sobota, 29 stycznia 2011

Słoneczny komplement dla dziennikarza

Za oknem od rana słońce. Zapowiada się pogodny dzień.

Aż tu nagle...

W lokalnej gazecie czytasz artykuł napisany w oparciu o Twój pomysł. Niestety, dziennikarz cytuje tylko wypowiedzi konkurencji.

Przez kilka miesięcy "uwodziłeś" dziennikarza proponując mu kilka tematów. Wysyłałeś raporty, zdjęcia, zestawy praktycznych porad i informacje prasowe.

A tutaj... Największy konkurent w roli eksperta! Wrrr...

Właśnie chwyciłeś słuchawkę, żeby powiedzieć dziennikarzowi co o nim myślisz i gdzie go przed chwilą posłałeś. A możesz już napisałeś e-mail wyrażający Twoje "oburzenie i rozczarowanie tym incydentem"?

Daremne żale...

Tak, oczywiście, skontaktuj się z autorem artykułu, ale pod warunkiem, że rozmowa będzie konstruktywna i pozytywna. Co powiedzieć?

1. Powiedz dziennikarzowi, że z przyjemnością przeczytałeś jego artykuł.

2. Podkreśl, że cieszy Ciebie zainteresowanie tym tematem.

3. Dodaj, że słyszałeś kilka pozytywnych komentarzy o tym artykule (zakładam, że tak jest naprawdę).

4. Wspomnij o innych wątkach, o których mógłby napisać w przyszłości. Zaoferuj gotowość wystąpienia w roli eksperta.

Nigdy się nie dowiesz dlaczego dziennikarz powołał się tylko na konkurencję, ale najprawdopodobniej nie miał niecnych zamiarów.

Tak jak słońce, uprzejmość, przyjazne nastawienie i szczere komplementy skłonią dziennikarza do zmiany zdania szybciej niż wszystkie gromy, burze i wiatry świata.

środa, 26 stycznia 2011

36 fatalnych odpowiedzi w mediach

Kiedy w mediach pojawia się krytyczna informacja?

Często jest wynikiem niechętnej i negatywnej odpowiedzi na pytanie dziennikarza. Ogólnikowe i kunktatorskie odpowiedzi prowokują zaczepne, kłopotliwe, irytujące, a nawet niegrzeczne pytania.

Jak utrudnić dziennikarzowi przejęcie inicjatywy w wywiadzie? Po pierwsze, ogranicz do minimum odpowiedzi przeczące: nie mogę, nie powinni, nie będzie, nie wolno.

Po drugie, staraj się używać słów pozytywnych: ciekawy, twórczy, wyjątkowy, niezwykły.

Po trzecie, wyrzuć ze swojego słownika następujące asekuranckie wyrażenia:

   1. "To nie nasza wina."

   2. "To nie było tak."

   3. "To nie będzie działać."

   4. "To nie należy do moich obowiązków."

   5. "Niestety nie, jesteśmy zbyt zajęci."

   6. "Nie możemy zmieniać się w takim tempie."

   7. "Nie mamy na to czasu."

   8. "To zniszczy naszą markę."

   9. "To nas zrujnuje."

 10. "Nie zakończyliśmy jeszcze badań."

 11. "Nie mamy na to środków."

 12. "Nasi pracownicy nie potrafią tego zrobić."

 13. "Tak nie można mówić."

 14. "Tak nie można myśleć."

 15. "Tak nie można na to patrzeć."

 16. "To nie jest zgodne z naszą polityką kadrową."

 17. "Nie wiedzieliśmy o tym."

 18. "Nikt o tym nie wiedział."

 19. "To nie jest nasz/mój problem."

 20. "Nic nas to nie obchodzi."

 21. "Nie podoba mi się to."

 22. "Nie jestem jeszcze do tego gotowy."

 23. "Nie jesteśmy złą firmą."

 24. "Tego bym nie powiedział."

 25. "Tak bym tego nie ujął."

 26. "Możemy się bez tego obejść."

 27. "Nigdy nikogo nie okradłem."

 28. "Dlaczego nie wykorzysta pan/pani wszystkiego co mówię?"

 29. "To się nie spodoba naszym klientom."

 30. "Nie widzę związku."

 31. "Nie rozumiem."

 32. "Nie chcę wyjść na głupka."

 33. "To sprawia za dużo kłopotu."

 34. "To nie jest dobre pytanie."

 35. "To niemożliwe."

 36. "Bez komentarza."

Pamiętaj: są tylko TRZY wersje odpowiedzi na pytanie dziennikarza:

   1. pozytywna,

   2. negatywna,

   3. nijaka.

Jest prawie niemożliwe, żeby jednocześnie potwierdzać i zaprzeczać, mówić TAK i NIE, robić dobre i złe wrażenie.

Jakie wrażenie pragniesz wywrzeć na dziennikarzu? Jakie wrażenie chcesz zostawić?

sobota, 22 stycznia 2011

Po co nam media

"Widziałem pana wczoraj w telewizji," powiedział sąsiad, który do tej pory nigdy się do mnie nie odzywał. Ekspedientka w sklepie dłużej mi się przyglądała. Studenci żartobliwie poprosili o autograf.

Świat widziany przez media nie jest światem prawdziwym, ale jego medialną interpretacją – ta interpretacja kształtuje nasze wartości, opinie, nastawienia i zachowania.

Media są w stanie kształtować opinię publiczną i zmieniać jej nastawienie. Ale skąd wywodzi się ta ogromna siła wpływania na nasze życie?

To podstawowe pytanie dla wszystkich, którzy pragną zrozumieć media i umiejętnie je wykorzystać do swoich celów.

5 razy media

Odwołując się do pożytecznej także w marketingu teorii potrzeb Masłowa można wyróżnić pięć podstawowych powodów dlaczego potrzebujemy media:

1. Potrzeba wiedzy i zrozumienia.

Media pomagają odnaleźć sens w szybko zmieniającym się i coraz bardziej skomplikowanym świecie. Każdy chce lepiej rozumieć swoje bezpośrednie otoczenie. Media dostarczają inspiracji, motywacji i edukacji.

2. Potrzeba refleksji, uznania, miłości i przyjaźni.

Być może uważasz, że media jedynie wzmacniają negatywne stereotypy i utrwalają obiegowe opinie. Ale media w swojej pierwotnej postaci - jak rzeźba, malarstwo i sztuka - pomagają dostrzegać i doceniać piękno. Zaspokajają nasze potrzeby estetyczne i emocjonalne.

Mimo skłonności do przesady i uproszczeń, media zbliżają ludzi do siebie i zaspokajają potrzebę miłości i przyjaźni.

3. Potrzeba wartości i szacunku.

Media znakomicie pomagają w samodoskonaleniu. Pressence Newsletter na przykład, służy dzieleniu się wiedzą i doświadczeniem w public relations. Jego celem jest także dostarczenie pomysłów PR, inspiracji i motywacji.

Media wzmacniają nasze poczucie pewności siebie i wiary we własne siły - podnoszą status i poziom społecznej debaty.

4. Potrzeba przynależności.

Teoria potrzeb Masłowa pokazuje, że każdy ma ogromną potrzebę przynależności i bycia w grupie. Ta potrzeba może być zaspokojona na wielu poziomach - w rodzinie, wśród przyjaciół, w lokalnej społeczności lub nawet poprzez czucie się członkiem narodu!

Media zbliżają ludzi do siebie i dają poczucie bycia w grupie.

5. Potrzeba ucieczki od rutyny codziennego dnia.

Nie trzeba być bankowcem, żeby zauważyć, że wszyscy coraz bardziej się zadłużamy i pracujemy więcej, żeby spłacić raty. Rośnie presja na wyniki w pracy i wydłuża się czas spędzany poza domem.

Czujemy, że mamy coraz mniej czasu i jesteśmy mniej cierpliwi. Świat staje się coraz bardziej zatłoczony i konkurencyjny. Marzymy o prostszym i łatwiejszym życiu.

Media dają nam ulgę od codziennych obowiązków i dla wielu są jedyną rozrywką. Pozwalają wyzwolić się choć na chwilę z kieratu fizycznego świata i wejść do innej rzeczywistości.

Spójrz chociażby na rosnącą popularność programów poradniczych z instrukcjami jak wyremontować dom, zagospodarować ogród, smacznie gotować, gdzie pojechać na egzotyczne wakacje bez potrzeby ruszenia się z Twojej ulubionej kanapy!

Konkluzja

Media pomagają zrozumieć świat. Wybierają i interpretują informacje, wydarzenia i obrazy w "krótkich segmentach czasu". Nasze postrzeganie rzeczywistości jest kształtowane przez komunikaty i obrazy przekazywane przez prasę, telewizję, radio i Internet.

Czy jesteś zainteresowany wykorzystaniem mediów do budowy swego wizerunku i zarządzania nim? Czy chcesz zwiększyć swoją obecność w prasie, telewizji i/lub radiu? szkolenie medialne pomoże Ci lepiej zaprezentować siebie, swoją firmę, produkt i/lub usługę w mediach?

środa, 19 stycznia 2011

Fakty, proszę!

Co zrobić kiedy przygotowując się do wywiadu na trudny temat z dociekliwym reporterem mimo wzorowego wykonania całej pracy domowej i przemyślanego wyboru trzech najważniejszych myśli, nadal masz wrażenie, że dziennikarz może przekręcić najważniejsze fakty?

Co będzie jeżeli dziennikarz pomyli kluczowe dane: nazwiska, daty, liczby?

Jeżeli poświęcisz większość czasu na edukację reportera na temat najdrobniejszego szczegółu, będziesz miał mniej czasu na przekazanie najważniejszych wiadomości i zwiększysz ryzyko przypadkowo wybranego cytatu.

Może być jeszcze gorzej! W artykule nie pojawi się żaden cytat, bo Twój najważniejszy przekaz zagubi się w gąszczu technicznych informacji o firmie.

Jak temu zapobiec?

Prosta informacja prasowa z podstawowymi danymi rozwiąże problem.

Umieść na kartce papieru (lub w e-mailu) wypunktowane główne fakty. Reporterowi pozostanie tylko ich przepisanie lub skopiowanie z e-maila. Ryzyko przekłamania znacznie się zmniejszy (nigdy nie możesz go wykluczyć).

Co więcej, nie musisz tracić cennych minut na żmudne dyktowanie liczb, nazwisk i nazw – masz więcej czasu na prawdziwą rozmowę z dziennikarzem.

Opracowując informację prasową pamiętaj o pięciu zasadach:

   1. Zacznij od najważniejszych faktów.

   2. Używaj równoważników zamiast pełnych zdań.

   3. Zachowaj podwójne odstępy pomiędzy liniami.

   4. Używaj prostej i czytelnej czcionki.

   5. Podaj jak najwięcej ciekawych i istotnych faktów.

Informacje prasowe nie są rozwiązaniem na każdy problem. Na przykład kiedy dzwoni do Ciebie dziennikarz polityczny z prośbą o szybki komentarz dotyczący publikacji nowych faktów o katastrofie prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem.

Ale w innych sytuacjach (na przykład premiera produktu, oficjalne ogłoszenie kampanii wyborczej albo uporanie się z kryzysem) takie dokumenty są nieocenionym narzędziem komunikacji z mediami, zmniejszającym ryzyko przypadkowego zniekształcenia faktów.

sobota, 15 stycznia 2011

Czego uczą dziennikarzy

"Wejdź w skórę dziennikarza i poznaj jego styl myślenia." To jedna z najczęściej powtarzanych rad dla specjalistów PR. Łatwo radzić. Trudniej to zrobić.

Jest jednak sposób, który może ułatwić to pozornie karkołomne zadanie - wystarczy przyjrzeć się metodom szkolenia dziennikarzy.

Wiedza o tym, czego uczy się dziennikarzy, pozwala lepiej przygotować się do spotkania z nimi. Zacznijmy od wywiadu.

Czego uczą dziennikarzy przygotowujących się do pierwszego w życiu wywiadu? Przede wszystkim naturalności. Wywiad nie musi być prowadzony w urzędowej i sztywnej atmosferze.

Wywiad to przecież rozmowa z kimś na jakiś temat. Reporter przychodzi na wywiad, żeby słuchać i słyszeć - swoje opinie powinien zachować dla siebie.

I. Przygotowanie do wywiadu

1. Idź na wywiad przygotowany. Przejrzyj artykuły w archiwum redakcji na interesujący Ciebie temat. Na przykład, jeśli rozmawiasz z kimś kto zajmuje się hodowlą szynszyli i denerwują go ludzie walczący o prawa zwierząt, warto sprawdzić jakie zwierzęta trzyma w domu i jak je traktuje.

2. Przygotuj pytania. Nie oczekuj, że wszystkie odpowiedzi będą Ci podane "na tacy". Lista pytań pomoże uporządkować myśli. Dzięki tej liście nie przeoczysz ważnej informacji.

3. Umów się na wywiad. Nie możesz tak "z ulicy" wejść do biura i zająć komuś pół godziny. Bądź punktualny.

4. Ubierz się stosownie do okazji. Okaż rozmówcy szacunek.

5. Zawsze miej ze sobą trzy rzeczy: długopis, notatnik i szczyptę soli, żeby doprawić smak potrawy przed podaniem. Bądź sceptyczny i nie wierz wszystkiemu, co usłyszysz.

II. Przeprowadzenie wywiadu

1. Przedstaw się i podaj nazwę redakcji, dla której piszesz.

2. Spójrz rozmówcy w oczy. Unikaj sytuacji, w której rozmówca widzi tylko czubek Twojej głowy i palce pieczołowicie zapisujące wszystko co mówi. Takie zachowanie wprowadza nerwowość i rozmówca zaczyna cedzić słowa.

3. Zwykle celem pierwszego pytania jest sprawdzenie pisowni nazwiska rozmówcy. Nie polegaj na pisowni, którą widziałeś w jakiejś gazecie. Może być błędna. Błąd w nazwisku to niechybnie najgłupszy sposób utraty wiarygodności.

4. Powiedz głośno imię i nazwisko i powtórz to kilka razy w czasie wywiadu.

5. Dwa razy sprawdzaj daty i nazwiska. Bogusław to nie Bogdan. Nowak czy Novak? Głupie pytania to tylko te, których nie zadałeś z obawy przed ... ośmieszeniem.

6. Rozpocznij od łatwych pytań, aby rozluźnić rozmówcę. Twarde "orzechy" zostaw na później. Unikaj pytań sugerujących odpowiedź. Nie pozwól, żeby Twoje opinie wpływały na treść pytań.

7. Zadawaj pytania otwarte, gdyż wymagają rozbudowanych wypowiedzi. Pytaj o opinie. Na przykład, "Jak zareagowałeś?", "Dlaczego tak postąpiłeś?". Postaraj się zanotować jak najwięcej cytatów.

8. Nie zadawaj pytań, które pozwalają odpowiadać jednym słowem.

9. Nie zadawaj pytań negatywnych. Nie pytaj, na przykład, "Nic się nie wydarzyło?" Nie stwarzaj rozmówcy okazji do powiedzenia, "Nie."

10. Pokaż rozmówcy, że wiesz coś na jego temat. Można to nazwać "ustawianiem" rozmówcy. Na przykład, "Panie Nowak, zaangażował się pan w obronę ludzi, którzy mogą stracić pracę po przejęciu pana firmy przez konkurencję. Jak pan ocenia prawdopodobieństwo, że to naprawdę się wydarzy?"

11. Nie dyskutuj o faktach. Nie dziw się bez powodu.

12. Nie obiecuj, że dasz rozmówcy artykuł do przeczytania przed publikacją.

13. Nigdy nie polegaj wyłącznie na nagraniu rozmowy na dyktafon. Baterie wyczerpują się w najciekawszym momencie rozmowy. Wolne miejsce na dysku kończy się na kilka sekund przed puentą.

14. Stwórz okazję do kontynuowania tematu. Zapytaj czy rozmówca zgodzi się na dodatkowe pytania w trakcie pracy nad artykułem. Poproś o numer telefonu komórkowego.

III. Robienie notatek

1. Opracuj własny system skróconego zapisu. Oszczędzasz czas i miejsce w notatniku. Na przykład, DYR to dyrektor, PRE to prezes, US to urząd Skarbowy.

2. Cytaty weź w kółka lub cudzysłów. Pisz tylko po lewej stronie notatnika. Po prawej zostaw miejsce na uporządkowany materiał.

3. Słuchaj uważnie. Nie rób niepotrzebnych notatek.

4. Dokładnie notuj cytaty - szczególnie te, które dotyczą najważniejszych punktów wywiadu.

5. Obserwuj szczegóły z otoczenia rozmówcy i notuj wrażenia.

6. Koncentruj się na tym, co widzisz i słyszysz. Zaraz po zakończeniu wywiadu uporządkuj notatki. Ułóż je według ważności.

7. Nie musisz notować całych zdań jeśli nie dotyczą cytatów.

8. Zapisuj szczegóły, które najszybciej ulatują z pamięci: nazwiska, wiek, adresy, dane statystyczne, kwoty pieniędzy.

8. Poproś o życiorys (biogram) rozmówcy.

9. Przejrzyj wycinki prasowe, które pomogą lepiej zrozumieć i opisać temat.

IV. Wyszukiwanie anegdot

Ciekawy tekst opiera się na pasjonujących anegdotach. Reporter zawsze szuka ciekawostek. Dociekliwy reporter dopytuje także o indywidualne doświadczenia. Prosi o podanie przykładu i okoliczności, kiedy to się wydarzyło.

Anegdota to krótkie opowiadanie - dlatego może stać się składnikiem dłuższej opowieści. Często służy do ilustracji cechy rozmówcy, na przykład, lojalność, odwaga, upór lub inny wyróżnik, który może być uwypuklony w tytule. Anegdota musi być dokładnie sprawdzona i udokumentowana.

V. Patrz na rozmówcę

Obserwuj ruchy, gesty, mimikę, sposób wypowiedzi, ubiór. 93% całej komunikacji odbywa się poza słowami. Jeśli zamierzasz opowiedzieć czytelnikowi całą historię, musisz uwzględnić jej wszystkie elementy.

VI. Obserwuj otoczenie

Tablice ogłoszeń, biurka, zdjęcia na ścianach, segregatory, itp. Kwiaty są sztuczne czy prawdziwe? Jaki zapach jest w pokoju? Czy słońce zagląda przez okno? Jak to wszystko pasuje do rozmówcy? Unikaj opisów dla samych opisów.

VII. Po wywiadzie

Niektórzy rozmówcy są mistrzami "wpuszczania w maliny". Dlatego sprawdzaj wszystko co usłyszałeś (cytaty, liczby) w innych źródłach. Nie wierz samym słowom. Musisz być trochę sceptyczny. Jeśli Twój rozmówca twierdzi, że dzisiaj jest wtorek, sprawdź to na dwóch kalendarzach.

No to jaki dzień dzisiaj mamy? Jesteś gotowy do rozmowy z dziennikarzem?

środa, 12 stycznia 2011

Wszystko co zawsze chciałeś wiedzieć o relacjach z mediami

Znasz kogoś kto nie zna się na PR*? Kto nie opanował do perfekcji relacji z mediami? Kto nie potrafi owinąć wokół palca każdego dziennikarza?

To znaczy, że znasz też 44 typowe odpowiedzi dziennikarzy na Twoje równie typowe pytania.

1. Piszę krytyczny artykuł o Twojej firmie i dzwonię do Ciebie o 22:00, bo za pół godziny muszę oddać artykuł do druku. Tak. Właśnie tak sobie to zaplanowałem.

2. Potrzebuję krótkiej wypowiedzi dla mojej redakcji. Powiedz tylko to, co chcę usłyszeć i... cześć pieśni.

3. Mówisz za szybko i nie nadążam z notatkami. Nic nie szkodzi. Wybiorę coś z tego, co uda mi się zapisać i podam to w dowolnym kontekście.

4. Wkurza mnie to, że mi się nie podlizujesz. Naprawdę nie znasz mojego nazwiska? Nie znasz moich możliwości? Wiesz jaki mamy nakład?

5. Jedyne o czym marzę to zakończenie tego artykułu i ciepła kąpiel. Gapię się na telefon myśląc, że to zrozumiesz i w końcu do mnie zadzwonisz - tak jak obiecałeś trzy godziny temu.

6. Ten deszcz chyba nigdy nie przestanie padać. Nie mam ochoty wychodzić na miasto. Nie licz, że przyjdę na Twoją konferencję prasową.

7. Znam numer telefonu reportera, który może Ci pomóc, ale redakcja mnie zabije, jeśli go podam.

8. Kiedy mówię, "Jak podaje moje źródło..." to taki mój sposób zdobywania potwierdzenia informacji, o której wiem, że jest nieprawdziwa.

9. Kiedy mówię, "Mam inne informacje..." to znaczy, że wątpię w Twoje słowa.

10. Kiedy mówię, "Proszę przesłać nam to oświadczenie faksem..." to znaczy, że właśnie zorientowałem się, że nie masz nic ciekawego do powiedzenia i idę na obiad.

11. Obojętnie co powiesz napiszę artykuł wyłącznie w oparciu o moje opinie i źródła. Wyjątek? No chyba, że powiesz mi coś w absolutnym zaufaniu i będzie to prawdziwa *bomba*.

12. Kiedy pytam o konkurencję potrzebuję mocnych i obraźliwych określeń, które doleją oliwy do ognia. Bardzo mi w ten sposób pomożesz. Będę niezmiernie wdzięczny. Polecę Cię wszystkim kolegom.

13. Tak. Czytałem o tym w konkurencyjnej gazecie. Powiedz mi to samo, ale podlej trochę innym sosem. Ja zrobię swoje i nikt nic nie zauważy.

14. Tak. Otrzymałem Twój e-mail. Nie miałem wolnej chwili, żeby go przeczytać.

15. Tak. Otrzymałem Twój e-mail. Nie miałem ochoty go przeczytać.

16. Tak. Otrzymałem Twój e-mail. Pomyłkowo go skasowałem przed przeczytaniem.

17. Tak. Pamiętam naszą rozmowę telefoniczną, ale gdzieś zapodziałem numer Twojego telefonu.

18. Kiedy proszę o powtórne przesłanie maila, to znaczy, że poprzedni wykasowałem i to samo zrobię z następnym.

19. Te dziwne dźwięki, które słyszysz w słuchawce, to moje *przewracanie oczami* ze zdumienia.

20. Wysłałeś mi informację z załącznikiem. Właśnie zablokowałem Twój adres e-mail w moim programie pocztowym.

21. Nie interesuje mnie Twoja firma ani to, co w niej robisz. Może się jednak zdarzyć, że redaktor będzie miał głupi pomysł i zleci mi artykuł o Twojej organizacji - wtedy być może będę zainteresowany rozmową z Tobą.

22. Jedyny powód, dla którego rozmawiam z Tobą przez telefon, to symulowanie pracy (ale mnie boli głowa!) i okazja do wymigania się od pisania artykułu o: a) tuczu trzody chlewnej w Zimnej Wódce, b) cenie benzyny w 2017 roku, c) nowym wirusie/robaku w Internecie.

23. Mam dzisiaj dobry humor i daję Ci pół minuty na przedstawienie tematu. Może nawet zadam kilka pytań.

24. Znowu Ty? Ktoś dzwonił do Twojej firmy z naszej redakcji? Nie mam bladego pojęcia kto.

25. Twoja informacja prasowa jest fatalnie napisana. Poza tym, ja nie piszę o mrożonkach. Dlaczego ją przysłałeś?

26. Bardzo prawdopodobnie nie grzeszysz nadmiarem inteligencji. Może kiedyś udowodnisz, że jest inaczej. Nie sądzę, że wtedy będę o tym pamiętał.

27. Jestem spłukany. Z przyjemnością przyjmę zaproszenie na obiad. Tak. Możesz zapłacić.

28. Jestem spłukany. Z przyjemnością przyjmę zaproszenie na drinka. Na dużo drinków. Tak. Możesz zapłacić. To oczywiste.

29. Nie rozumiem dlaczego nie mogę zrobić wywiadu z szefem/prezesem/dyrektorem Twojej firmy bez Twojej obecności. Zaczynam podejrzewać, że Twój szef/prezes/dyrektor jest trochę ograniczony umysłowo.

30. Nagrałem się na Twojej automatycznej sekretarce, ale w głębi serca mam nadzieję, że nie oddzwonisz i dzięki temu będę mógł napisać: "Firma odmówiła komentarza".

31. Powiedziałem Ci, że muszę mieć Twoją wypowiedź do 15:00, bo o 18:00 mam sprawdzian z francuskiego i muszę jeszcze się trochę pouczyć.

32. Nie wiedziałem, że [nowinka technologiczna w Internecie] jest tak beznadziejnie nudna. Jak zamierzacie na tym zarobić?

33. Prawdę mówiąc z przyjemnością bym o tym napisał, ale mój wydawca niecierpi Twojej firmy.

34. Prawdę mówiąc z przyjemnością bym o tym napisał, ale szkoda, że się u nas nie reklamujecie.

35. Prawdę mówiąc z przyjemnością bym o tym napisał, ale redaktor wydania uważa, że to nudny temat i chyba podobnie sądzą nasi czytelnicy.

36. 17:54. Mamy piątkowe popołudnie i wszyscy dziennikarze zastanawiają się gdzie pojechać na weekend. Tak. To najlepsza pora na wrzucenie do Internetu złej wiadomości. Nikt jej nie przeczyta.

37. To ciekawy temat, ale dlaczego nie zaproponowałeś mi go pierwszemu. Wczoraj pisała o tym konkurencja.

38. Powołam się tylko na rzecznika prasowego, bo zapomniałem jak się nazywasz.

39. Przeczytałem o tym wczoraj w "Rzeczpospolitej". Świetnie ich nabrałeś. Dobra robota. Gratuluję!

40. Naprawdę? Umieściliście ten artykuł w firmowym newsroomie w Internecie. Przecież to bardzo negatywny artykuł!

41. Nie jestem taki głupi. Też czytam forum dyskusyjne "Gazety Wyborczej".

42. Wczoraj przy piwie rozmawiałem z kolegą dziennikarzem, który powiedział, że lubisz mówić za dużo. Chętnie zrobię z Tobą wywiad do sobotniego magazynu.

43. Prawdę mówiąc bez Ciebie moja praca byłaby jeszcze trudniejsza, ale nigdy się do tego nie przyznam. NIGDY.

44. Nie wierz we wszystko o czym piszą media.

*Dedykowane wszystkim wspaniałym ludziom pracującym w mediach i PR, a nie jednej konkretnej osobie.

sobota, 8 stycznia 2011

Nieidealny rzecznik prasowy

Jaki jest idealny rzecznik prasowy? Na pewno nie występuje w mediach w ciemnych okularach :-)

Mówi to, w co wierzy i mówi prawdę. Opinie uzasadnia faktami. Przekazuje myśli kierując się sposobem myślenia i punktem widzenia odbiorcy. Podaje tylko sprawdzone informacje. Nie spekuluje. Tryska energią i entuzjazmem.

Jest aktywny. Nie czeka aż reporter do niego przyjdzie. Jest łatwo osiągalny i zawsze do dyspozycji mediów. Nigdy nie mówi, "Bez komentarza" - nawet kiedy nie ma nic do powiedzenia. Ufff!

Rzecznicy prasowi bez względu na branżę, doświadczenie i... płeć popełniają mniej więcej podobne błędy.

Na podstawie moich obserwacji ze szkoleń medialnych i tego, co można przeczytać w prasie, zobaczyć w telewizji i usłyszeć w radiu błędy rzeczników prasowych można podzielić na dziesięć rodzajów:

1. Błędne zrozumienie roli mediów.

Niektórzy rzecznicy prasowi chętnie łączą wystąpienia w mediach z reklamą. Nie ma dziennikarza, redaktora, wydawcy, który chce służyć za planszę reklamową jakiegoś produktu czy usługi. Ich praca polega na dostarczaniu czytelnikom, widzom i słuchaczom ciekawych i praktycznych informacji. Jeżeli zaspokoisz tę potrzebę, możesz liczyć na przychylny komentarz.

2. Pomylenie roli rzecznika prasowego

Dla niektórych rzeczników prasowych kontakt z dziennikarzem nie różni się od kontaktu z klientem, któremu koniecznie trzeba coś sprzedać. Zachwalają swój towar jak przekupki na targu i "walczą" o klienta do samego końca. Marszczą potem brwi czytając niepochlebne artykuły - jeżeli jakiekolwiek się ukażą.

3. Brak głównego przesłania

Przygotowanie kluczowych komunikatów wydaje się tak oczywiste jak to, że na wywiad nie można przyjść nago. Ale używając tej przenośni powiem, że niektórzy rzecznicy przychodzą na spotkanie z dziennikarzem... tylko w bieliźnie. Zastanów się co chcesz powiedzieć i ubierz to w zapadające w pamięć słowa i zadania. Bez mocnych, klarownych i zwięzłych komunikatów trudno oczekiwać dobrych artykułów.

4. Bombardowanie szczegółami

Rzecznik czasem czuje, że musi trochę "podszkolić" dziennikarza. Zasypuje go mnóstwem detali - ważnych i nieważnych. Nie wszystkie dane to informacje - informacje to dane, które niosą znaczenie. Dobry rzecznik wie jak głęboko wchodzić w szczegóły (inaczej to wygląda w prasie fachowej, inaczej w ogólnej) i jakiego rodzaju szczegóły pomogą zrozumieć temat lub problem.

5. Gadulstwo

Niedoświadczeni rzecznicy nie wiedzą, kiedy postawić kropkę. Nadmiar słów niesie ryzyko przekłamań i przypadkowo wybranych cytatów. Każdy wywiad, który trwa dłużej niż 20 minut, zwiększa ryzyko powiedzenia jednego zdania za dużo. Niestety zwykle jest to zdanie, które trafi do druku. Odpowiedzi mają być zwięzłe i rzeczowe - długie i ogólnikowe zdania trafiają do kosza.

6. Brak umiejętności słuchania

Umiesz czytać w ludzkich myślach? Nie mów o tym głośno. Jeżeli chcesz zdenerwować dziennikarza, wchodź mu w słowo albo kończ zadawane przez niego pytania. Szacunek okazuje przez uważne słuchanie. Powiedziałem uważne słuchanie? Nie. Bardzo uważne słuchanie. Aby upewnić się czy zrozumiałeś pytanie, musisz je czasem powtórzyć własnymi słowami. Daj więc reporterowi skończyć pytanie, a sobie szansę dobrej odpowiedzi.

7. Używanie żargonu

Czasem trudno jest rzecznikowi dostosować język do poziomu wiedzy dziennikarza - ale bez tej umiejętności nie ma mowy o skutecznej komunikacji. Skomplikowany język zwiększy liczbę błędów w artykule. Z drugiej strony, nadmiernie uproszczona terminologia źle zabrzmi w uszach doświadczonego dziennikarza i pomniejszy szansę na wartościowy tekst.

8. No i CO z tego wynika?

Zbyt często rzecznicy prasowi skupiają się na szczegółach i zawiłościach technicznych zapominając, że tak naprawdę idzie o przedstawienie klientom swego produktu lub usługi w jak najlepszym świetle. Pokaż jak produkty i usługi rozwiązują problemy klientów oraz pomagają realizować cele i marzenia.

9. Lekceważące opinie o konkurencji

Rzecznik może szybko stracić wiarygodność przez zarozumiałe i nieuzasadnione wynoszenie się ponad innych. Dużo lepiej kiedy mówi o wyjątkowych cechach swego produktu, korzyściach oferty i planach zwiększenia udziału w rynku. Konkurencji nie trzeba chwalić, ale lepiej mówić o niej z szacunkiem. Prawdziwą rywalizację prowadzi się poza mediami. Krótko mówiąc, dwa razy pomyśl zanim cokolwiek powiesz o konkurencji.

10. Prężenie muskułów

Niektórzy rzecznicy prasowi wierzą, że tylko szorstkie i twarde potraktowanie dziennikarza zapewni im kontrolę nad rozmową. Taka "kontrola" przez zastraszenie czasem robi wrażenie na początkującym dziennikarzu. Możesz tak wygrać jedną lub dwie potyczki, ale przegrasz wojnę. Zwycięstwo zawsze należy do tego, kto wysyła artykuł do druku. Co podpowiada Ci inteligencja? Zostaw swoje ego za drzwiami.

Czy są jeszcze jakieś inne błędy popełniane przez rzeczników prasowych? Na pewno. Na początek wystarczy unikać tych dziesięciu, aby znacząco poprawić relacje z dziennikarzami.

środa, 5 stycznia 2011

Ręce też mówią

Na szkoleniach medialnych zdarzają się klienci, którzy żywo gestykulują – mówią z pasją i ogniem w oku. Z ich wystąpienia bije siła, zdecydowanie i pewność siebie. Wszystko co robią daje jasny przekaz: "Głęboko wierzę w to, co mówię."

Kiedy jednak włączam kamerę, widzę przed sobą zupełnie inną osobę. Opadnięte ramiona, matowy głos, energia żółwia na finiszu maratonu.

Taka swoista "petryfikacja przekazu" psuje nawet najlepiej przygotowaną prezentację. Kiedy przestajesz poruszać rękami Twoje ciało traci energię. Ludzie dostrzegają mniej ruchu. Tracą zainteresowanie tym, co mówisz.

Zaciśnięcie dłoni prowadzi do napięcia mięśni obydwu rąk i ramion. To napięcie przechodzi na całe ciało docierając na koniec do strun głosowych. Twój głos zamiast brzmieć mocno, zdecydowanie, energicznie jest matowy, słaby i monotonny - wystąpienie skazane jest na porażkę.

Siła naturalnego gestu

Czy chcesz mi teraz powiedzieć, że nie gestykulujesz?

Nie wierzę.

Susan Goldin-Meadow, autorka książki, "Hearing Gesture – How Our Hands Help Us Think" pokazuje, że nawet głuchonieme dzieci gestykulują kiedy wydają dźwięki. Poruszanie dłońmi w czasie mówienia jest jakby zaprogramowane w naszym stylu komunikacji.

Pewni siebie i zrelaksowani mówcy żywo gestykulują. Nerwowe osoby wymachują rękami. To zasadnicza różnica.

Twoje gesty muszą być naturalne. Nie próbuj na siłę unosić ku górze wskazującego palca, aby podkreślić ważny punkt, jeżeli tak nie postępujesz na co dzień. Nie wymachuj jedną ręką trzymając drugą w kieszeni, jeżeli nie masz takiego zwyczaju. Wykonuj tylko oczywiste i naturalne gesty.

Konkluzja

Każdy z nas gestykuluje – ruszamy dłońmi, rękami i ramionami. Nie wszyscy potrafią to kontrolować. Świadoma gestykulacja w wystąpieniu publicznym zwiększa wiarygodność prelegenta i zachęca do słuchania.

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *