niedziela, 24 kwietnia 2016

Inteligentny, ale nieśmiały w kontaktach z mediami

Wszyscy w firmie go znają i podziwiają. Niektórzy trochę mu zazdroszczą. Pewny siebie, dowcipny i czarujący. Ludzie lubią go słuchać. Budzi naturalny respekt i szczery szacunek.

Też chciałbyś taki być, ale na zebraniach rzadko zabierasz głos. Niechętnie robisz prezentacje. Lubisz swoją nieśmiałość i skromność, ale czasem – zdając sobie sprawę ze swej głębokiej wiedzy i szerokiego doświadczenia – masz ochotę zwrócić na siebie większą uwagę. Chcesz być bardziej doceniony.

To nie jest trudne. Wystarczy wyjść ze swojej skorupy nieśmiałości i powiedzieć głośno coś mądrego, ciekawego i oryginalnego. To, co będzie później dzieje się już samo. Ludzie słuchają, komentują i zadają pytania. Mówiłem, że to proste :-)

Wychodzenie ze skorupy

Ci, którzy wychowali się w środowisku zachęcającym do otwartego i jasnego wyrażania myśli i emocji nie mają trudności w komunikacji. Pozostali nie powinni łatwo się poddawać.

Jako doświadczony trener medialny nie widzę bezpośredniego związku między intelektem a zdolnością formułowania i wyrażania myśli. Introwertycy są interesującymi rozmówcami po pokonaniu bariery nieśmiałości i opanowaniu umiejętności zwięzłej wypowiedzi.

Oto cztery praktyczne porady jak – mimo bycia cichą osobą – zostać podziwianą gwiazdą zebrań, prezentacji i wypowiedzi dla mediów.

1. Kluczowe komunikaty.

Masz ważne zebranie? Jaki jest jego cel? Co chcesz powiedzieć? Dlaczego to jest takie ważne? Przygotuj najważniejsze komunikaty w punktach.

Na każdym szkoleniu medialnym pracujemy nad kluczowymi komunikatami, które trzeba przekazać reporterowi bez względu na jego pytania. Wykorzystaj tę metodę także w kontaktach ze współpracownikami i przełożonymi.

2. Odpowiedzi na spodziewane pytania.

Przygotuj odpowiedzi na pytania jakie może zadać reporter – także te trudne. O czym pisał ostatnio? Jaki ma styl pracy i zadawania pytań? Co wie o Twojej firmie i branży?

Dzięki dobremu przygotowaniu zebrania, prezentacje i wywiady dla mediów są krótsze i bardziej efektywne.

Nawet jeśli nie prowadzisz zebrania, a chcesz być wysłuchany i zauważony, warto się do niego dobrze przygotować. Poproś wcześniej o dokumenty i zrób notatki. Przygotuj konkretne pytania i własną opinię.

3. Pożyteczne wyrażenia.

Na naszych szkoleniach medialnych dla prezesów, dyrektorów i ekspertów uczymy na przykład techniki podkreślania, ułatwiającej przejście do kluczowego komunikatu.

Oto prosty przykład: "Najważniejsza rzecz, o której nie można zapomnieć to fakt, że...." Wypróbuj tę technikę na zebraniach w firmie i zobaczysz więcej zaciekawionych twarzy.

4. D=A+B+C

Nowoczesna technologia zwiększa tempo życia. Mamy kłopoty z koncentracją. Lubimy kiedy rozmówca szybko przechodzi do sedna.

Każdą wypowiedź zaczynaj od sedna sprawy (D). Potem dodawaj fakty (A), liczby (B) i przykłady (C). Wiem, że taka konstrukcja może z czasem nużyć, ale nie znam innego lekarstwa na chroniczną niecierpliwość.

D=A+B+C to jedno z najbardziej skutecznych i lubianych ćwiczeń na naszych szkoleniach medialnych, szczególnie kiedy trzeba przekazać dużo szczegółowych danych. Czasu zawsze jest za mało (w telewizji to czasem kilka sekund!) i trzeba umieć wybrać najistotniejsze fakty.

Konkluzja

Najważniejsza rzecz jaką możesz zrobić tuż przed wywiadem to zapomnieć o WSZYSTKIM co masz robić i po prostu być sobą. Jesteś przygotowany, wiesz co powiedzieć i to jest Twój czas. I pamiętaj o nagraniu wywiadu. Przyda się na pamiątkę.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

piątek, 8 kwietnia 2016

Nie mów reporterowi wszystkiego

Siedziba mojej firmy jest w Opolu, ale większość klientów mam w Warszawie. Pociąg jedzie do stolicy tylko trzy godziny. W podróży można usłyszeć różne rzeczy.

Wczoraj obok mnie siedział rzecznik prasowy firmy zajmującej się przemysłowym przetwarzaniem odpadów. "Reporter [nazwa znanej gazety] pominął kluczowe fakty" – mówił zdenerwowany przez telefon. "Podałem mu wszystkie najważniejsze informacje, a on nie zrozumiał istoty rzeczy!"

Pomyślałem, że chyba przekazał dziennikarzowi za dużo danych. Reporter musiał sam wybrać najważniejsze fakty i cytaty.

Selekcja informacji

Rzecznicy prasowi zbyt często nie potrafią wybrać kluczowych faktów. Uważają, że muszą przekazać jak najwięcej informacji i czują się odpowiedzialni za edukację reportera.

Rola rzecznika jest inna – ma zadbać o to, żeby reporter napisał to, na czym najbardziej zależy firmie, instytucji lub organizacji i wybrał właściwe cytaty.

Oczywiście zadaniem rzecznika jest dostarczenie reporterowi informacji i pomoc w zrozumieniu tematu. Ale im więcej poda informacji, tym większe ryzyko wyboru przez reportera mniej istotnych faktów.

Najważniejsze fakty

Celem wywiadu nie jest przekazanie dziennikarzowi całej wiedzy, ale wybór najważniejszych faktów. Im więcej mówi rzecznik, tym więcej pomyłek i rozczarowań.

Powiem inaczej. Celem rzecznika prasowego nie jest przekazanie samych faktów. Wszystko co powie rzecznik musi mieć zrozumiały kontekst i znaczenie. Fakt bez kontekstu jest jak słowo bez zdania – pozornie zrozumiałe, ale narażone na różne interpretacje.

Kiedy rozmawiasz z reporterami widzisz jak gorliwie zapisują w notatniku wszystko, co mówisz. Piszą niestarannie dużymi literami i szybko przerzucają kartki. Pod koniec wywiadu mają kilkanaście kartek notatek.

Jeśli skupisz się na najważniejszych faktach, reporter nie będzie miał wątpliwości na czym Ci najbardziej zależy. Nie wiadomo czy wykorzysta te fakty w artykule, ale na pewno wie jakie jest sedno sprawy.

Jeżeli jednak zalejesz reportera potokiem informacji wyglądających na tak samo ważne, musisz mieć dużo szczęścia, żeby wybrał te najważniejsze. W takiej sytuacji reporter zwykle wybierze najciekawsze lub najbardziej kontrowersyjne fakty. To samo dotyczy cytatów.

Kontrola przekazu

Jest prosty sposób sprawdzenia czy nie odbiegasz od sedna sprawy. Jeśli w wywiadzie używasz tych (lub podobnych) wyrażeń, prawdopodobnie zgubiłeś główny wątek:

1. "A tak przy okazji..."

2. "Nawiasem mówiąc..."

3. "Tak na marginesie..."

4. "To mi przypomina..."

Konkluzja

Rzecznik prasowy, który siedział obok mnie w pociągu prawdopodobnie przekazał reporterowi za dużo informacji. Zapomniał, że jego zadaniem nie jest edukacja dziennikarza, ale wybór i przekazanie najważniejszych informacji w zrozumiałym kontekście.

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *