poniedziałek, 31 grudnia 2012

10 najbardziej popularnych artykułów na blogu "Trener medialny" w 2012

W tym roku opublikowałem na blogu "Trener medialny" 26 artykułów poradniczych o współpracy z mediami.

Z ciekawości sprawdziłem w statystykach, które cieszyły się największą popularnością. Jako autor nigdy nie wiem (może tylko ja tak mam), który wpis wywoła największe zainteresowanie.

Oto 10 tekstów, które były najchętniej czytane w tym roku (kolejność odwrotna - od najmniej do najbardziej popularnego):

10. Quiz: 10 etycznych problemów PR

9. Szkolenia medialne dla bystrzaków

8. 7 "niewinnych" pytań reportera

7. Jak nauczyć się krótko odpowiadać na pytania reportera

6. Odpowiesz na pytanie za milion złotych?

5. Jak poprawić w 30 dni relacje z mediami

4. Dziennikarskie sztuczki, czyli w sieci pytań

3. 10 pytań po wywiadzie dla mediów

2. 5 elementów planu komunikacji kryzysowej

1. Eksperci i "eksperci"

O czym jeszcze chciałbyś przeczytać na tym blogu? Napisz o tym w komentarzu.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Świąteczne życzenia

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku.

Przychylności wszechświata, siły w ramionach i czystego ognia w sercu, co ogrzeje wszystko wokół Ciebie szczęściem i radością.

Marzeń, o które warto walczyć, radości, którymi warto się dzielić, przyjaciół, z którymi warto być i nadziei, bez której nie da się żyć!

Niech wszystko czego się dotkniesz pomoże w spełnieniu marzeń, a każda najdrobniejsza nawet czynność przybliża Ciebie do bycia najszczęśliwszą i najbardziej uśmiechniętą osobą spośród wszystkich ludzi.

- Bogusław Feliszek, Pressence PR

PS. Bez Ciebie moja praca nie miałaby dla mnie żadnego sensu.


środa, 12 grudnia 2012

SNR, czyli syndrom nudnego rozmówcy

Spotkałem dyrektora działu komunikacji w dużym banku, który nie był zadowolony z serii wypowiedzi prezesa jego firmy dla mediów.

Ujawnia bankowe sekrety? Nie.

Krytykuje swoich pracowników? Nie.

Atakuje prezesa NBP? Nie.

Martwiło go to, że wypowiedzi jego szefa rzadko są wykorzystywane przez dziennikarzy.

Też zastanawiasz się dlaczego reporter nie wykorzystał żadnej Twojej wypowiedzi z ostatniego wywiadu? Może cierpisz na SNR – Syndrom Nudnego Rozmówcy.

Syndrom Nudnego Rozmówcy objawia się brakiem umiejętności przekazania reporterowi ciekawych, aktualnych i ważnych informacji w przekonujący sposób.

Oto trzy konkretne błędy jakie popełniają szefowie w rozmowach z reporterami i porady jak unikać Syndromu Nudnego Rozmówcy:

1. Słowotok

Trochę to dziwne, ale im bardziej szef obawia się rozmowy z dziennikarzem, tym więcej zaczyna mówić. Kontrolowanie przebiegu wywiadu nie polega na zagadywaniu reportera na śmierć. Jeśli nie otrzyma potrzebnych informacji, nikt nie będzie zadowolony – ani on, ani Ty.

Wywiad to rozmowa biznesowa, nie monolog. Odpowiedzi powinny być pełne, ale nie wyczerpujące – 30 sekund w wywiadzie dla telewizji, 45 sekund dla radia i minuta dla prasy. Odpowiedzi w programach na żywo nie powinny przekraczać półtorej minuty. We wszystkich powinien być co najmniej jeden kluczowy komunikat.

2. Unikanie odpowiedzi

Każdy wywiad polega na tym, że jedna osoba zadaje pytania i druga na nie odpowiada, nawet jeśli jej się nie podobają.

Nie ma nic zdrożnego (a nawet jest to obowiązkowe) w przechodzeniu po krótkiej odpowiedzi do jednego z kluczowych komunikatów, ale nie do przyjęcia jest całkowite ignorowanie pytań i nieustanne bombardowanie dziennikarza głównymi przekazami.

W najlepszym przypadku reporter nie wykorzysta tego, co powiesz. W najgorszym – opublikuje wywiad na YouTube, żeby Cię ośmieszyć.

3. Nudne odpowiedzi

To zdecydowanie najmocniejszy i najbardziej szkodliwy objaw SNR. Można go zaobserwować u szefów, którzy kurczowo trzymają się swoich kluczowych przekazów lub zamiast jasno odpowiadać na pytania używają branżowego żargonu i powtarzają wyświechtane dykteryjki.

Reporterzy potrzebują wypowiedzi, które wypełnią ich teksty ciekawymi historiami, barwnymi przykładami i wiarygodnymi cytatami. Oczywiście, taka rozmowa nie może być improwizacją – musi być przygotowana.

Trzy komunikaty i wzmacniacze

Nikt do tej pory nie wymyślił lepszej metody od opracowania i przećwiczenia trzech kluczowych komunikatów popartych kilkoma "wzmacniaczami". Te "wzmacniacze" to barwny język, krótkie opowiadania, osobiste przykłady, zgrabne bon moty, zrozumiałe liczby i poruszające porównania.

Prezesi i dyrektorzy, którzy ubarwią swoje wywiady oryginalnymi "wzmacniaczami", mają zagwarantowane miejsce w gazecie, radiu i telewizji. Co więcej, reporterzy wykorzystają te informacje, na których im zależy i które zaciekawią czytelników, czyli klientów.

Czyż nie taki jest przede wszystkim sens inwestycji czasu i energii szefa w wywiad dla mediów?

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 6 listopada 2012

Trzy akapity o skarpetkach, czyli jak zainteresować media

Jeśli wiesz jak napisać e-mail, potrafisz także napisać propozycję tematu dla mediów.

To nic trudnego – wystarczy kilka zdań, których codziennie używasz kiedy mówisz o swojej firmie. Na przykład:

"Prowadzimy sprzedaż wysyłkową skarpet. Znajdziesz je w skrzynce na listy – tak jak ulubione czasopismo. Już nigdy nie będziesz marnować czasu na kupowanie skarpet w sklepie."

Czasem będziesz musiał dopasować swoją propozycje do profilu redakcji (nowe firmy), zainteresowań czytelników (zdrowa żywność, eleganckie ubrania dla dzieci, kosmetyki) lub czasu przedstawienia propozycji (wakacje, Dzień Ojca, Boże Narodzenie).

Trzy akapity

Propozycja atrakcyjnego tematu dla mediów zmieści się w trzech akapitach.

W pierwszym akapicie przedstaw krótko swoją firmę i napisz co wyróżnia jej ofertę. Podaj adres witryny WWW lub firmowego bloga jako źródła dodatkowych informacji.

W kolejnym wyjaśnij jak to, co robi Twoja firma pomoże rozwiązać problem czytelników gazety lub czasopisma. Możesz opisać korzyści, rezultaty lub nawet powołać się na opinie zadowolonych klientów.

W trzecim akapicie zachęć dziennikarza do konkretnego działania. Zaoferuj produkt lub usługę do przetestowania i napisania recenzji. Powiedz w jakiej specjalności jesteś ekspertem i zaproponuj tematy do skomentowania.

Nie zapomnij o adresie e-mail i telefonie do kontaktu.

Pięć pytań

Szukając inspiracji do tekstu propozycji dla mediów, odpowiedz na kilka pytań:

1. Czym zajmuje się Twoja firma i jakie oferuje produkty lub usługi?

2. Co wyróżnia Twoją ofertę? Dlaczego jest wyjątkowa? Jeśli nie ma w niej nic ciekawego, nie licz, że redaktor sam to wymyśli.

3. Dlaczego to zainteresuje czytelników? Jaką będą mieć z tego korzyść?

4. Co klienci mówią o Tobie, firmie i produktach?

5. Jaką odważną, niezwykłą lub prowokacyjną tezę o Twoim produkcie lub usłudze jesteś gotów przedstawić i udowodnić? Pamiętaj, że Feliks Baumgartner podniósł poprzeczkę bardzo wysoko.

Konkluzja

Nigdy nie zakładaj z góry, że Twoja historia nie nadaje się do druku. Zdziwisz się jak często redakcje szukają nowych tematów i jak bardzo medialny rozgłos po publikacji pomaga zarówno nowym firmom jaki i tym o ustabilizowanej pozycji na rynku.

Napisz dziś trzy akapity propozycji tematu dla mediów i wyślij redakcji, która może się tym zainteresować. W komentarzu napisz jak poszło!

poniedziałek, 8 października 2012

Blokowanie, przechodzenie i podkreślanie w wywiadzie dla mediów

Jednym z najczęstszych błędów w udzielaniu wywiadów jest całkowite skupienie się na pytaniach, zapominanie o własnym przesłaniu i reagowanie tylko na to, co powie dziennikarz.

Nie musisz szczegółowo odpowiadać na każde pytanie reportera.

Dobry rzecznik prasowy słucha uważnie pytania i umiejętnie łączy je w odpowiedzi z większym problemem. Jak to robić? Na szkoleniach medialnych uczymy technik "blokowania, przejścia i podkreślania".

"Blokowanie" polega na unikaniu odpowiedzi na niewygodne lub źle sformułowane pytanie. Może to być pytanie z kontrowersyjną tezą, opisujące hipotetyczny (czyli wymyślony) problem lub żądające ujawnienia poufnej informacji.

"Przejście" oznacza przeniesienie tematu rozmowy z niewygodnej na bardziej pożądaną kwestię przez łagodne połączenie niechcianego tematu z takim, który łatwiej dopasować do kluczowego przesłania.

Do blokowania i przechodzenia używa się delikatnych wyrażeń, na przykład:

1. "Zgodnie z naszą polityką nie ujawniamy szczegółów dotyczących ______ , ale mogę powiedzieć ______ ."

2. "Wydaje mi, że tak naprawdę to pytanie dotyczy ______ ."

3. "To pokazuje szerszy wymiar tego problemu ______ ."

Blokowanie pytania to ostateczność – zawsze musi być po temu ważny powód.

Odpowiedz krótko na pytanie – wystarczy tak lub nie – i przejdź jednego z kluczowych komunikatów. Nigdy nie mów "Bez komentarza" lub "Nie wolno mi o tym mówić." Wyjaśnij dlaczego nie możesz odpowiedzieć (na przykład, informacja poufna, sprawa w sądzie, itp.) i przejdź do tego, co dla Ciebie ważne.

Na przykład, znana aktorka udziela wywiadu na imprezie dobroczynnej Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego.

Reporter:

"To duże zaskoczenie, że znalazła pani czas na tę imprezę. Prowadzi pani autorski program w telewizji, na ekrany wszedł nowy film z panią w roli głównej i niedawno urodziła pani dziecko. Trudno sobie wyobrazić jak pani godzi pracę z życiem rodzinnym."

Aktorka:

"To prawda, nie jest łatwo. Ale dziecko przypomniało mi jak cenne jest zdrowie i jak łatwo można je stracić. Dlatego uważam, że należy wspierać Polskie Towarzystwo Transplantacyjne, które pomaga ludziom, którzy dramatycznie walczą o powrót do zdrowia."

Blokowanie i przejścia są szczególnie przydatne w przypadku kontrowersyjnego tematu lub sytuacji kryzysowej. Kiedy reporter pyta o problem, mów o jego rozwiązaniu. Nie opowiadaj o przyczynach, ale o tym co robisz, żeby skutecznie uporać się z kłopotem.

Blokowanie i przejścia pomagają także powtórzyć i utrwalić kluczowe komunikaty. Powroty do głównych przekazów zwiększają szansę wykorzystania ich przez reportera w materiale.

Jak to zapamiętać?

Odpowiedź = pytanie + 1

lub odpowiedź równa się pytanie plus jeden z kluczowych komunikatów.

Podkreślanie

Inaczej niż w normalnej rozmowie – kiedy zmierzamy do puenty przedstawiając kolejne argumenty – w wywiadzie dla mediów musimy zacząć od końca, czyli od konkluzji – argumenty podajemy później.

Metoda "podkreślania" jest obowiązkowa w wywiadach dla mediów elektronicznych, z natury krótszych od rozmów z dziennikarzami prasowymi.

Podkreślanie przypomina dziennikarski model "odwróconej piramidy". Tytuł typowej informacji zawiera najważniejszą myśl lub konkluzję tekstu. W pierwszym akapicie są kolejne ważne fakty, po których pojawiają się mniej istotne szczegóły i argumenty oraz cytaty – wszystko w kolejności od najbardziej do najmniej istotnych informacji.

Przykładowy scenariusz

Na branżowej konferencji doradców finansowych prezes znanej i cenionej organizacji konsumenckiej Jan Nowak mówi, że coraz więcej ludzi, którzy chcą oszczędzać otrzymuje złe porady jak i gdzie lokować pieniądze. Przykład – afera Amber Gold.

Reporter TVN24 zwraca się o komentarz do Piotra Kowalskiego, prezesa Stowarzyszenia Doradców Finansowych.

Reporter pyta:

"Pan Nowak powiedział w wystąpieniu, że przez ostatnie 5 lat o 1/3 zwiększyła się liczba pozwów sądowych klientów przeciwko doradcom finansowym za błędy w poradach gdzie lokować oszczędności. Czy to wiarygodna liczba i jeśli nie, jaka jest prawdziwa?"

ZŁA ODPOWIEDŹ

Pan Kowalski:

Nie, to zawyżona liczba. Oczywiście zdarzają się błędy i niedopatrzenia. Przyznaję, że jest ich więcej niż byśmy sobie życzyli. Trudno jednak podać dokładne dane. Nikt tego nie liczy w skali kraju. Pracujemy nad systemem, który umożliwi monitoring wielkości problemu. Szczerze mówiąc, ten system już od jakiegoś czasu działa i jesteśmy zadowoleni z wstępnych wyników. Przymierzamy się do stworzenia listy doradców, którzy są wiarygodni, pracują zgodnie z naszymi standardami i do których można bez obaw zwracać się o porady finansowe.

Wypowiedź w wieczornych wiadomościach telewizyjnych:

Pan Kowalski:

Nie, to zawyżona liczba. Oczywiście zdarzają się błędy i niedopatrzenia. Przyznaję, że jest ich więcej niż byśmy sobie życzyli. Trudno jednak podać dokładne dane. Nikt tego nie liczy w skali kraju.

Tytuł w porannej gazecie:

"Prezes Stowarzyszenia Doradców Finansowych:

Za Dużo Błędów, Czas Na Reformę"

Co się nie udało?

1. Skupił się na pytaniu.

2. Nie zablokował pytania i nie przeszedł do kluczowego przesłania.

3. Zapomniał o "podkreśleniu" – kluczowy komunikat na końcu wypowiedzi, zamiast na początku.

4. Wypowiedź za długa i niejasna.

DOBRA ODPOWIEDŹ

Pan Kowalski:

Nie ma pełnych danych statystycznych potwierdzających tę liczbę. Dbamy o podniesienie standardów zawodowych w całej branży. Niedawno z powodzeniem wprowadziliśmy rygorystyczne licencjonowanie doradców finansowych w całym kraju. Konsumenci mają dostęp do list rekomendowanych doradców. Dodatkowo, pracujemy nad systemem monitoringu pracy doradców i skracaniem czasu rozpatrywania reklamacji.

Wypowiedź w wieczornych wiadomościach telewizyjnych:

Pan Kowalski:

Nie ma pełnych danych statystycznych potwierdzających tę liczbę. Dbamy o podniesienie standardów zawodowych w całej branży. Niedawno z powodzeniem wprowadziliśmy rygorystyczne licencjonowanie doradców finansowych w całym kraju.

Tytuł w porannej gazecie:

"Prezes Stowarzyszenia Doradców Finansowych:

System Licencji Chroni Konsumentów"

Co się udało?

1. Zablokował pytanie i przeszedł do wygodnej kwestii (podniesienie standardów zawodowych).

2. Kluczowe komunikaty były zwięzłe i jasne.

3. Trzymał się swoich priorytetów wypowiedzi.

4. Skupił się nie na problemie, ale na jego rozwiązaniu (skrócenie czasu rozpatrywania reklamacji).

Czy stosujesz w wywiadach dla mediów metody blokowania, przejścia i podkreślania? Z jakim skutkiem? Napisz o tym w komentarzu.

czwartek, 20 września 2012

Do kogo mówisz?

Do kogo mówię?

Kiedy udzielasz wywiadu, odpowiedź wydaje się oczywista. Jak to do kogo? Do reportera.

Mylisz się.

Dziennikarz jest tylko pośrednikiem, tubą, mediatorem. Dzięki niemu możesz komunikować się z dużo większą publicznością, w tym z obecnymi i nowymi klientami.

W każdym wywiadzie dla mediów musisz umieścić komunikaty adresowane do grup, na których Ci najbardziej zależy.

Jesteś przedstawicielem stowarzyszenia, które zamierza zmienić politykę rządu? Pracujesz dla organizacji charytatywnej, która szuka sponsorów i wolontariuszy? Reprezentujesz związek, który zabiega o nowych członków? Planujesz zmienić zdanie opinii publicznej o Twojej branży? Jesteś ekspertem, który pragnie wykazać się swoim doświadczeniem? A może tylko chcesz coś sprzedać?

Język i treść przekazu musisz dopasować do celu i ludzi, do których mówisz. Na przykład, jeśli chcesz poprawić reputację lub zwiększyć wpływ, możesz używać takich wyrażeń:

1. "Osobiście rekomenduję..."

2. "Na naszych spotkaniach z przedstawicielami rządu..."

3. "Kiedy przedstawiliśmy wyniki naszego najnowszego raportu o... na konferencji w..."

4. "Członkowie naszego związku często powtarzają, że..."

Nie możesz ograniczyć się do komunikacji z jedną grupą. Pominięci poczują się mniej ważni, zlekceważeni, może nawet obrażeni.

Kiedy więc krytykujesz w mediach rządową inicjatywę, musisz pamiętać o tych, którzy ją popierają jak i tych, którzy są jej przeciwni. Od doboru argumentów i rozłożenia akcentów mogą zależeć Twoje przyszłe relacje z rządem i skuteczność kampanii PR.

Nie namawiam do wazeliniarstwa czy koniunkturalizmu. Nie można być jednocześnie za i przeciw. Dziennikarzy – a dokładniej ich czytelników – nie interesują "filozoficzne" rozterki i dywagacje.

Nie namawiam też do nieuczciwej gry. Nie można kłamać lub wstydzić się swoich poglądów – to prosta recepta na katastrofę.

Sugeruję natomiast, żeby przed zabraniem głosu zastanowić się jak to będzie odebrane przez klientów i pozostałą część opinii publicznej.

Dziennikarze mogą – i powinni – zadawać trudne pytania. Większość najtrudniejszych pytań można przewidzieć. Dlaczego się do nich nie przygotować? Dlaczego nie skorzystać z odrobiny rozsądnej dyplomacji? Dlaczego nie wybrać konstruktywnej krytyki i – jeżeli pojawi się taka potrzeba – zrezygnować z jednoznacznej odpowiedzi na "ostateczne" pytanie?

Wszystko to wymaga przygotowania.

Dlatego przed każdym wywiadem:

1. przygotuj trzy kluczowe komunikaty adresowane do najważniejszych grup klientów,

2. opracuj odpowiedzi na najtrudniejsze i najbardziej prawdopodobne pytania,

3. przećwicz swoje wystąpienie przed kamerą.

Tylko wtedy Twoi klienci nie będą mieć wątpliwości, że mówisz właśnie do nich.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, na którym przygotujesz się do wywiadu dla mediów lub udziału w publicznej debacie, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

piątek, 7 września 2012

23 najciekawsze artykuły o szkoleniach medialnych

Nie ma nic bardziej pożytecznego na szkoleniu medialnym od praktyki i nic bardziej wartościowego od teorii, która sprawdza się w życiu.

Oto 23 najciekawsze artykuły, które wstępnie przygotują Cię do szkolenia medialnego:

1. Na czym polega szkolenie medialne

2. "Wszystko co teraz powiesz..." i inne mity o szkoleniach medialnych

3. Nigdy nie rozmawiaj z mediami

4. Jak zostać lepszym mówcą w trzy sekundy

5. Przygotowanie do trudnego wywiadu

6. Sekret zapamiętywania kluczowych komunikatów

7. 6 reporterskich metod wymuszenia informacji

8. Cisza, czyli stare reporterskie sztuczki

9. Rozmowa wyrwana z kontekstu

10. Odpowiedzi, głuptasie!

11. Jak nauczyć się krótko odpowiadać na pytania reportera

12. Powiesz coś dobrego o kanibalu?

13. 36 fatalnych odpowiedzi w mediach

14. Kiedy reporter wie za dużo

15. O co dziennikarze pytają w kryzysie

16. Czy pisemne komunikaty sprawdzają się w kryzysie?

17. Chcesz wystąpić w telewizji?

18. Plan wystąpienia przed kamerami

19. Jak ocalić skórę na trudnej konferencji prasowej

20. Jak media społecznościowe zmieniają sposób udzielania wywiadu

21. Mocny akcent na koniec rozmowy z dziennikarzem

22. Ćwicz, nawet kiedy masz tylko pięć minut

23. Jak ocenić wartość szkolenia medialnego

Masz ulubiony artykuł o szkoleniach medialnych? Co go wyróżnia? Napisz o tym w komentarzu.

środa, 15 sierpnia 2012

Quiz: 10 etycznych dylematów PR

Czasem właściwe rozwiązania etycznych problemów w PR przychodzą same. Najczęściej jednak sytuacja jest niejasna i trudno o trafną decyzję.

Śmiało! Do odważnych świat należy.

Oto 10 etycznych problemów PR. Jak je rozwiążesz?

1. Córka Twojego klienta została zawieszona w prawa uczniowskich za publikowanie na Facebooku swoich erotycznych zdjęć. Reporter lokalnej gazety wykorzystał te zdjęcia w artykule o "zepsutych" nastolatkach i podał pełne dane dziewczyny (imię i nazwisko) podkreślając, że jest córką Twojego klienta. Co robisz?

a. Dzwonisz do newsroomu z groźbą, że ponowne użycie nazwiska Twojego klienta w tej sprawie skończy się rozprawą w sądzie.

b. Dzwonisz do newsroomu z prośbą, żeby nie podawać danych dziewczyny lub nazwiska klienta, gdyż nie zrobiła niczego sprzecznego z prawem.

c. Dzwonisz do klienta z radą, żeby córka zawiesiła swoje konto na Facebooku.

2. Przez przypadek trafiła do Ciebie informacja prasowa z ewidentnym błędem rzeczowym napisana przez praktyka PR, którego nie znasz zbyt dobrze. Co robisz?

a. Nic.

b. Dzwonisz do autora z informacją o zauważonym błędzie.

c. Dzwonisz do klienta autora informacji i mówisz, że Ty takich błędów nie robisz.

3. Twój klient ma atrakcyjne materiały dla branżowych magazynów, ale może je przekazać tylko jednej z dwóch ostro konkurujących redakcji. Co robisz?

a. Radzisz kontakt z magazynem o większym nakładzie.

b. Radzisz kontakt z magazynem, który ma bardziej oryginalną oprawę graficzną.

c. Radzisz publikację wszystkich materiałów na firmowej stronie WWW, aby nikogo nie urazić.

4. Twój klient zamierza zamknąć trzy sklepy w Opolu. Planujesz wysłać mediom komunikat prasowy na ten temat w piątek o 15:00. W piątek o 9:45 dzwoni reporter z pytaniem czy to prawda, że firma klienta chce zamknąć trzy sklepy w Opolu. Jako źródło informacji podaje anonimowego pracownika Twojego klienta. Co robisz?

a. Zaprzeczasz, zaprzeczasz, zaprzeczasz...

b. Mówisz reporterowi, że prześlesz mu o 15:00 komunikat w tej sprawie.

c. Mówisz, że możesz z nim rozmawiać pod warunkiem, że ujawni nazwisko informatora.

5. Napisałeś prostą informację prasową dla klienta o premierze nowego produktu. Nic specjalnego – kilka faktów plus banalny cytat. Krajowy dziennik wykorzystał ją w całości. Co robisz?

a. Żałujesz, że nie napisałeś dwa razy dłuższej informacji.

b. Narzekasz wśród znajomych na dziennikarzy, że bezkrytycznie wykorzystują cudze materiały i nie chce im się nawet przestawić przecinka.

c. Jesteś zadowolony, że gazeta opublikowała informację.

6. Spotykasz w restauracji byłą klientkę znajomego, który też prowadzi agencję PR. Kobieta wspomina, że szuka nowej agencji PR i chętnie nawiąże z Tobą współpracę. Co robisz?

a. Dzwonisz do znajomego z pytaniem czy nie ma nic przeciwko temu.

b. Dzwonisz do znajomego z pytaniem co o tym sądzi.

c. Podpisujesz kontrakt i dzwonisz do znajomego, żeby się tym pochwalić.

7. Otrzymałeś zlecenie napisania godzinnego wystąpienia na konferencji branżowej. Dzwoni do Ciebie zdolny praktyk PR z pytaniem czy nie masz "czegoś do zrobienia". Co robisz?

a. Dzielisz się z nim pracą i honorarium po połowie.

b. Przekazujesz mu całe zlecenie, ale płacisz mu połowę tego, co otrzymasz od klienta.

c. Mówisz, że jesteś bardzo zapracowany (bo tak jest naprawdę) i obiecujesz oddzwonić za dwa tygodnie.

8. Modna restauracja wysłała Ci e-mail z linkiem do nowego jadłospisu. Klikasz, ale link nie działa. Co robisz?

a. Ziewasz.

b. Dzwonisz do restauracji z informacją o błędzie.

c. Ostro krytykujesz restaurację na Twitterze za "szkolny błąd".

9. Spotykasz się na kawie z reporterem, który przekazuje Ci plotkę, że główny konkurent Twojego klienta szykuje premierę usługi, która zmieni układ sił na rynku. Co robisz?

a. Zatrzymujesz plotkę dla siebie, bo... nie jesteś plotkarzem.

b. Natychmiast dzwonisz do klienta i mówisz czego się dowiedziałeś. "Tak, to tylko plotka..."

c. Publikujesz pewne szczegóły plotki na Facebooku, aby wysondować jakie to wywoła zainteresowanie.

10. Wysyłasz najbardziej popularnemu prezenterowi lokalnej stacji radiowej propozycję wywiadu na wyłączność z ciekawą osobą (czyli Twoim klientem), ale nie otrzymujesz żadnej odpowiedzi. Kontaktujesz się więc z mniej znanym radiowcem, który od razu przyjmuje Twoją propozycję. Dwie godziny później dzwoni pierwszy prezenter z ofertą wywiadu w najlepszym czasie antenowym. Co robisz?

a. Odwołujesz umówiony wywiad i decydujesz się na wywiad u bardziej popularnego dziennikarza.

b. Tłumaczysz "gwiazdorowi", że nie możesz wycofać się z danego słowa.

c. Doradzasz klientowi, żeby zrezygnował z obydwu okazji, aby nikt nie poczuł się zlekceważony.

Jak byś postąpił/a w opisanych sytuacjach? Co byłoby dla Ciebie najważniejsze: własny interes, interes klienta czy etyczne standardy PR? Napisz o tym w komentarzu.

piątek, 27 lipca 2012

Eksperci i "eksperci"

Jak rozpoznać eksperta?

Po głębokiej wiedzy? Bogatym doświadczeniu? Wysokich obcasach?

A może ktoś Ci powiedział, że właśnie ta osoba jest ekspertem?

Większość pytanych wybiera tę ostatnią opcję.

Ekspert jest ekspertem, bo ktoś powiedział Ci, że jest ekspertem. Tym "ktosiem" jest najczęściej dziennikarz – lepiej lub gorzej poinformowany.

Ekspert polityczny, ekspert finansowy, ekspert sportowy, ekspert prawny, ekspert kadrowy, ekspert komputerowy, ekspert motoryzacyjny, ekspert budowlany, ekspert kulinarny... Eksperci odpowiadają na pytania dziennikarzy – analizują, komentują i udzielają porad.

Nie wszyscy są ekspertami – niektórzy są tylko fachowcami w swoim zawodzie. Nie mają żadnych specjalnych kwalifikacji, żeby mówić o sobie "ekspert". Kiedyś rozmawiał z nimi reporter lub producent i pomyślał: "Zapiszę numer telefonu, gdybym kiedyś potrzebował wypowiedzi na temat... [nazwa specjalności]".

Panie i panowie, tak właśnie media kreują ekspertów.

Prawdziwego eksperta wyróżnia:

1. Wiedza

Prawdziwi eksperci mają ogromną praktyczną wiedzę. Najważniejsze dane mają w głowie – jeśli czegoś nie pamiętają, wiedzą gdzie to znaleźć.

2. Doświadczenie

Ekspert posiada bogate doświadczenie. Potrafi je wykorzystać w twórczy sposób do rozwiązania nowych problemów oraz rozpoznać problemy, których nikt jeszcze nie zauważył.

3. Komunikacja

Wiedza bez umiejętności jej przekazania jest bezużyteczna. To, że jesteś jedyną osobą na świecie, która potrafi rozwiązać dokuczliwy problem nie czyni z Ciebie eksperta, ale niewolnika tego problemu. Masz z tego niezłe źródło dochodu, ale niczego się nie uczysz – wcześniej czy później pojawi się ktoś kto dorówna Ci wiedzą (lub co gorsza prześcignie), podzieli się nią z innymi i zepchnie Cię do drugiego szeregu.

4. Kontakty

Ekspercka wiedza ma charakter społeczny. Eksperci wymieniają się informacjami i wspólnie doskonalą rozwiązania. Prawdziwi eksperci nie są anonimowi i cieszą się szacunkiem innych ekspertów.

5. Ciekawość

Eksperci stale się uczą i są świadomi swoich ograniczeń. Wymyślają ciekawe pytania, stawiają śmiałe hipotezy i poszerzają horyzonty.

Jeśli chcesz, też możesz zostać ekspertem nawiązując kontakty z mediami przez... gdybym powiedział jak to się robi, straciłbym źródło dochodów... bo – co tu ukrywać – sam jestem ekspertem.

środa, 18 lipca 2012

Odpowiesz na pytanie za milion złotych?

Zastanawiałeś się co zrobisz kiedy dziennikarz zapyta Cię o zarobki?

Jedno z najbardziej denerwujących pytań w rozmowie z dziennikarzem dotyczy wynagrodzenia: "Ile pan/pani zarabia?", "Czy zasługuje pan/pani w tym roku na premię?" lub "Czy wasz prezes naprawdę wart jest 10 milionów złotych?"

Z całym szacunkiem dla każdego reportera – to ile zarabiasz i jakie otrzymujesz premie jest wyłącznie sprawą pomiędzy Tobą i pracodawcą. Dziennikarza nie powinno to obchodzić.

Z drugiej strony, media mają prawo ujawniać afery, piętnować korupcję i dociekać prawdy – mogą zadawać trudne pytania politykom, prezesem, bankowcom, inwestorom, dyrektorowi w państwowej spółce, który kombinuje jak ominąć "ustawę kominową" i znanemu restauratorowi, który dorobił się 22 milionów złotych... długu za niepłacony czynsz.

Opinia publiczna mogłaby stracić zaufanie do dziennikarzy, gdyby z góry zrezygnowali z pytań o pieniądze, wyniki i kulisy finansowych sukcesów.

Reporter nie jest milionerem

Jeśli jesteś dobrze opłacanym bankowcem, maklerem, analitykiem, ekonomistą lub trenerem piłkarskim, musisz zrozumieć, że większość dziennikarzy żyje w innym świecie.

Reporterzy nie zarabiają kokosów – nawet ci, którzy odnoszą zawodowe sukcesy. Największa premia na jaką mogą liczyć to nazwisko pod swoim artykułem. Trudno im zrozumieć jak ktoś może zarabiać miliony i jeszcze za darmo jeździć po świecie.

Jak odpowiadać na pytania o zarobki, premie, wartość akcji i efekty pracy prezesa firmy?

Przede wszystkim musisz zrozumieć, że reporterzy mogą pytać o wszystko – nie możesz im tego zabronić. Dużo zależy od tego jak na takie irytujące pytanie odpowiesz.

Nie możesz sobie pozwolić na milczenie – z drugiej strony, słowo za dużo może kosztować Cię utratę pracy.

W grę nie wchodzi "bez komentarza", bo sugeruje, że masz coś do ukrycia. Każdy prawdziwy reporter z miejsca zada kolejne pytania, z których najłagodniejsze to: "Dlaczego nie może pan/pani odpowiedzieć na proste pytanie?", "Co chce pan/pani ukryć" lub "Kto ma odpowiedzieć na to pytanie jeśli nie pan/pani?"

Nie pozostaje nic innego jak najkrótsza w miarę rzeczowa odpowiedź. Powiedz, że rozumiesz dlaczego dziennikarz o to pyta – szczególnie kiedy media komentują sprawę – ale konsekwentnie nie podawaj żadnych szczegółów. Możesz powiedzieć, że nie jesteś upoważniony do udzielania takich informacji i obiecać, że przekażesz to pytanie zainteresowanej osobie, w tym przypadku szefowi firmy.

Czasem pomaga odrobina humoru. Możesz zażartować, że zachowanie reportera przypomina Ci ambitnego terriera i wyjaśnij dlaczego nie możesz podać żadnej liczby.

Kiedy reporter uzna, że nie ustąpisz, przejdzie do następnego pytania.

Konkluzja

Jeśli planujesz w najbliższym czasie spotkanie z reporterem, przygotuj listę najtrudniejszych i "zaskakujących" pytań jakie może zadać. Zdecyduj jak odpowiesz na pytanie o zarobki.

Ale pamiętaj – jeśli dziennikarz zada pytanie za milion złotych nie znaczy, że musisz na nie konkretnie odpowiedzieć.

niedziela, 8 lipca 2012

7 sygnałów, że reporter ma nieczyste intencje

W filmie "Bez skrupułów" opisującym kulisy powstania książki "Z zimną krwią" pisarz (Toby Jones w roli Trumana Capote'a) nie chce powiedzieć jednemu z morderców (Perry'emu Smithowi) jaki tytuł będzie mieć książka. Gdyby to wyjawił, kryminalista nie zgodziłby się na zwierzenia.

Czy Capote oszukiwał? Niech każdy sam oceni – bez tego nie powstałaby najlepsza "powieść dokumentalna" XX wieku.

Oczywiście życie w mediach przynosi wiele mniej chwalebnych przykładów oszukiwania rozmówców. Przoduje w tym prasa bulwarowa – spotyka się je również w reportażach wcieleniowych i dziennikarstwie śledczym.

Jak zatem rozpoznawać sygnały, że reporter ma nieczyste intencje?

Oto 7 sygnałów, że reporter coś kombinuje:

1. Dziennikarz nie chce powiedzieć o czym pisze.

Reporterzy nie ubiegają się o wywiad bez jasnego planu artykułu. Na przykład, chcą przedstawić Cię jako autora ciekawych form zarządzania lub opisać nowy trend. Jeżeli dziennikarz nie potrafi wyjaśnić o co mu chodzi, to albo jest nieprzygotowany albo szykuje podstęp.

2. Dziennikarz znany jest z ostrych sformułowań i subiektywnych ocen.

Jeśli kontaktuje się z Tobą reporter, którego nie znasz, sprawdź w wyszukiwarce Google kim jest, o czym i jak pisze. Jeżeli na dziesięć materiałów dziewięć ma wydźwięk negatywny i jeden neutralny, nie spodziewaj się peanu na swoją cześć.

3. Dziennikarz nie chce powiedzieć z kim jeszcze będzie rozmawiać.

Lista rozmówców dużo mówi o nastawieniu reportera. Jeśli na przykład jest na niej szef konkurencyjnej firmy znany z ostrego języka lub agresywny związkowiec, wiesz, że czeka Cię trudna rozmowa. Kiedy reporter nie chce podać żadnego nazwiska, możesz spodziewać się najgorszego.

4. Dziennikarz nie chce ujawnić swojej opinii.

Dziennikarze zwykle bez oporów dzielą się swoimi przemyśleniami. Niczego przecież nie ryzykują – to oni decydują co znajdzie się w artykule. Jeśli jednak reporter – poproszony o opinię – zaczyna mówić "Moje zdanie się nie liczy" lub "To nie jest materiał o mnie", prawdopodobnie szykuje jakąś "niespodziankę".

5. Redakcja, w której pracuje dziennikarz z zasady negatywnie pisze o ludziach takich jak Ty.

Zapoznaj się z linią programową redakcji. Każdy krajowy nadawca jest związany z jakąś opcją polityczną. Natomiast niszowe niezależne wydawnictwa chętnie krytykują polityków.

6. Konkurencyjny nadawca powiedział niedawno coś dobrego o Tobie.

Reporterom nie płaci się za powtarzanie tego, co mówi konkurencja. Jeżeli ktoś Cię publicznie pochwalił, szykuj się na krytykę ze strony konkurencyjnej redakcji.

7. Dziennikarz mówi, że ma już zebrane wszystkie materiały – brakuje mu tylko kontaktu z prezesem Twojej firmy.

Chyba jesteś w opałach! Reporter szykuje się do decydującego ataku: "W śmieciach znalazłem taki dokument... Mam zapis rozmowy na liście dyskusyjnej, z którego wynika, że... Rozmawiałem, że pana byłym wspólnikiem... Co pan na to?" Może być ciężko.

Nawet jeśli podejrzewasz reportera o nieczyste zamiary, nie możesz odesłać go z kwitkiem. "Bez komentarza" nie wchodzi w grę. Musisz przekazać mu informacje, o które prosi i umożliwić bezpośredni kontakt z prezesem.

Ale uwaga: dobrze się przygotuj, słuchaj uważnie, mów krótko, nie przedłużaj rozmowy i nagraj cały wywiad.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Jak rozpoznać dobrego reportera

Każdy może zostać reporterem. Tylko nieliczni zostają dobrymi dziennikarzami.

Żeby pracować w mediach nie potrzeba wyższego wykształcenia, ale niektórzy reporterzy mają za sobą specjalistyczne studia. Dziennikarstwo to zawód, którego tak naprawdę uczy się dopiero pracując w redakcji.

Jeśli reporter trafi na dobrego mentora, może liczyć na wartościową edukację. Niestety w erze tzw. "konsolidacji" mediów wielu doświadczonych dziennikarzy straciło pracę, bo redakcje szukając oszczędności pozbywały się tych, którzy najwięcej zarabiali. Stąd w mediach dużo reporterów bez doświadczenia.

Jest jeszcze jedna rzecz jakiej nigdzie nie można się nauczyć: niektórzy reporterzy "mają nosa" do tematów. Są zawsze we właściwym miejscu we właściwym czasie – trafiają w sedno sprawy za pierwszym razem.

Jak odróżnić dobrego reportera od złego?

Oto cztery wyróżniki dobrych reporterów:

1. Troska o szczegóły

Dobry reporter zwraca uwagę na każdy detal. Sprawdza pisownię nazwiska rozmówcy i nazwy firmy – szczególnie kiedy jest to jego pierwszy kontakt. Ludzie zmieniają stanowiska, produkty otrzymują nowe nazwy, kobiety wychodzą za mąż.

Dbałość o szczegóły pokazuje, że reporter sumiennie traktuje swoje zajęcie i zależy mu na dokładnych informacjach.

2. Bez wstępnych założeń

Dobrzy reporterzy niczego nie zakładają z góry. Skończyły się czasy specjalizacji w redakcji, ale każdy reporter powinien znać podstawowe fakty dotyczące tematu, którym się zajmuje.

Dobry reporter – zanim do Ciebie zadzwoni – odwiedzi Twoją firmową witrynę WWW, sprawdzi co inni dziennikarze pisali ostatnio o Twojej firmie i porozmawia z branżowymi ekspertami. Zdobyta wiedza pomoże mu zadać właściwe pytania i potwierdzić podstawowe fakty.

3. Dobre pytania

Tendencyjne pytania to znak firmowy reporterów, którzy chcą, żebyś powiedział to, co sami chcą usłyszeć. Na przykład: "Czy poczuł pan ulgę kiedy sąd wydał wyrok?" Dobrze sformułowane pytanie brzmi: "Jak się pan poczuł kiedy sąd wydał wyrok?"

Reporter, który przez cały czas zmusza Cię do powiedzenia tego, co chce usłyszeć nie jest zainteresowany prawdą i faktami – potrzebuje tylko Twoich słów do udowodnienia (uwiarygodnienia?) swojej tezy.

Dobrzy reporterzy prawidłowo formułują pytania. Źli reporterzy? Trzeba ich za każdym razem grzecznie prosić o przeformułowanie tendencyjnego pytania.

4. Potwierdzenie cytatu

Czasem reporter odczyta na koniec rozmowy fragmenty, które chce wykorzystać w artykule. Ale nie ma takiego obowiązku.

Nie masz prawa ingerować w gotowy tekst, ale masz prawo upewnić się, że reporter dobrze zrozumiał wszystko co powiedziałeś.

Dobry reporter chętnie odczyta cytaty, które umieści w artykule – może też poprosić o wyjaśnienie wątpliwości.

Źli reporterzy wykorzystają najdrobniejszą pomyłkę lub przejęzyczenie jeśli to zwiększy "atrakcyjność" tekstu.

Jak rozpoznajesz dobrego reportera? Napisz o tym w komentarzu.

piątek, 8 czerwca 2012

Jak media społecznościowe zmieniają sposób udzielania wywiadu

Tradycyjni reporterzy są na wymarciu. Zastępują ich blogerzy, dziennikarze "obywatelscy", mikroblogerzy i coraz częściej pracownicy wewnętrznych działów PR.

Redakcje redukują obsady newsroomów, gazety tracą kolejnych czytelników, czasopisma przenoszą się do Internetu. Nową gwiazdą mediów są serwisy lokalne.

Czy to znaczy, że zmienił się także charakter wywiadów dla mediów? Tak i nie.

TAK

1. Szybka publikacja

Artykuły są publikowane online bardzo szybko. Nie ma czasu na ponowny kontakt z dziennikarzem, żeby coś poprawić lub dodać.

2. Więcej luzu

Obowiązuje mniej formalny styl wypowiedzi. Bloger oczekuje większego luzu, mniejszego dystansu, może nawet odrobiny ironii.

3. Błyskawiczne komentarze

Pytania często dotyczą najnowszych wydarzeń – tematy są omawiane bardzo szybko. Zaczyna się od krótkiej wiadomości, po której następuje analiza i podsumowanie – czasem wszystko dzieje się w ciągu jednej godziny.

4. Segmentacja publiczności

Kiedyś wystarczyło przygotować przesłanie adresowane do jednego sektora odbiorców. Dzisiaj w świecie podzielonym na wiele nisz może pojawić się potrzeba opracowania 10 przesłań dla 10 różnych grup w jednym sektorze.

5. Wyniki w wyszukiwarkach

Umieszczaj w odpowiedziach słowa kluczowe dla Twojej firmy i branży. Zapytaj blogera czy może umieścić w tekście odsyłacz do Twojej firmowej witryny WWW.

6. Aktualizacja treści

Temat nie jest zamknięty po publikacji. Po umieszczeniu tekstu na stronie WWW czytelnicy mogą go komentować tygodniami lub latami. Monitoruj komentarze, prostuj nieścisłości i odpowiadaj na pytania. Przekazuj te informacje uczestnikom swoich sieci społecznościowych – sam zadbaj o "dystrybucję" treści.

NIE

1. Cenna wiedza

Nie zapominaj, że dzielenie się aktualną wiedzą pomaga budować wartościowy wyróżnik: ciekawe treści, świeże spojrzenie, prowokacyjne tezy są nadal w cenie.

2. Profesjonalizm i kultura

Bądź profesjonalny nawet w bardziej bezpośrednich sytuacjach: szacunek, profesjonalizm i rozwaga wciąż obowiązują. Zbadaj potrzeby blogera, pomagaj i przekazuj cenne informacje, dzięki którym powstanie lepszy tekst.

3. Archiwum

Zapoznaj się z archiwalnymi wpisami na blogu. Nie udzielaj wywiadu bez przygotowania. Jeśli chcesz poznać oczekiwania blogera, sięgnij po inspiracje do przeszłości.

4. Cytaty

Opracuj i przećwicz przekonujące cytaty. Do każdego tematu można przygotować bogaty zestaw materiałów źródłowych. Cytowane są jednak tylko te osoby, które potrafią streścić najciekawsze myśli w krótkich zdaniach. Dodatkowa korzyść? Zwięzły cytat (max. 140 znaków) może pojawić jako oddzielny wpis na Twitterze.

5. Konkurencja

Sprawdź informacje o konkurencji. Reporterzy zawsze pytali o konkurencję – chcieli wiedzieć co odróżnia jedną firmę od drugiej. Kto jest lepszy? W czym i dlaczego? W świecie Google analiza konkurencji jest bardzo prosta. Blogerzy potrafią to wykorzystać i mogą zadawać bardziej dociekliwe pytania.

Kiedy przygotowujesz się do wywiadu przed Tobą nowe szanse i pułapki. Masz czas, żeby się nad nimi zastanowić?

poniedziałek, 21 maja 2012

5 powodów dlaczego powiedzieć w wywiadzie "Nie wiem"

Jeśli nie znasz odpowiedzi na pytanie reportera, nie bój się powiedzieć: "Nie wiem."

Zbyt wielu rozmówców uważa, że dziennikarze żądają odpowiedzi na wszystkie pytania. To nieprawda – reporterzy chcą mieć tylko dobry materiał.

Oto pięć powodów dlaczego lepiej przyznać się do niewiedzy niż udawać, że jest inaczej i wpędzić się w niepotrzebne kłopoty:

1. Reporterzy, szczególnie telewizyjni, czasem są słabo przygotowani do tematu i trzeba im dużo tłumaczyć.

Zwykle nie mają czasu na dokumentację, czasem zastępują kolegę na urlopie i wszystko co mają to nazwisko rozmówcy i jego numer telefonu. Jeśli odpowiesz "Nie wiem", nie będą mieli pretensji, bo sami mało wiedzą.

2. Wyrażenie "nie wiem" jest nudne.

Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem to wyrażenie z artykule lub usłyszałem w radiu czy telewizji. Reporterzy chcą mocnych i obrazowych cytatów. "Nie wiem" nic nie wnosi do tematu.

3. Pytanie odbiega od tematu.

Kiedy zaczynałem pracę jako reporter, bałem się przyznać do niewiedzy. Zamiast po prostu powiedzieć: "Przepraszam, ale naprawdę niewiele wiem. Proszę wyjaśnić kilka rzeczy...", wołałem zadać jakiekolwiek – moim zdaniem sensowne – pytanie.

Jeśli pytanie jest nie na temat, zwróć grzecznie uwagę. Powiedz: "Dużo ciekawsze jest..." lub "Ludzi bardziej interesuje to czy..."

Tę technikę możesz też wykorzystać, aby uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytanie. Bystrzy reporterzy nie dadzą się nabrać, ale nowicjusze nie zauważą wybiegu.

4. Jeśli będziesz mówić o czymś na czym się nie znasz, możesz udzielić błędnej informacji i stracić wiarygodność – o ośmieszeniu nie wspominając.

Reporter zadaje serię trudnych pytań. Panikujesz i zaczynasz się plątać. Reporter cytuje Twoje słowa i zdecydowane wypowiedzi osób, które się z Tobą nie zgadzają. Wstyd na całą gminę, prawda?

5. Chęć odpowiedzi na każde pytanie może prowadzić do drobnych nieścisłości.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie okłamie z premedytacją reportera.

Obserwuję jednak, szczególnie wśród polityków, zwyczaj odpowiadania na każde pytanie. Pytanie musi być ważne, skoro dziennikarz je zadaje - myślą. Mówią cokolwiek i bardzo szybko dziennikarz wychwytuje nieścisłość.

Kiedy reporter zadaje pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzieć, możesz zawsze powiedzieć: "Nie wiem. Ale chętnie sprawdzę i skontaktuję się z panem/panią. Do kiedy musi pan/pani znać odpowiedź?"

Kiedy ostatnio udzielałeś wywiadu, co powiedziałeś kiedy nie znałeś odpowiedzi na pytanie?

Jeśli jesteś dziennikarzem, jakiej reakcji oczekujesz od rozmówcy? Napisz o tym w komentarzu.

piątek, 11 maja 2012

Jak się nauczyć krótko odpowiadać na pytania reportera

Kiedy nowi klienci dzwonią do mnie w sprawie szkoleń medialnych często mówią, że chcą nauczyć się krótko odpowiadać na pytania reporterów.

Uważają, że bogata wiedza utrudnia wybór najważniejszych informacji i udzielenie sensownej 30-sekundowej odpowiedzi. Stres także robi swoje.

Krótkie odpowiedzi są trudne. Bez wątpienia.

W większości życiowych sytuacji nikt nam nie ogranicza czasu wypowiedzi. Kiedy opowiadasz koledze w pracy lub przyjacielowi przy piwie ciekawą historię, rzadko zdarza się, żeby po minucie zaczął pokazywać zegarek, prawda?

Jeśli na szkoleniu medialnym klienci za długo odpowiadają na pytanie, przerywam i proszę o odpowiedź w jednym zdaniu – tylko jednym.

Co się dzieje? Kiedy mają do dyspozycji tylko jedno zdanie, wypowiedź od razu staje się mocniejsza, bardziej wyrazista i zwięzła – lepsza od tego, co wcześniej zajęło trzy minuty.

W jednozdaniowej wersji od razu przechodzisz do sedna – używasz krótkich i prostych słów, wybierasz mocne czasowniki i wyrzucasz nudne przymiotniki.

Nie sugeruję, żeby każdą odpowiedź na pytanie reportera ograniczać do jednego zdania. Ale ćwicząc na szkoleniu medialnym jednozdaniowe odpowiedzi, zobaczysz co musi się w nich znaleźć.

Kiedy rzecznicy prasowi opanują tę technikę odpowiedzi na pytania reporterów zaczynają od krótkiego zdania i potem podają więcej szczegółów. Tak właśnie rozmawia się z mediami.

Kiedy następnym razem kolega z pracy lub klient będzie zagadywał reportera na śmierć, zaproponuj mu ćwiczenie: jednozdaniowe odpowiedzi na serię pytań. Będziesz zdziwiony jak szybko nauczy się przechodzić do sedna sprawy i kluczowego komunikatu.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

poniedziałek, 7 maja 2012

5 elementów planu komunikacji kryzysowej

Szef zlecił Ci przygotowanie planu komunikacji kryzysowej. To dużo pracy, ale spokojnie – dasz radę, jeśli wiesz z jakich elementów składa się taki plan i jak je dopasować do Twojej firmy.

Plan komunikacji kryzysowej pokazuje jak firma komunikuje się po wybuchu kryzysu.

Bez dobrego planu firma będzie działać po omacku, na wyczucie, na ślepo. W sytuacji kryzysowej łatwo o błędy – decyzje, działanie i komunikacja bez planu zwiększają ryzyko kosztownych błędów i przykrych nieporozumień.

Oto 5 kluczowych elementów planu komunikacji kryzysowej:

1. Kryzysowe zasady i procedury

Kiedy wybucha kryzys pojawia się zamieszanie i niepokój – w skrajnych przypadkach strach i chaos. Plan komunikacji kryzysowej skraca czas niepewności i zamętu – opisuje zasady i procedury obowiązujące w kryzysie, tryb powiadamiania członków zespołu kryzysowego, ich role i obowiązki.

2. Rzecznik prasowy

W kryzysie firma powinna mówić jednym głosem – najlepiej nadaje się do tego rzecznik prasowy. W planie powinno być jasne kto będzie rzecznikiem (i kto zastępcą) i jakie będą obowiązki tych osób w kryzysie.

3. Scenariusze kryzysowe

Niemożliwe jest przewidzenie wszystkich kryzysowych sytuacji, ale można przygotować się do tych najgroźniejszych i najbardziej prawdopodobnych w Twojej firmie i branży. Opracuj listę aktualnych zagrożeń i omów z zespołem jak należy się zachować.

4. Pierwsze oświadczenie dla mediów

Czas nie jest Twoim przyjacielem w kryzysie. Szybka reakcja i kontakt z mediami pokazuje, że poważnie traktujesz kryzysową sytuację i swoje obowiązki – nawet jeśli w pierwszym komunikacie nie jesteś w stanie podać wszystkie informacje. W planie musi znaleźć się szablon generycznego komunikatu, który można łatwo dopasować do konkretnej sytuacji.

5. Przykładowe komunikaty prasowe

Dobrym pomysłem jest opracowanie przykładowych komunikatów dla mediów odnoszących się do wszystkich scenariuszy. To dobre ćwiczenie – ale jego prawdziwa wartość polega na tym, że mobilizuje do zebrania aktualnych informacji o firmie i branży – coś na co nie będzie czasu w sytuacji kryzysowej.

Masz taki plan komunikacji kryzysowej?

Jeżeli go nie masz, chętnie pomożemy go przygotować. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 28 kwietnia 2012

Powiesz coś dobrego o kanibalu?

Wiele firm w swoim planie komunikacji kryzysowej wskazuje osoby, które mogą wypowiadać się publicznie – zwykle są to członkowie zarządu lub kierownicy wyższego szczebla.

Oto pięć kluczowych pytań:

1. Kto będzie głównym rzecznikiem prasowym?

2. Kto będzie rzecznikiem rezerwowym jeśli główny rzecznik będzie nieosiągalny w chwili wybuchu kryzysu?

3. Gdzie będą organizowane konferencje prasowe? Jaka będzie alternatywna lokalizacja gdyby pierwsze miejsce było niedostępne?

4. Gdzie będą zbierać się dziennikarze, czy i jak zamierzasz pomagać im w pracy?

5. Co powiesz pracownikom o zasadach kontaktów z mediami i jak im to przekażesz?

Te punkty to dobry początek, ale nie wszystko.

Dlaczego? Bo w sytuacji kryzysowej decydujący głos może nie należeć do Ciebie.

Opinia publiczna i dziennikarze znają reguły gry – wiedzą, że możesz chcieć przemilczeć niewygodne fakty. Po tylu lat kłamstw i manipulacji – szczególnie przez polityków – ludzie sceptycznie podchodzą do oświadczeń rzeczników prasowych.

Kto w takim razie będzie wypowiadać się w Twoim imieniu? Czy zidentyfikowałeś osoby spoza organizacji, które będą gotowe bronić Twoją reputację po wybuchu kryzysu?

Kto wystąpi w Twojej obronie?

Dobór najlepszych rzeczników "zewnętrznych" zależy od rodzaju i tematu kryzysu. Mogą nimi być na przykład:

1. "Prawdziwi" ludzie – Klienci i inni użytkownicy Twoich produktów lub usług, którzy są entuzjastami tego, co robisz.

2. Znani aktywiści cieszący się dużym zaufaniem opinii publicznej.

3. Lokalni liderzy opinii lub politycy, którzy są lubiani przez wyborców.

4. Szanowani przedstawiciele innych firm i organizacji, którzy mogą dać Ci "wzorowe świadectwo".

5. Beneficjenci Twojej działalności charytatywnej.

Koordynacja "zewnętrznych" rzeczników

Firmy często stąpają po cienkiej linie próbując koordynować komunikację kryzysową z zewnętrznymi "źródłami" – jeśli takie poparcie wygląda na sterowane, firma nic nie zyskuje.

Wyrazy poparcia pochodzące spoza firmy robią najlepsze wrażenie kiedy pojawiają się "same z siebie". Z drugiej strony, trudno sobie wyobrazić brak jakiejkolwiek współpracy, szczególnie na początku.

W praktyce mamy do czynienia z działaniami na bardzo różną skalę – od indywidualnej prośby o napisanie listu poparcia do lokalnej redakcji po zbiorowe petycje sygnowane przez tysiące zwolenników. Najważniejsze, żeby taka akcja wyglądała na szczerą i spontaniczną – bez cienia przymusu.

Praca domowa

Wyobraź sobie, że jesteś seryjnym mordercą i kanibalem czekającym na egzekucję w celi śmierci. Wiem, wiem, że to trudne :-)

Czy jest ktoś kto powie o Tobie coś dobrego? Najlepiej w telewizji.

Teraz poważnie. Napisz nazwiska sześciu osób spoza Twojej organizacji, które możesz poprosić o poparcie w sytuacji kryzysowej.

Być może nie będziesz potrzebować takiej pomocy w każdym kryzysie. Jeśli cieszysz się wystarczająco wysokim zaufaniem, być może w ogóle. Ale jeżeli jest inaczej, dobrze mieć taką listę pod ręką.

wtorek, 17 kwietnia 2012

7 "niewinnych" pytań reportera

Są takie pytania, które brzmią niewinnie, ale nagle okazuje, że bardzo trudno na nie dobrze odpowiedzieć. Zwykle zadawane są spokojnym głosem - bez agresji.

Reporter się uśmiecha i jest rozluźniony. Tylko Ty zaczynasz się pocić i tracisz wątek. Dlaczego?

Te pozornie niewinne pytania mają uśpić czujność rozmówcy. Bokser, który na chwilę opuszcza rękawice może za chwilę znaleźć się na deskach. Podobnie może być w wywiadzie dla mediów.

Oto 7 "niewinnych" reporterskich pytań:

1. "A co jeżeli...?"

Takie pytanie zachęca do spekulacji. Nawet oczywista odpowiedź na pytanie, "A co jeżeli zagrożenie się zwiększy? Czy pomożecie ofiarom?" może prowadzić do nieprzewidywalnych komplikacji. Jak bardzo musi się zwiększyć zagrożenie? Kto to oceni? Kogo nazwiemy ofiarą? Jak ma wyglądać pomoc? Jak długo ma trwać? Wystarczy powiedzieć, że nie spekulujesz na temat przyszłości.

2. "Czy zrobił pan (to i tamto)? Tak lub nie?"

Obojętnie co odpowiesz zawsze źle wypadniesz. Okaże się, że zrobiłeś za mało lub za dużo, za wcześnie lub za późno, itp. W rozmowie z reporterem skupi się na tym, co zrobisz w najbliższej przyszłości. Bądź ostrożny w podawaniu terminów. Nie zamykaj sobie swobody działania przez nierealistyczne, acz atrakcyjne deklaracje i zobowiązania.

3. "Czy oczekuje pan (pożądany rezultat) lub zamierza pan (alternatywne działanie)? Jaki ma pan plan?"

Za chwilę padną pytania szczegółowe. A dlaczego? Jak szybko? Z kim? Za ile? Postaraj się pokazać, że podejście "albo/albo" nie rozwiązuje problemu. Następnie, przejdź do punktów, które są dla Ciebie najważniejsze w tym wywiadzie.

4. "Co jest pana priorytetem?"

Nie wymieniaj jednej rzeczy, bo spotkasz się z oskarżeniem o lekceważenie innych równie ważnych zadań. Powiedz, że rozważasz wiele problemów i rozwiązań najbardziej interesujących Twoich udziałowców i wymień je.

5. "Tak więc, zamierza pan (działanie 1), (działanie 2), (działanie 3) lub (działanie 4)?"

Kto powiedział, że reporter zna wszystkie możliwości? Jeżeli nie mają one sensu, po prostu sparafrazuj je eliminując niektóre lub wszystkie i przedstaw własne propozycje.

6. "Nie chce pan oczywiście powiedzieć, że... (stwierdzenie)."

To nie jest pytanie. To tylko teza, która prowokuje do emocjonalnej wypowiedzi. Nie powtarzaj słów dziennikarza. Nie powtarzaj jego tez. Nie powtarzaj zarzutów.

7. "Jak zareaguje na to konkurencja lub opozycja?"

To ponowne zaproszenie do zgadywania. Może skończyć się kłopotami dla Ciebie, konkurencji i całej branży. Najbardziej logiczna odpowiedź: "Proszę ICH o to zapytać."

Jeśli chcesz poznać inne "niewinne" pytania jakie może zadać reporter, zapraszamy na szkolenie medialne. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 11 kwietnia 2012

Wywiad z zaskoczenia

Jesteś na wakacjach. Plaża, słońce, morze. Daleko od codziennych problemów. Nie myślisz o pracy.

Nagle przed Tobą jak spod ziemi wyrasta ekipa telewizyjna. Kamera. Mikrofon. Akcja. Klasyczna medialna zasadzka.

W głowie kotłują się pytania. Dlaczego ja? Dlaczego dziś? Jak mnie tu znaleźli?

Reporter w takiej sytuacji nie zapyta: "Dlaczego pan to zrobił?" Pytanie sformułuje inaczej: "Czy to prawda, że...?" albo "Co ma pan do powiedzenia w sprawie...?" Wie też, że możesz nie odpowiedzieć na żadne pytanie i wcale go to nie martwi. Bo nie o to chodzi.

Wywiad z zaskoczenia stosowany jest wobec osób, które są postrzegane jako negatywni bohaterowie wydarzeń albo kilkakrotnie odrzucały prośby mediów o rozmowę. Wywiad ma utrwalić zachowanie osoby, która nie chce rozmawiać z reporterem. Pokazanie takiego nagrania w telewizji ma prosty cel: patrzcie, daliśmy mu szansę obrony!

Unikanie kontaktu utwierdza reporterów w przekonaniu, że:

1. temat jest wystarczająco ciekawy, aby dociekać wyjaśnienia okoliczności wszelkimi metodami,

2. "grzech" oskarżonego jest w oczach reportera wystarczająco poważny, aby pokazać widzom jego niechęć do wyjaśnienia sprawy i tym samym "udowodnić" winę.

W innej odmianie zaskoczenie polega na nagłej zmianie tematu. Zwykle dotyczy to polityków i zaczyna się od pytania: "Skoro już o tym mówimy czy mogę poruszyć jeszcze inną kwestię?" Nie wypada odmówić: "Nie jestem przygotowany do tego tematu." To nie robi dobrego wrażenia. Lepsze rozwiązanie? Krótka odpowiedź i powrót do kluczowego komunikatu.

Co zatem powiedzieć i zrobić kiedy ekipa telewizyjna pojawi się bez zapowiedzi?

Oto pięć porad jak wybrnąć z takiej sytuacji:

1. Bądź niezwykle uprzejmy.

Kamera wszystko filmuje. Mikrofon wszystko nagrywa. Pokaż się z jak najlepszej strony. Nie daj się złapać na jakimkolwiek błędzie. Bez względu na to, co zrobią reporter i jego ekipa zachowaj spokój.

2. Przejmij kontrolę na tym, co się dzieje.

Pokaż, że chcesz pomóc reporterowi. Powiedziałem "pomóc" co nie znaczy, że chcesz udzielić wywiadu. To są dwie różne rzeczy. Jeśli jesteś przed biurem, zaproś do środka i zaproponuj kawę. Nie czekaj na reportera, tylko idź pierwszy. Na pewno pójdzie za Tobą. Idealnie gdyby udało się oddzielić reportera od operatora kamery. Jeśli jesteś daleko od firmy, zaproś do swego biura lub do pobliskiej kawiarni, aby omówić szczegóły wywiadu. Słuchaj uważnie o co chodzi. Graj na czas i staraj się przejąć kontrolę nad sytuacją.

3. Reporterzy lubią pytać, ale nie lubią pytań.

Nie odpowiadaj na pytania reportera. Sam zadaj mu następujące pytania:

a. Czego pan chce się dowiedzieć?

b. Jakich informacji panu brakuje?

c. Skąd pan ma swoje informacje?

d. Kto panu to powiedział?

e. Z kim jeszcze pan o tym rozmawiał?

f. Co panu powiedzieli?

g. Dlaczego ja jestem taki ważny w tej historii?

h. Gdzie pan chce wykorzystać to nagranie?

Teraz wyjdź z pokoju pod byle pretekstem, na przykład wizyta w toalecie lub odwołanie następnego spotkania. Musisz zniknąć na kilka minut. Po powrocie powiedz: "Czy mogę prosić o napisanie na tej kartce państwa danych kontaktowych (zacznij od operatora kamery)? To na wypadek gdybym chciał potem przekazać dodatkowe informacje. Proszę jeszcze przypomnieć jaka to stacja i jaki program." Chodzi to, żeby operator odłożył na chwilę kamerę i nie mógł niczego nagrywać. Kiedy to zrobi przekaż swoją decyzję (złą wiadomość).

4. Grzecznie omów udzielenia wywiadu.

Oto co masz powiedzieć (słowo w słowo): "Z naszej rozmowy wnoszę, że państwo chcą pokazać tylko jedną stronę sprawy. Z tego powodu muszę odmówić udzielenia wywiadu". Jeżeli reporter zada dodatkowe pytania (kamera je nagra), powtórz swoje oświadczenie. Reporter może próbować Cię straszyć, szantażować lub prowokować. Nic z tego. Spokojnie powtarzaj powód odmowy. Po czwartym lub piątym pytaniu reporter zrezygnuje. Przez cały czas bądź uprzejmy i opanowany – niezwykle uprzejmy i opanowany.

5. Kiedy ekipa odmówi wyjścia.

W wyjątkowej sytuacji reporter odmówi wyjścia z biura lub budynku bez wywiadu. Także w takiej sytuacji uprzejmość i odpowiednie pytania pomagają rozwiązać problem:

a. Czy pan wie, że jest na prywatnym terenie i mam prawo prosić o opuszczenie naszego biura/budynku?

b. Czy pan rozumie, że w przypadku odmowy mam prawo poinformować i wezwać policję?

c. Czy pan rozumie, że to wszystko jest teraz nagrywane przez nasz wewnętrzny system monitoringu (jeśli masz taki) lub przez naszego pracownika?

W żadnym wypadku nie używaj siły i nie zasłaniaj kamery rękami. Niech ktoś z pracowników powiadomi policję i poprosi o interwencję. W oczekiwaniu na patrol zapytaj czy reporter i jego ekipa chcą wody lub kawy. Zaoferuj miejsca siedzące w lobby. Bądź uprzejmy do bólu.

Konkluzja

Utrzymywanie dobrych relacji z mediami zmniejsza ryzyko wywiadu z zaskoczenia. Odbieraj telefony od reporterów. Bądź w częstym kontakcie z reporterami, którzy piszą o Twojej branży. Przekazuj ciekawe informacje. Mów o plusach i minusach każdego problemu. Codziennie buduj wiarygodność.

Wywiady z zaskoczenia ćwiczymy na szkoleniach medialnych i warsztatach kryzysowych. Jeśli jesteś zainteresowany naszym szkoleniem lub warsztatem lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

niedziela, 25 marca 2012

Jak poprawić w 30 dni relacje z mediami

Myślałeś kiedyś dlaczego dziennikarze stale piszą o niektórych firmach, a inne dla nich nie istnieją? Nie, nie mówię o kryzysach.

Widzisz jak główny konkurent plecie w telewizji dyrdymały? Potrafisz wyjaśnić problem lepiej?

Zastanawiasz się: dlaczego robią z nim wywiad a nie ze mną?

W 99% przypadków nie chodzi o Twoje kwalifikacje, doświadczenie lub wiedzę.

Liczy się podejście.

Przez ponad 10 lat pracy w mediach widziałem setki fatalnych prób nawiązania współpracy z dziennikarzami. Byłem też świadkiem wielu rewelacyjnych pomysłów, którym media nie mogły się oprzeć – większość sprawdza się także w kontaktach z blogerami i liderami opinii w mediach społecznościowych.

Oto 30 pomysłów jak poprawić relacje z dziennikarzami:

1. Nawiązuj kontakty na Twitterze, Facebooku lub GoldenLine co najmniej pół roku przed przedstawieniem reporterowi pierwszej propozycji tematu.

2. Obserwuj hashtagi (#) na Twitterze. Komentuj wypowiedzi reporterów, z którymi planujesz podjąć współpracę.

3. Pochwal reportera na Twitterze lub Facebooku za ciekawy artykuł.

4. Przedstaw się reporterowi na dużej publicznej imprezie (premiera w teatrze, otwarcie wystawy, bal charytatywny, konferencja branżowa). Podaj wizytówkę, ale nie proponuj jeszcze żadnego tematu. Pokaż tylko, że chętnie pomożesz w przyszłości.

5. Zapraszaj reporterów na kawę i zadawaj dużo pytań o to, co ich interesuje, jakich tematów szukają, z kim chcieliby zrobić wywiady.

6. Napisz komentarz pod artykułem w internetowym wydaniu gazety, z którym całkowicie się zgadzasz.

7. Złóż życzenia na urodziny.

8. Umieść na swoim blogu pozytywny wpis dotyczący artykułu napisanego przez reportera i wyślij mu odsyłacz (link).

9. Regularnie komentuj wpisy na redakcyjnym blogu reportera.

10. Wybierz się na sesję rady miasta. Spotkasz tam znudzonych reporterów działu miejskiego – powiedz coś co przywróci im chęć życia :-)

11. Słuchaj lokalnych stacji radiowych, szczególnie porannych programów. Zaprzyjaźnij się z autorami audycji – zwykle chętnie opowiedzą o firmie, które robi coś ciekawego dla lokalnej społeczności.

12. Pomagaj reporterom w nawiązywaniu kontaktu z innymi ekspertami.

13. Przekazuj reporterom odsyłacze do wpisów na blogu, które mogą ich zainspirować do napisania własnego artykułu.

14. Okazuj reporterom szacunek. Może się zdziwisz, ale przyjazne nastawienie wystarczy, że się pozytywnie wyróżnić.

15. Streść sedno propozycji tematu w jednym zdaniu. Wyobraź sobie, że reporter ma dla Ciebie tylko 10 sekund. Co mu powiesz?

16. Pamiętaj, że w Twojej propozycji najważniejsi są ludzie. Dobre artykuły zawsze są o ludziach – nie o firmie, produktach, usługach, nagrodach, certyfikatach, itp.

17. Skup się na pokazaniu widzom, słuchaczom lub czytelnikom korzyści. Liczy się ich opinia o tym, co sprzedajesz. Nikogo – oprócz Ciebie – nie interesuje dlaczego to sprzedajesz.

18. Myśl obrazami. Kiedy ekipa telewizyjna może zrobić nagranie? Kiedy może przyjechać fotoreporter? Jakie zdjęcia i materiały video możesz sam dostarczyć?

19. Zawsze szybko zgadzaj się na wywiad, nawet jeśli wiąże się to ze zmianą planu dnia – także kiedy jesteś na wakacjach :-)

20. Zorganizuj imprezę, na której pokażesz czym się zajmujesz i zaproś na nią media. Zachęcaj do robienia zdjęć. Może dziennikarz napisze też artykuł.

21. Umieść online nagranie video z imprezy i zrób kopie na DVD.

22. Podaj reporterowi kontakty do użytkowników Twoich produktów i/lub usług – ich opinie wzmocnią Twoją wiarygodność.

23. Przygotuj rewelacyjną informację prasową w formie gotowego artykułu. Uwaga: dotyczy gazet o nakładzie poniżej 50 tysięcy egzemplarzy.

24. Poinformuj reportera o ważnym wydarzeniu z co najmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem.

25. Rozmawiaj z reporterem na miejscu akcji – w biurze, na manifestacji lub na przodku w kopalni tysiąc metrów pod ziemią.

26. Wykorzystuj ważne wydarzenia (szczególnie te dramatyczne) do pokazania jak reaguje na nie Twoja branża i firma. Katastrofa pod Szczekocinami ujawniła niedoinwestowanie PKP. Czy Twoja firma korzysta z usług kolei? Ilu pracowników dojeżdża do pracy pociągiem? Jaka jest alternatywa?

27. Zbierz fascynujące dane. Jakie ciekawe statystyki możesz zebrać o swoich pracownikach? Co ich odróżnia od konkurencji?

28. Nigdy się nie poddawaj. Nie narzucaj się, ale konsekwentnie próbuj przez kilka tygodni zainteresować reportera tematem – chyba, że powie zdecydowanie: NIE.

29. Wysyłaj krótkie e-maile – maksimum cztery zdania. Im krótszy tekst, tym większa szansa, że reporter go przeczyta.

30. Napisz e-book. Sam fakt wydania oryginalnego e-booka może wystarczyć, żeby zaistnieć w mediach.

Wiem, że taka długa lista może przerażać. Ale nie rób wszystkiego naraz. Codziennie skup się na jednym punkcie i podsumuj za miesiąc efekty. Napisz w komentarzu co udało się osiągnąć.

wtorek, 13 marca 2012

Dziennikarskie sztuczki, czyli w sieci pytań

Jest duża różnica pomiędzy pytaniem podchwytliwym a pytaniem zaskakującym.

Każdy kogo dziennikarz zapyta o datę kiedy przestał bić żonę od razu wyczuje pułapkę.

Trudniejsze w wywiadzie jest odpowiadanie na serię pytań, które prowadzą do logicznego, ale jednocześnie zaskakującego wniosku.

"Mam więc rozumieć, że rada miasta się myli?"

"Tak…"

"Ale radni twierdzą, że fakty są po ich stronie. Kto mówi prawdę? Pan czy oni?"

"Moim zdaniem, ja mam rację."

"Czyli rada się myli. Radni nie wiedzą co mówią?"

"Nie powiedziałem, że…"

"Ale twierdzi pan, że to pan mówi prawdę. Czy to znaczy, że radni celowo wprowadzili nas w błąd?"

Czując ciśnienie rozmowy na żywo i odpowiadając na szybko zadawane pytania, trudno utrzymać kontrolę nad każdym słowem.

Wracaj w odpowiedziach do sedna sprawy i swoich kluczowych komunikatów: "Nie mogę wypowiadać się w imieniu radnych. Nie wiem jak doszli do takich wniosków. Wiem natomiast, że…"

Pytanie o gwarancję

Inna ulubiona sztuczka medialnych inkwizytorów to pytanie o gwarancję. "Jaką daje pan gwarancję, że podobny wypadek nigdy nie powtórzy się w tej fabryce?"

Sytuacja pozornie bez wyjścia. Gdybyś dał taką gwarancję, straciłbyś wiarygodność. Jeśli powiesz, że nie możesz udzielić gwarancji, Twoja wypowiedź trafi na pierwsze strony gazet.

Pamiętam kilka lat temu gorące spotkanie przedstawicieli fabryki chemicznej (mój klient) z mieszkańcami osiedla zbudowanego pół kilometra od zakładu. Rzeczniczka lokatorów zapytała: "Czy możecie zagwarantować, że nie wyemitujecie do atmosfery przez najbliższe 30 lat niczego, co zaszkodzi naszym dzieciom?" Odpowiedziałem: "Gdybym udzielił teraz takiej gwarancji, czy pani by mi uwierzyła?" W odpowiedzi cała sala usłyszała głośne: "NIE!"

Powiedziałem więc: "Nie mogę tego zagwarantować. Mogę natomiast zapewnić, że każdy pracownik zakładu został odpowiednio przeszkolony i czuje się osobiście odpowiedzialny za przestrzeganie wszystkich norm ochrony środowiska i bezpieczeństwa pracy."

Odpowiedź na pytanie dziennikarza powinna być odważna i zdecydowana, od bardzo ogólnego stwierdzenia: "Jak wszyscy wiemy, tylko dwie rzeczy w życiu są pewne..." – do bardziej konkretnego: "Nikt odpowiedzialny, w tym żadna firma z naszej branży, nie może dać bezwarunkowej gwarancji, ale po analizie tego, co się wydarzyło, jesteśmy przekonani, że zrobiliśmy wszystko co można, aby zabezpieczyć się przed..."

Powrót do źródeł

Właśnie w tym punkcie warto wrócić do fundamentalnej zasady kontaktów z mediami, dotyczącej także reagowania na zaskakujące pytania: do każdej rozmowy starannie się przygotuj.

Nie możesz udzielać wywiadu bez opracowania i przećwiczenia kluczowych komunikatów. W tych komunikatach umieść to, co jest dla Ciebie najważniejsze oraz odpowiedzi na pytania, które może zadać dziennikarz.

Ważne, żeby przejąć kontrolę nad rozmową już w pierwszej odpowiedzi. Jeśli w pierwszym zdaniu przekażesz swoje kluczowe przesłanie i własną wersję wypadków, możesz uniknąć niektórych "nieprzewidzianych" pytań. Możesz też powtarzając utrwalać kluczowe komunikaty: "Jak wcześniej powiedziałem…"

Konkluzja

Większość dziennikarzy obrusza się kiedy wytyka im się podchwytliwe i zaskakujące pytania. Chodzi im przecież o "ustalenie prawdy" i jeśli robią to przekonująco i skutecznie, mogą liczyć na uznanie przełożonych, czytelników, widzów i słuchaczy.

Jeśli przedstawisz swoje stanowisko jasno, konkretnie i zrozumiale, bez sztuczek i tanich chwytów retorycznych, możesz liczyć na szacunek opinii publicznej za to, że wyrobi sobie zdanie o tym kto wie, co mówi i kto mówi, co wie.

wtorek, 6 marca 2012

Mocny akcent na koniec rozmowy z dziennikarzem

Większość osób jest zadowolona kiedy wywiad dobiega końca. Tylko nieliczni lubią długo odpowiadać na trudne i dociekliwe pytania, szczególnie kiedy rozmowa dotyczy sytuacji kryzysowej.

Koniec wywiadu to często koniec kombinowania jak nie wpaść w pułapki zastawiane przez dziennikarza i nie powiedzieć "jednego słowa za dużo" – czegoś co zaraz podchwycą wszystkie media.

Rozmówca oddycha z ulgą kiedy reporter mówi: "Nie mam więcej pytań. Dziękuję."

Konkluzje dłużej zostają w pamięci

Profesjonalni mówcy wiedzą, że publiczność, która podczas wystąpienia trochę "odpływała", szybko się ożywia słysząc: "W podsumowaniu, chciałbym przypomnieć..."

Ci, którzy nie słuchali uważnie (kto słucha uważnie non-stop?), liczą na to, że właśnie w tym momencie odrobią zaległości.

Zauważyłem też, że reporterzy, szczególnie kiedy mają mało czasu na rozmowę, robią najwięcej notatek na początku i pod koniec wywiadu. Dlaczego nie wykorzystać tej wiedzy?

Co powiedzieć w konkluzji

Każdy kto uczestniczył w nawet bardzo krótkim szkoleniu medialnym pamięta, że przed rozmową z dziennikarzem musi przygotować trzy krótkie kluczowe komunikaty – te informacje powinien przekazać w pierwszej kolejności. Może się jednak zdarzyć, że nie uda mu się powiedzieć w wywiadzie tego, co najważniejsze.

Podsumowanie to znakomita okazja do nadrobienia zaległości. Na przykład: "Zanim przejdziemy do konkluzji chciałbym, żeby czytelnicy zrozumieli _________________ (kluczowy komunikat)."

Jeżeli natomiast udało Ci się przekazać wszystkie podstawowe informacje, możesz wykorzystać podsumowanie do powtórzenia (utrwalenia) najważniejszego komunikatu: "Uważam za niezmiernie ważne w tej sytuacji zrozumienie, że ________________ (kluczowy komunikat)."

Konkluzja (wiem, że niektórzy czytają tylko ostatnie akapity)

Ponieważ ludzie najdłużej zapamiętują pierwsze i ostatnie informacje jakie przeczytali lub usłyszeli, postaraj się, żeby w zakończeniu znalazło się mocne przesłanie pokazujące Twoją organizację w pozytywnym świetle.

niedziela, 26 lutego 2012

10 pytań po wywiadzie dla mediów

Ufff... Już po wszystkim. Za Tobą kolejny wywiad dla mediów.

Jak wypadłeś? Dobrze, bardzo dobrze czy rewelacyjnie?

Oto 10 pytań, które pomogą Ci obiektywnie siebie ocenić:

1. Czy przekazałeś trzy główne komunikaty?

Tak __ / Nie __

2. Czy wszystkie Twoje odpowiedzi były zwięzłe, jasne i rzeczowe?

Tak __ / Nie __

3. Czy kontrolowałeś przebieg wywiadu?

Tak __ / Nie __

4. Czy przez cały czas zachowałeś spokój?

Tak __ / Nie __

5. Czy słuchałeś uważnie pytań?

Tak __ / Nie __

6. Czy płynnie przechodziłeś od odpowiedzi na niewygodne pytania do kluczowego komunikatu?

Tak __ / Nie __

7. Czy powoływałeś się na niezależnych i wiarygodnych ekspertów?

Tak __ / Nie __

8. Czy Twój język ciała był zgodny z tym, co mówiłeś?

Tak __ / Nie __

9. Czy utrzymywałeś z reporterem naturalny kontakt wzrokowy?

Tak __ / Nie __

10. Czy reporter umówił się na kolejny wywiad?

Tak __ / Nie __

Komentarz

Za każde TAK masz jeden punkt.

Twój wynik: ___

10 punktów: Jesteś mistrzem. Gratuluję!

9-8 punktów: Jesteś bardzo dobry, ale czasem przeszkadza Ci zbytnia pewność siebie.

7-6 punktów: Jesteś dobry, ale zapominasz o powtarzaniu kluczowych komunikatów. Myślałeś o szkoleniu medialnym?

5-0 punktów: Jeśli chcesz poprawić umiejętności komunikacji z mediami, potrzebujesz szkolenia medialnego.

czwartek, 16 lutego 2012

Czego media chcą od rzecznika prasowego

Media informują, bawią i edukują. Jak widać, rzeczownik "media" łączy się z czasownikiem w liczbie mnogiej.

Dlaczego to ważne dla rzecznika prasowego? Media to "twór mnogi" i mają różne potrzeby.

Na przykład, "Rzeczpospolita" nie chce tego samego co "Fakt". Pierwsza gazeta może potrzebować krótkiego komentarza eksperta o reformie emerytalnej, druga – dramatycznej opowieści jak biedny Kowalski walczył o przyznanie renty.

Czego media chcą od Ciebie? To zależy od rodzaju organizacji medialnej (prasa, telewizja, radio, Internet), reportera, tematu i formatu materiału. Ale w prawie każdym przypadku główne oczekiwania i potrzeby można streścić w sześciu punktach:

1. Uczciwość

Reporterzy oczekują od rzeczników prasowych uczciwości (także rzeczników partii politycznych) i okrutnie karzą kłamców. Nie można być uczciwym na 99,5% – to nie podlega negocjacjom.

2. Dostęp

Reporterzy chcą mieć bezpośredni dostęp do ludzi, o których piszą. Mogą oczywiście pisać artykuły bez współpracy z nimi, ale zwykle prowadzi to do mniej obiektywnych i bardziej krytycznych publikacji.

3. Respektowanie terminów

Reporterzy pracują pod dużą presją czasu. Często artykuł musi być napisany, zredagowany i opublikowany w ciągu godziny – godzina na wszystko, łącznie z zebraniem informacji. Reporterzy oczekują szybkich odpowiedzi na ich telefony i e-maile.

4. Szczerość

Reporterzy chcą wiedzieć o czym rozmawia się w zaufaniu za zamkniętymi drzwiami. Lubią wywiady z ludźmi, którzy prostymi słowami mówią co myślą.

5. Wiedza

Reporterzy chcą rozmawiać z rzecznikami, którzy znają się na rzeczy i wiedzą co "w trawie piszczy". Nie muszą wiedzieć wszystkiego (to domena ekspertów), ale powinni wypowiadać się rzeczowo, jasno i wiarygodnie.

6. Znajomość mediów

Reporterzy wolą rozmawiać z rzecznikami, którzy mówią krótkimi zdaniami, używają zrozumiałych przykładów i barwnych porównań. Rzecznicy, którzy udzielają długich, skomplikowanych i technicznych odpowiedzi nie są ich faworytami.

Potrzeby i interesy

Zwróć uwagę, że do tej pory mówiłem tylko o potrzebach mediów – a to nie musi pokrywać się z Twoimi interesami.

Na przykład, reporterzy mogą oczekiwać na konferencji prasowej odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet jeśli to może Ci zaszkodzić. Czasem zechcą natychmiastowego wywiadu, nawet jeśli nie miałeś chwili na przygotowanie.

Warto jednak pamiętać o sześciu podstawowych potrzebach mediów, żeby zrozumieć dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej. W idealnym świecie w każdej sytuacji mógłbyś zaspokoić każdą z tych potrzeb.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 8 lutego 2012

Czy pisemne komunikaty sprawdzają się w sytuacji kryzysowej?

Na prawie każdym warsztacie komunikacji kryzysowej słyszę pytanie czy dobrze jest w pierwszych godzinach kryzysu komunikować się z mediami za pomocą pisemnych oświadczeń.

Moja odpowiedź zawsze jest taka sama: nie.

Oto trzy powody dlaczego nie popieram pisemnych komunikatów jako głównej taktyki medialnej w kryzysie:

1. Pisemne oświadczenia nie zachęcają do kontaktów.

Jedną z najważniejszych rzeczy w pierwszych godzinach kryzysu jest wykreowanie organizacji na podstawowe źródło kluczowych informacji. Jeśli reporterzy uznają, że otrzymają od Ciebie szybko wszystkie najważniejsze fakty, nie będą ich szukać w innych miejscach.

2. Pisemne oświadczenia nie tworzą atmosfery zaufania.

Pisemny komunikat często brzmi jak mowa obrończa adwokata – podejrzany lub oskarżony chowa się za plecami prawnika, bo ma coś brzydkiego do ukrycia. Firmy, które otwarcie komunikują się z mediami, są lepiej traktowane przez reporterów od tych, które odmawiają wywiadów i tylko wydają oficjalne komunikaty.

3. Dziennikarze nienawidzą pisemnych oświadczeń.

Reporterzy chcą zadawać pytania, wyjaśniać wątpliwości i szukać nowych wątków. Firmy, które unikają bezpośrednich kontaktów z mediami, mogą spodziewać się bardziej niechętnego nastawienia i mniej obiektywnych relacji.

Nie, ale...

Mimo że nie popieram komunikacji z mediami w kryzysie za pomocą pisemnych komunikatów, czasem mogą okazać się przydatne.

Pisemne oświadczenie można umieścić na firmowej witrynie WWW lub wysłać agencji prasowej po konferencji prasowej lub wywiadzie. W ten sposób poszerza się krąg odbiorców, firma kontroluje przepływ informacji, demonstruje transparentność i otwartą komunikację.

Pisemne komunikaty sprawdzają się w prasie drukowanej i portalach informacyjnych – które czasem dosłownie wykorzystują tekst oświadczenia.

Trzeba jednak pamiętać, że pisemne komunikaty nie robią dobrego wrażenia w radiu i telewizji. Po dramatycznej wypowiedzi ofiary tragedii prezenter przeczyta: "W przesłanym oświadczeniu [nazwa Twojej firmy] informuje, że..." To nie brzmi dobrze – nawet jeśli to, co piszesz jest prawdziwe i uczciwe.

Konkluzja

W sytuacji kryzysowej pisemne oświadczenia powinny pojawiać się jako uzupełnienie bezpośrednich kontaktów z dziennikarzami, nie jako jedyne narzędzie komunikacji z mediami.

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *