazdy mediów, która spełnia te oczekiwania.

Z przyjemnością natomiast zapraszamy na nasze szkolenia gwiazdy mediów w charakterze gości.

5. Gdzie odbywa się szkolenie?

Potrzebujemy tylko salę szkoleniową wyposażoną w rzutnik cyfrowy, ekran i głośniki.

Niektórzy trenerzy medialni organizują szkolenia wyłącznie u siebie, w swoich kosztownych studiach. Naszym zdaniem, to strata czasu i pieniędzy; pierwszy kontakt z dziennikarzem w 90% przypadków jest przez telefon i pierwszy wywiad udzielany jest prasie, nie radiu czy telewizji.

Przyjeżdżamy z naszym sprzętem do klienta, nie obciążając go dodatkowo kosztami za wyposażenie, które niczego praktycznego nie wnosi do szkolenia.

6. Na studiach występowałem w amatorskim teatrze. Czy to pomoże w występie przed kamerą?

Aktorstwo to udawanie, czasem bardzo przekonujące, ale zawsze udawanie. Na szkoleniu medialnym uczymy jak pokazać swoje najlepsze prawdziwe cechy osobowości, mimo stresu wywołanego obecnością w studiu telewizyjnym lub kontaktem z dziennikarzem i kamerą.

Celem każdego szkolenia jest pomoc uczestnikom w kształtowaniu pewności siebie, szczerości i wiarygodności podczas udzielania wywiadu tak, aby najlepiej reprezentowali swoją organizację i dzięki temu zwiększyli szanse pozytywnego rezonansu w mediach.

7. Czy mogę liczyć, że po szkoleniu medialnym skontaktuje się ze mną dziennikarz, wydawca lub producent programu telewizyjnego?

Tego nie możemy obiecać, a tym bardziej zagwarantować. Mamy wielu przyjaciół wśród dziennikarzy, pomagamy wzajemnie, wysyłamy sobie świąteczne życzenia, ale pracujemy niezależnie.

Masz inne pytanie? Kliknij tutaj, napisz do nas lub zadzwoń: 77 441 40 14.

sobota, 30 sierpnia 2014

5 pytań, o których być może zapomnisz przed następnym wywiadem dla mediów

Każdy po podstawowym szkoleniu medialnym wie na jakie pytania musi sobie odpowiedzieć przed zgodą na wywiad dla mediów. Kto to przeczyta, zobaczy w telewizji lub posłucha w radio? Co chcę powiedzieć? Czyje wypowiedzi pojawią się jeszcze w reporterskiej relacji?

To bardzo praktyczne pytania. Ale warto jeszcze zwrócić uwagę na inne, mniej oczywiste kwestie – zwiększające skuteczność kontaktu z mediami i satysfakcję z rozmowy z reporterem.

Oto 5 mniej oczywistych pytań przed rozmową z reporterem:

1. Dlaczego to robisz?

Niby takie oczywiste, ale często pomijane. Wybór kluczowych komunikatów jest ważny, ale nie mniej istotne jest wyjaśnienie dlaczego właśnie to robisz.

Jakie masz wezwanie do działania? Chcesz coś sprzedać? W takim przypadku musisz to zrobić ostrożnie i subtelnie. Starasz się o wsparcie finansowe dla Twojej akcji charytatywnej? Prosisz o podpisy pod petycją? Przekonujesz do wzięcia udziału w kampanii?

Oprócz kluczowych przekazów potrzebne jest dokładne przemyślenie celu wywiadu – jakiego oczekujesz efektu?

2. Jakie chcesz wywołać uczucia?

Ludzie zapomną co powiesz lub zrobisz, ale nigdy nie zapomną tego, co czuli kiedy Cię słuchali. Reporterzy zawsze szukają emocji – nie zawsze pozytywnych. To może być radość, podniecenie lub zadowolenie... Ale może też być strach, gniew lub obrzydzenie.

W najlepszych wywiadach aż kipi od emocji. To dzięki emocjom można bardziej skutecznie przekonywać do swoich racji, namawiać do działania lub zwiększyć hojność darczyńców.

Ciekawe przykłady z życia i motywujące studia przypadku dodatkowo zwiększają zainteresowanie. Podobnie działają sugestywne porównania i barwne anegdoty opowiedziane prostymi słowami.

Warto podzielić się też własnymi odczuciami dotyczącymi przedstawianej sprawy. Osobisty komentarz zachęca odbiorcę do zajęcia własnego stanowiska – na tak lub na nie.

3. Jak to wpłynie na to, co opublikują serwisy internetowe?

Dzisiaj właściwe wszystko co powiesz w prasie, telewizji i radio pojawia się też w jakiejś formie online. Nawet najmniejsze gazety, stacje telewizyjne i radiowe mają własne serwisy internetowe – łatwo dostępne przez wyszukiwarkę Google.

Zastanów się jak to, co powiesz może być skomentowane w mediach społecznościowych. Co powiedzą wpływowi blogerzy? Szczególnie w wywiadach dla prasy (ze względu na większą objętość) warto dokładnie przemyśleć które hasła kluczowe z Twojej firmowej witryny WWW powinny trafić także do tekstu opublikowanego przez redakcję online.

4. Jak to się ma do tego, co Twoja firma do tej pory o sobie mówiła?

Opowieści pomagają klientom zrozumieć cel działania firmy, jej wartości i plany oraz nawet sam produkt. Co firma zrobiła do tej pory i dokąd zmierza? Jakie oferuje produkty i/lub usługi i dlaczego? Jakie odniosła sukcesy? Jakie zaliczyła porażki? Jak to wszystko zmieniło ją, jej liderów i produkty?

Przed każdym wywiadem pomyśl jak dopasować go do głównej narracji firmy i jak mają go zapamiętać odbiorcy. Chodzi nie tylko o słowa, ale także o ton i styl. Czy ludzie dostrzegą coś co można nazwać "głównym przesłaniem"?

5. Co jeszcze możesz zaoferować reporterowi po wywiadzie?

Po wywiadzie możesz przesłać reporterowi dodatkowe dane statystyczne, wyniki badań i studia przypadku. Jeśli wyślesz je w e-mailu, zmniejszysz ryzyko błędu o jaki łatwo przy liczbach i danych technicznych produktu.

Możesz dodać archiwalne wycinki prasowe i starsze, ale wciąż aktualne informacje prasowe. Możesz też przesłać dane kontaktowe do innych ekspertów.

Nawet w przypadku wywiadu na żywo, dobrze jest skontaktować się z reporterem i producentem, żeby podziękować za czas i ciekawy materiał. To sprzyja budowaniu dobrych relacji i zwiększa szansę na kolejny udany kontakt i ciekawy wywiad.

niedziela, 11 maja 2014

Najlepszy temat dla mediów

Najwyższy budynek w mieście, najszybszy pociąg w Europie, najszczęśliwsza Polka...

Trudno znaleźć dzisiaj materiał dziennikarski bez przymiotnika w stopniu najwyższym.

Przymiotniki opisują charakter lub cechę, ale te w stopniu najwyższym zwracają uwagę na wyjątkowość sytuacji lub wydarzenia. Dobrze dobrany przymiotnik zachęca do przeczytania całego artykułu, a nie tylko pierwszego akapitu.

Z tego właśnie powodu na naszych szkoleniach medialnych zwracam uwagę na rolę przymiotników w stopniu najwyższym.

Przygotowując się do wywiadu zastanów się jaki przymiotnik najcelniej opisze to, co chcesz powiedzieć. Możesz go użyć w stopniu najwyższym? Czy to nie będzie przesada? Czy nie zabrzmi śmiesznie?

Mocny, konkretny i przekonujący przymiotnik pomoże zapracowanemu reporterowi podjąć decyzję czy warto zająć się tematem.

Tylko jeden przymiotnik

Wybierz JEDEN przymiotnik. Kiedy mówię jeden, to znaczy, że dwa lub trzy będzie za dużo. Wybierz ten, który zrobi największe wrażenie na reporterze. To właśnie ten przymiotnik pokaże co w Twoim temacie jest najważniejsze.

Być może chcesz powiedzieć o czymś co zrobiłeś pierwszy raz. Może chcesz skomentować nowy podatek, który najbardziej odczuje Twoja branża. Może najbardziej obniżyłeś ceny swoich produktów w tym roku. Może zatrudniasz najwięcej kobiet w swoim mieście.

To, co powiesz musi być konkretne i wiarygodne. Jeśli deklarujesz, że robisz coś pierwszy w branży, sprawdź dokładnie czy się nie mylisz. Reporter na pewno też to zrobi, szczególnie jeśli dotyczy to porównania z Twoją konkurencją.

Przymiotnik w sytuacji kryzysowej

Pamiętaj, że media często używają przymiotników stopniu najwyższym w sytuacji kryzysowej. Chodzi o osobę lub organizację, która popełniła błąd i wpadła w tarapaty.

Przed pierwszym kontaktem z mediami dokładnie zastanów się jakiego przymiotnika chcesz użyć do opisu tego, co się wydarzyło. Od doboru tego słowa może zależeć jak dziennikarze i komentatorzy przedstawią kryzysowe wydarzenie.

Nie chcesz przecież, żeby media mówiły przez kilka dni lub tygodni o "największej katastrofie", "najtragiczniejszym wypadku" lub "najgłupszej pomyłce stulecia".

Jaki przymiotnik w stopniu najwyższym najlepiej opisuje to, co robisz? Napisz o tym w komentarzu.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *