wtorek, 24 stycznia 2012

Kiedy reporter wie za dużo

Zdaję sobie sprawę, że tytuł brzmi złowieszczo i wygląda na cytat z powieści Mario Puzo o mafii. Ten ponury nagłówek jednak idealnie pasuje do sytuacji kiedy dziennikarz wie coś, czego nie możesz oficjalnie potwierdzić.

Informacja reportera jest prawdziwa, ale z różnych powodów nie możesz się do tego publicznie przyznać.

Być może dziennikarz dowiedział się o planowanej fuzji lub przygotowywanej zmianie na kluczowym stanowisku. Może ktoś mu powiedział o dobiegających końca negocjacjach w sprawie ugody prawnej lub o tajemnym porozumieniu między dwiema konkurencyjnymi firmami. Może ktoś wyniósł z firmy ważny raport.

Z wielu powodów nie możesz potwierdzić prawdziwości informacji. Gdybyś to zrobił, milionowy kontrakt nie byłby sfinalizowany, doszłoby do złamania zasady poufności albo przygotowywany od miesięcy program premiery innowacyjnego produktu straciłby rację bytu.

Priorytety przed decyzjami

Oto moje cztery praktyczne porady co wziąć pod uwagę w takich okolicznościach:

1. Oceń swoje priorytety

Zastanów się co jest ważniejsze: utrzymanie faktu w tajemnicy czy zachowanie dobrych relacji z dziennikarzem. To nie jest łatwa decyzja, ale trzeba się głęboko zastanowić przed podjęciem jednego z trzech kroków.

2. Negocjuj

W niektórych przypadkach warto negocjować czas publikacji informacji, oferując reporterowi na przykład, kontakt z ważnymi pracownikami lub inne kluczowe szczegóły.

Często korzystałem z tego rozwiązania – zwykle z dobrym skutkiem. Reporterzy zgadzają się na taką "wymianę uprzejmości", bo dostają bogatszą dokumentację tematu (której by nie zdobyli w innym źródle), a firma zachowuje kontrolę nad datą publikacji faktu.

3. Wyprzedź reportera

Opublikuj sporną informację przed dziennikarzem. Zwykle to demoluje dotychczasową strategię medialną, ale zyskujesz coś bardzo wartościowego: informacja dociera do opinii publicznej w kontekście jaki sam wybierzesz. To Twój kontekst zdecyduje jak będzie ona komentowana, przynajmniej w początkowej fazie.

To rozwiązanie sprawdza się w przypadku kontrowersyjnych faktów, kiedy wersja opowiedziana przez dziennikarza może być gorsza od samych faktów. Ale uwaga: jeśli postąpisz tak z wpływowym dziennikarzem, licz się z przykrą retorsją w przyszłości.

4. Sprawdź zdolność reportera do weryfikacji faktów

Co naprawdę wie? Może się zdarzyć, że dziennikarz nie będzie w stanie napisać artykułu bez potwierdzenia faktów przez Ciebie. Oceń jakość źródła jego informacji. Jeśli jesteś jedynym źródłem na jakie może się oficjalnie powołać, nie musisz nic mówić – Twoim komentarzem jest milczenie.

Błąd w kluczowej kwestii?

Sprawdź czy reporter nie myli się w kluczowej kwestii. Nawet jeśli ma rację na 90%, możesz z ręką na sercu powiedzieć: "Nie mogę potwierdzić tej informacji, gdyż dyskutowanie o trwających negocjacjach może zepsuć końcowy wynik. Nie wszystkie podane przez pana fakty są zgodne z prawdą. Artykuł będzie nieprawdziwy jeśli pójdzie do druku w takiej formie."

Ale ostrożnie: jeżeli reporter myli się tylko w drobnym szczególe, ryzykujesz ośmieszenie.

Możesz mieć się z pyszna jeżeli artykuł jednak ukaże się w gazecie bez Twojej współpracy. Trenerzy medialni doradzają takie rozwiązanie tylko w wyjątkowych okolicznościach.

czwartek, 12 stycznia 2012

Szkolenia medialne dla bystrzaków

Znalezienie oferty szkolenia medialnego jest dziecinnie proste – wystarczy wpisać w internetowej wyszukiwarce hasło: "szkolenie+medialne". Wybór szkolenia, które pomoże komunikować się z klientami, konsumentami i dziennikarzami oraz budować wartościowe relacje z mediami, jest dużo trudniejszy.

Brałeś udział w szkoleniu w sali wypełnionej tłumem nieznanych osób, słuchając przez większość czasu wykładu prelegenta, a na koniec otrzymałeś teczkę z materiałami i 3% rabatu na kupno dodatkowych książek? Jak większość ludzi mało się nauczyłeś, a w głowie od natłoku informacji szumiało jeszcze przez trzy dni.

Materiały ze szkolenia leżą w szufladzie – na pewno kiedyś je przeczytasz. Twoje kontakty z mediami wyglądają tak samo jak przed "szkoleniem".

Wcale nie musi tak być.

Na dobrych szkoleniach medialnych każdy traktowany jest indywidualnie. Słyszysz pytania, które zachęcają do twórczego myślenia w konkretnych sytuacjach zawodowych. Masz czas na omówienie własnych pomysłów i sprawdzenie ich w praktyce. Trener przekazuje praktyczne informacje i porady w dawkach, od których nie kręci się w głowie. Wychodzisz z sali szkoleniowej nie tylko wiedząc jak postępować, ale także czujesz, że potrafisz to zrobić.

Efektem końcowym dobrego szkolenia medialnego jest zmiana zachowania prowadząca do lepszych relacji z mediami.

Szkolenia medialne na TAK

Dobre szkolenia medialne:

1. koncentrują się na TWOICH umiejętnościach i osobowości, a nie na osobie trenera,

2. są prowadzone w małej grupie (max. 6 osób),

3. polegają na transferze wiedzy i doświadczenia trenera oraz informacji przekazywanych przez uczestników w dyskusji i na ćwiczeniach,

4. są dopasowane do prawdopodobnych sytuacji oraz potrzeb i zainteresowań uczestników,

5. są podzielone na szereg krótkich segmentów, co umożliwia samodzielną analizę nowego materiału, sprawdzenie nowych umiejętności pod kierunkiem trenera i omówienie wyników,

6. oferują uczestnikom szczerą i obiektywną ocenę przekazaną w przyjazny i nieapodyktyczny sposób,

7. podwyższają samoocenę i dodają pewności siebie,

8. zapewniają wartościową interakcję z trenerem i innymi uczestnikami.

9. gwarantują komunikację w bezpiecznym środowisku (informacje ze szkolenia nie są przekazywane na zewnątrz).

Szkolenia medialne na NIE

Unikaj szkoleń medialnych, których wyróżnikami są:

1. surowi trenerzy z kosmicznym ego, którzy wymuszają powielanie ich stylu komunikacji,

2. programy, w których ponad 50% czasu zajmuje słuchanie (prezentacja, wykład, prelekcja, itp.),

3. metoda szkoleniowa polegająca wyłącznie na wymianie wiedzy i doświadczeń pomiędzy uczestnikami,

4. ogromne sale konferencyjne wypełnione po brzegi uczestnikami,

5. trenerzy, którzy sprzedają dodatkowe materiały (książki, skrypty, płyty DVD),

6. trenerzy "hurraoptymiści", którzy nie mają odwagi obiektywnie ocenić postępów uczestników (efekt pollyanny).

Konkluzja

Jeśli zamierzasz zainwestować czas i pieniądze w swój rozwój zawodowy, podejmij przemyślaną decyzję, której efektem będzie nie tylko nowa wiedza, ale przede wszystkim zmiana zachowania i zbudowanie lepszych relacji z mediami.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *