czwartek, 29 grudnia 2016

Wilki w owczej skórze, czyli nie odpowiadaj na hipotetyczne pytania

"Co by było gdyby reporter zadał w wywiadzie hipotetyczne pytanie?" – zapytał jeden z uczestników naszego szkolenia medialnego.

"Czy to jest hipotetyczne pytanie o hipotetycznych pytaniach?" – odpowiedziałem pytaniem na pytanie.

Pytania hipotetyczne są niebezpieczne, bo prowokują do spekulacji: co by było gdyby?

W pytaniu hipotetycznym reporter może postawić każdą tezę – przypuszczenie i spekulacja mają w takim pytaniu takie same prawa jak fakty i prawda.

Powiedzmy, że jesteś prezesem elektrowni atomowej, który rozmawia z reporterem o zabezpieczeniu elektrowni przed atakiem terrorystycznym.

Reporter: Co by było gdyby terroryści wdarli się na teren elektrowni?

Ty: To jest niemożliwe ze względu na zaawansowane systemy bezpieczeństwa.

Reporter: A gdyby te systemy zawiodły?

Ty: Mamy zabezpieczenia rezerwowe.

Reporter: A gdyby i te zabezpieczenia zawiodły?

Ty: Nie mieliśmy takiego przypadku.

Reporter: A gdyby jednak był ten pierwszy raz?

Odpowiadając na pierwsze spekulacyjne pytanie uruchamiasz sekwencję pytań, które uwiarygodniają bardzo mało prawdopodobne scenariusze. Dajesz także reporterowi materiał do cytowania w artykule.

Pytania hipotetyczne mogą być ciekawe, ale odpowiedzi nie rozwiązują żadnego realnego problemu. Co gorsza, odpowiedzi na hipotetyczne pytania mogą (w zależności od konstrukcji pytania) wpłynąć na podejmowane decyzje. Przypominają wilki w owczej skórze – niby niewinne, ale mogą zasiać ziarno niepewności.

Na przykład, badania pokazują, że ludzie pytani czy zrezygnowaliby z głosowania w wyborach na kandydata, gdyby udowodniono mu wzięcie łapówki (tylko teoretycznie), są gotowi nie tylko zmienić pozytywne o nim zdanie, ale także zrezygnować z oddania na niego głosu. Gdyby jednak dowiedzieli się, że odrzucił propozycję łapówki (tylko teoretycznie), mogą zwiększyć do niego sympatię i przenieść na niego swój głos w wyborach. Jak widać, teoretyczna dywagacja może wpływać na konkretne działania. Efekt zależy od treści hipotezy.

Zabawa w teoretyczne dywagacje w mediach nie ma sensu – nie można jej definitywnie rozstrzygnąć ani wygrać. Najlepiej ograniczyć się do mówienia o tym, co pewne. Na przykład, jeśli w zakładzie w wypadku został ranny pracownik i reporter pyta: "A co będzie jeśli on umrze?", nie mów co byś zrobił dla rodziny zmarłego. Powiedz natomiast: "Krzysztof jest w szpitalu, ma znakomitą opiekę i trzymamy za niego kciuki."

A co z pytaniem: "Co by było gdyby terroryści wdarli się na teren elektrowni?" Odpowiedz: "Nie było takiego przypadku. Jesteśmy przygotowani, żeby to uniemożliwić i ochronić nasz zakład i naszych pracowników." Jeżeli reporter nie ustąpi ("A gdyby te zabezpieczenia zawiodły?), powtórz pierwszą odpowiedź.

Przy okazji, jest jeden rodzaj pytań hipotetycznych, na które chętnie odpowiadamy na naszych szkoleniach medialnych, zamkniętych imprezach firmowych i prywatnych spotkaniach. Chodzi o pytania w rodzaju "Jakie trzy książki wziąłbyś ze sobą gdybyś miał resztę życia spędzić na bezludnej wyspie?", "Co byś zmienił w swojej firmie gdybyś został jej szefem na jeden dzień?" lub "Co byś zrobił gdyby reporter zadzwonił o trzeciej w nocy?"

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 10 grudnia 2016

Liczby i statystyki w wywiadach dla mediów i prezentacjach

W wywiadach dla mediów i prezentacjach często słyszymy liczby i statystki, ale rzadko je zapamiętujemy.

Liczby i statystyki nie żyją w próżni. Słuchacze i widzowie puszczają je mimo uszu nie dlatego, że są nieważne, nieprawdziwe lub nieciekawe, ale ponieważ nie są wyraźnie połączone z głównym przesłaniem i nie wzmacniają przykładów.

Politycy i rzecznicy prasowi chętnie mówią o milionach złotych, tysiącach miejsc pracy i dziesiątkach nowych ustaw. Ale im większe liczby, tym mniej dla nas znaczą.

Pokaż co liczby, o których mówisz znaczą dla każdego z nas. Na przykład: "To daje X złotych na każde dziecko", "To pozwala zaoszczędzić X złotych miesięcznie" lub "To zmniejsza ryzyko zachorowania o jedną trzecią". Upraszczaj przekaz. Na przykład: "ponad połowa" brzmi dużo lepiej niż 57%. Zamiast "13% wyborców" powiedz "co ósmy wyborca".

Trzy kryteria

Liczby i statystyki są mocnym argumentem w wywiadach dla mediów i prezentacjach (budują wiarygodność eksperta, wywołują ciekawość słuchaczy, czasem szokują) jeśli są wykorzystane w oryginalny i kreatywny sposób.

Wybierając liczby do swojego wystąpienia kieruj się trzema kryteriami:

1. Które liczby zrobią na słuchaczach największe wrażenie?

2. Które liczby są najbardziej zaskakujące?

3. Które liczby najmocniej wspierają główne przesłanie?

Każda liczba – jeśli ma być zrozumiała i zapamiętana – musi pojawić się w klarownym kontekście. Najlepiej kiedy można ją skojarzyć z konkretnym obrazem. Na przykład: "Aby przewieźć wszystkie zebrane dary, potrzeba stu ciężarówek".

Dwa przykłady

Kiedy przedstawiasz jakąś liczbę, postaraj się pokazać ją w konkretnym, praktycznym wymiarze – pokaż skutek lub porównaj z czymś, co pomoże ją lepiej zrozumieć i zapamiętać. Używaj wyrażeń: "To tak jakby...", "Można to porównać z..." lub "To ekwiwalent...".

Oto dwa przykłady:

1. Według badań Eurostatu 2,5 miliona młodych Polaków (w wieku 23-30 lat) nadal mieszka z rodzicami. To dużo czy mało? Trudno ocenić nie znając liczby wszystkich Polaków w tym wieku. Kiedy te same dane podamy w procentach (40% młodych mieszka z rodzicami) łatwiej zrozumieć skalę zjawiska.

2. W Polsce indywidualni konsumenci marnują rocznie około 2 milionów ton żywności. Gdyby udało się tego uniknąć, każda czteroosobowa rodzina mogłaby zaoszczędzić co najmniej tysiąc złotych rocznie.

Kiedy chcesz podać jakąś liczbę w wywiadzie lub prezentacji zrób krótką pauzę zanim ją powiesz, przekaż ją wyraźnie i z większą energią i zrób potem kolejną pauzę, żeby słuchacze lepiej ją zapamiętali.

Konkluzja

Im mniej liczb, tym łatwiej je zapamiętać. Wybierz te najważniejsze i najciekawsze – najlepiej ilustrujące i utrwalające główne przesłanie.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu się do wywiadu dla mediów lub prezentacji, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 29 listopada 2016

Kodeks etyki dziennikarskiej dla praktyka PR

Jeśli zajmujesz się w pracy komunikacją i relacjami z mediami, musisz znać zasady etyki dziennikarskiej.

Niektórzy mają kwaśne miny kiedy słyszą o etyce w mediach i patrzą na tytuły w prasie bulwarowej lub czytają niektóre blogi, ale – możesz wierzyć lub nie – większość dziennikarzy traktuje swój zawód poważnie. Czują się odpowiedzialni za to, co piszą i szanują swoich rozmówców.

Etyka w dziennikarstwie ma chronić czytelników, widzów i słuchaczy, gdyż zachęca dziennikarzy do obiektywizmu, rzetelności i staranności.

Znajomość zasad etycznych zwiększa szansę na obiektywny przekaz, szczególnie w przypadku tematu wymagającego od dziennikarza taktu i delikatności. Wiedza o tym, co wolno i czego nie wolno mediom pomaga także lepiej opisać swoje oczekiwania wobec dziennikarza.

Jeśli nie masz większych doświadczeń w relacjach z mediami, zapraszam do lektury Kodeksu Etyki Dziennikarskiej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w którym są opisane podstawowe zasady etyczne dziennikarskiego zawodu.

W największym skrócie, dziennikarze są zobowiązani do:

1. przekazywania rzetelnych i bezstronnych informacji,

2. odpowiedzialności za publikacje w prasie, radiu, telewizji i Internecie,

3. oddzielania informacji od interpretacji i opinii,

4. jak najszybszego prostowania błędów i pomyłek.

5. działania w interesie społecznym,

6. unikania sytuacji, w których konflikt interesów może utrudnić obiektywny przekaz.

Etyka w praktyce

Oto krótki test, który pomoże zrozumieć istotę etycznego działania we współpracy z mediami:

1. Tak czy nie: Reklamujemy się w gazecie. W zamian oczekujemy pozytywnych artykułów o tym, co robimy.

Nie. Większość redakcji ma wyraźnie rozdzielony dział reklamy od newsroomu (czasem są nawet w innych budynkach). Dziennikarze nie powinni brać pod uwagę tego czy ktoś o kim piszą reklamuje się w gazecie czy nie i nie może to mieć wpływu na wymowę artykułu. Reklama daje ogromny (w ramach prawa) wpływ na tekst na stronach z reklamami, ale czytelnicy muszą wiedzieć co jest reklamą a co materiałem redakcyjnym.

2. Tak czy nie: Mam prawo do korekty tekstu artykułu przed publikacją.

Nie. Żadna szanująca się redakcja nie zgodzi się na najmniejszą formę kontroli lub cenzury. Każdy rozmówca ma jednak prawo do autoryzacji swojej wypowiedzi, a dziennikarz ma obowiązek powiedzieć co zrobi z przekazanymi informacjami. Autoryzacja dotyczy tylko fragmentu, który pojawia się w artykule w cudzysłowie. Omówienie wypowiedzi nie wymaga autoryzacji.

3. Tak czy nie: Pracownik może się nie zgodzić na zrobienie mu zdjęcia w pracy. Mogę się także nie zgodzić na fotografowanie dzieci i osób upośledzonych lub niepełnosprawnych.

Tak. Każdy ma prawo do ochrony swojego wizerunku. Zgoda na zdjęcie powinna być udzielona na piśmie. Dzieci oraz osoby chore, niepełnosprawne i upośledzone podlegają szczególnej ochronie. Zgody na zrobienie im zdjęcia może udzielić rodzic lub opiekun prawny.

4. Tak czy nie: W artykule są błędy rzeczowe. Mam prawo żądać sprostowania błędu.

Tak. Dziennikarz musi poprawić swój błąd. Jeśli zobaczysz błąd w artykule, wyślij redakcji niezwłocznie krótkie sprostowanie.

5. Tak czy nie: Nasza firma została skrytykowana w gazecie. Możemy domagać się przeprosin.

Nie... w większości przypadków. Jeśli fakty się zgadzają i dodatkowo w tekście cytowany jest pracownik urzędu kontrolnego (na przykład Izba Skarbowa, Sanepid, Inspekcja Pracy, itp.), masz pecha. Jeżeli jednak w tekście są nieprawdziwe informacje lub półprawdy, masz prawo do obrony. Dziennikarze – jak lekarze – nie mogą szkodzić. To znaczy nie wolno im kłamać i powtarzać plotek.

6. Tak czy nie: Mogę zaprosić dziennikarza na obiad.

Tak. Ale nie zdziw się jeśli odmówi albo zgodzi się pod warunkiem, że sam za siebie zapłaci. Albo w ostatniej chwili odwoła spotkanie, bo coś mu wypadnie.

Konkluzja

W etyce nie wszystko jest opisane do końca. Bez względu na to, co zrobi dziennikarz, pamiętaj, że większość stara się przestrzegać profesjonalnych zasad.

Jeśli nie wiesz jak postąpić, kieruj się dobrem swojej firmy, zdrowym rozsądkiem i intuicją. Możesz też zapytać dziennikarza o zdanie. Pokażesz, że szanujesz jego zasady i macie wspólne cele. To z kolei zwiększy szansę na obiektywny, rzetelny i staranny przekaz w mediach.

niedziela, 20 listopada 2016

Pokonaj media ich własną bronią

Kto? Co? Gdzie? Kiedy? Dlaczego?

Te pięć pytań to najgroźniejsza broń reporterów prasowych, radiowych i telewizyjnych. Brak celnych i zwięzłych odpowiedzi prowadzi do wielu kłopotów (dlaczego nie potrafi pan odpowiedzieć na proste i oczywiste pytanie?). W sytuacji kryzysowej może nawet zniszczyć reputację.

Ale te same pytania możesz wykorzystać na własną korzyść. Wystarczy jeśli odpowiesz na nie w swojej informacji prasowej.

1. Kto?

O kim mówisz? Chodzi o Twoją firmę czy jej pracownika? A może o Twojego klienta? Czy to ktoś znany? Co mówi jego nazwisko? Z czym się kojarzy nazwa marki?

2. Co?

Co się stało, co się dzieje lub co się wydarzy? A przede wszystkim co w tym ciekawego lub wyjątkowego? To, co ważne dla Ciebie nie musi być tak samo ważne dla mediów. Spójrz na swoją informację oczami jej odbiorców – kieruj się ich potrzebami i zainteresowaniami.

3. Gdzie?

Gdzie to się wydarzyło lub wydarzy? Coś co się dzieje w Białymstoku nie zainteresuje czytelników regionalnej gazety we Wrocławiu. Informacji o nowym kremie na zmarszczki nie wysyłaj redakcji magazynu dla hodowców drobiu.

4. Kiedy?

Kiedy to się wydarzyło lub wydarzy? Piszesz o wynikach najnowszego badania? Chodzi o imprezę firmową z ostatniego weekendu czy o premierę produktu zaplanowaną na przyszły tydzień? Nie wysyłaj informacji o czymś, co wydarzy się za kilka tygodni lub miesięcy, bo nikt nie będzie o tym pamiętał. Daj jednak trochę czasu telewizji lub radiu na przygotowanie wywiadu lub przyjazd ekipy filmowej.

5. Dlaczego?

Pisząc informację myśl nie tylko o reporterze i jego redakcji, ale także o tych, dla których pracują – o ich czytelnikach, słuchaczach i widzach. Dlaczego ludzie mają się o tym dowiedzieć? Co to zmieni w ich życiu? Jaką odniosą z tego korzyść? Jeśli pracujesz w agencji PR, jaką korzyść odniesie firma Twojego klienta?

Konkluzja

Odpowiedz na te pięć pytań w pierwszym akapicie swojej informacji prasowej. Nie zmuszaj reportera do czytania całego tekstu. Pisz tylko o najważniejszych faktach. Szczegóły zostaw na bezpośrednią rozmowę z reporterem.

Jeśli pokażesz, że potrafisz myśleć jak reporter, masz wygraną w kieszeni. Wygrasz z mediami ich własną bronią, czyli celnymi i zwięzłymi odpowiedziami na podstawowe pytania: kto, co, gdzie, kiedy i dlaczego.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, na którym uczymy jak pisać informacje prasowe, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

PS. Zobacz też "Jak pisać informacje prasowe".

poniedziałek, 14 listopada 2016

Jak przygotować pytania do własnego wywiadu

Czytelniczka tego bloga (lekarka bariatra) zadała mi pytanie:

"Mam zaproszenie do audycji radiowej, w której opowiem o wynikach moich badań nad otyłością kobiet. Dziennikarz poprosił o przysłanie mu listy pytań. Jakieś sugestie? Porady?"

Zdarza się, że dziennikarz prosi o pytania, żeby lepiej się przygotować do wywiadu. Nie ma żadnej gwarancji, że je wykorzysta (stąd potrzeba szkolenia medialnego), ale to daje okazję do zwiększenia wpływu na przebieg wywiadu i jego końcowy efekt.

Własne przygotowanie należy zacząć od pytania o cel. Co chcesz osiągnąć? Czego oczekujesz od słuchaczy?

Najlepiej skupić się w wywiadzie na tym co jest najciekawsze, najbardziej zaskakujące i najbardziej fascynujące.

Oto kilka propozycji.

I. Wprowadzenie do tematu

Większość wywiadów zaczyna się od pytań ogólnych, na przykład:

1. "Jaki był główny cel tego badania?"

2. "Dlaczego to ważne?"

3. "Jak duży jest to problem w Polsce?"

Większość ludzi na pytanie "Jaki jest pana/pani ulubiony dzień tygodnia?" powie zgodnie z prawdą jaki to dzień. I to wystarczy. W wywiadzie to za mało. Trzeba jeszcze wyjaśnić dlaczego właśnie ten dzień. Na przykład: "Sobota, bo chodzę z dziećmi na basen".

II. Zwiększenie zainteresowania

Niektóre pytania są tak ciekawe, że sam fakt ich zadania zwiększa zainteresowanie odpowiedzią.

Twój przekaz: "Polki są przewrażliwione na punkcie swojej wagi."

Wyniki badań: "Wyniki moich badań pokazują, że co szósta kobieta wołałaby być niewidoma niż gruba."

Typowe pytanie: "Twierdzi pani, że wiele Polek unieszczęśliwia się myśleniem, że są zbyt grube. Co ma pani na myśli?"

lub

Typowe pytanie: "Czy może pani omówić wyniki badań, z których wynika, że wiele Polek wolałoby stracić wzrok niż nadmiernie utyć?"

Żadne z tych pytań nie jest ciekawe. Oto lepsze alternatywy:

Lepsze pytanie: "Analizując wyniki badań nad otyłością Polek doszła pani do szokującego odkrycia. Co to takiego?"

lub

Lepsze pytanie: "Większość lekarzy radzi otyłym pacjentkom zmniejszenie wagi. Ale pani twierdzi, że to czasem może wywołać wiele szkodliwych skutków. O co chodzi?"

III. Nietypowe sytuacje

Ludzie zauważają nietypowe rzeczy i sytuacje – coś co odbiega od normy. Możesz to wykorzystać w swoim wywiadzie:

1. "Co panią najbardziej zaskoczyło w trakcie analizy wyników?"

2. "Co panią najbardziej rozczarowało?"

3. "Jaka była najmilsza niespodzianka?"

4. "Jaki był największy problem i jak go pani rozwiązała?"

IV. Coś osobistego

Dobrym pomysłem jest dodanie pytań pokazujących osobisty wkład.

Typowe pytanie: "Dlaczego pani zajęła się tym tematem właśnie teraz?"

Lepsze pytanie: "Walka z otyłością to popularny temat. Czy miała pani jakiś osobisty motyw do zajęcia się tym tematem?"

lub

Typowe pytanie: "Co wyróżnia pani raport?"

Lepsze pytanie: "Czy jest w pani raporcie coś czego nie ma w innych publikacjach na ten temat?"

V. Uogólnienia i konkrety

W dobrych wywiadach (szczególnie dla odbiorców znających temat z własnego doświadczenia) łączymy uogólnienia (abstrakcje) z konkretnymi przykładami.

Ogólne pytanie (na przykład "Dlaczego ten temat jest ważny?") trzeba uzupełnić pytaniem o konkret:

1. "Czy może pani podać jeden przykład?"

2. "Dlaczego ten raport jest tak samo ważny dla warszawianek i opolanek?"

3. "Jak można wykorzystać wnioski z raportu w codziennym życiu?"

4. "Dlaczego nie wolno lekceważyć otyłości?"

Można także zadać jeszcze bardziej szczegółowe pytania:

1. "Czy może pani opowiedzieć o pani Annie, która mając 58 lat całkowicie odmieniła dzięki diecie swoje życie?"

2. "Jaka jest rola genów w kontrolowaniu masy ciała?"

3. "Czy stres ułatwia czy utrudnia kontrolę masy ciała?"

Jakie inne rodzaje pytań proponujesz dodać do listy pytań i odpowiedzi przed wywiadem dla mediów? Napisz o tym w komentarzu.

piątek, 28 października 2016

Zadzwonisz do trenera medialnego?

W erze YouTube, wideo blogów, portali internetowych i programów informacyjnych działających całą dobę każdy właściciel firmy wcześniej czy później stanie przed kamerą i mikrofonem.

Pamiętam klienta, który mówił, że jest mistrzem świata w prezentacjach i wywiadach dla mediów. Zdanie zmienił dopiero na szkoleniu medialnym po obejrzeniu nagrania wideo z pierwszego ćwiczenia. Był zszokowany tym, że miał tak dużą nadwagę i tak bardzo się garbił. Sam nie rozumiał, co powiedział do kamery – nie potrafił tego wyjaśnić.

Pierwszy występ przed kamerą na szkoleniu medialnym zwykle dostarcza mocnych wrażeń. Ale bez szkolenia nawet najbardziej inteligentni i elokwentni ludzie gubią się przed kamerą – nie potrafią mówić zwięźle, jasno i przekonująco.

Różne metody pracy

Trenerzy medialni stosują różne metody przygotowania, prowadzenia i oceny efektów szkolenia. Na przykład my przykładamy dużą wagę do zbadania potrzeb grupy i zdefiniowania celu szkolenia. Każdemu uczestnikowi rekomendujemy zapoznanie się przed szkoleniem z naszym bezpłatnym "Krótkim kursem PR". Służymy poradami także po szkoleniu.

Sesja szkoleniowa składa się zwykle z części teoretycznej (wiedza o tym jak działają media tradycyjne i społecznościowe oraz jak myślą reporterzy) i praktycznej (ćwiczenia w skutecznej komunikacji, pisanie kluczowych komunikatów i informacji prasowych, wystąpienia przed kamerą).

Na szkoleniu medialnym tłumaczymy jak pracują dziennikarze, jakie mają potrzeby i jak myślą. Mówimy jak i kiedy kontaktować się z reporterami i jak budować bazy kontaktów medialnych. Uczymy na prostych przykładach z życia mediów i studiach przypadku.

10 pytań dobrego trenera medialnego

Dobry trener potrafi słuchać i chce poznać potrzeby grupy. Interesują go problemy branży i scenariusze sytuacji kryzysowych. Pyta o plany biznesowe klienta i konkurencję.

Oto 10 pytań jakie może zadać przed szkoleniem dobry trener medialny:

1. Dlaczego szkolenie ma odbyć się właśnie teraz? Na przykład przygotowania do premiery produktu, planowana fuzja, obawa przed skandalem w mediach, chęć wykorzystania pieniędzy w budżecie szkoleniowym, itd.

2. Ile jest czasu na przygotowanie szkolenia? Dzień, tydzień, dwa tygodnie?

3. Ile osób będzie na szkoleniu? Czy to są pracownicy tego samego działu?

4. Jaki jest poziom umiejętności medialnych uczestników szkolenia (podstawowy, średnio zaawansowany, zaawansowany)?)

5. Czy to będzie ich pierwsze szkolenie medialne?

6. Czy czują potrzebę takiego szkolenia? A może uważają to za stratę czasu?

7. Gdzie się odbędzie szkolenie? W firmie lub poza firmą? W hotelu z basenem i spa?

8. Czy szkolenie ma przygotować do wywiadów dla prasy, radia czy telewizji? Do wywiadów we wszystkich mediach?

9. Czy w programie ma być także komunikacja w mediach społecznościowych?

10. Czy uczestnicy szkolenia są zainteresowani bezpłatnymi poradami po szkoleniu, aby utrwalić nową wiedzę i umiejętności?

Konkluzja

Pozytywne materiały w mediach zwiększają rozpoznawalność marki i budują reputację. Firmy, które poważnie traktują komunikację z mediami wiedzą ile dobrego może zrobić dobry rzecznik prasowy i jakie szkody może wyrządzić niefortunna wypowiedź osoby bez szkolenia medialnego.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 15 października 2016

Naprawdę chcesz się czegoś nauczyć i być lepszy?

To nie jest pytanie zadawane tylko przed szkoleniem medialnym. Słyszą je też sportowcy i aktorzy. Bez odpowiedzi na tak zostaje poleganie na wrodzonym talencie i łucie szczęścia.

Motywacja do bycia lepszym i podnoszenia kwalifikacji pomaga sportowcom i aktorom odnosić sukcesy. Bez takiego nastawienia aktorzy tracą pracę a sportowcy nie zdobywają medali.

Kiedy chcesz lepiej grać w tenisa bierzesz lekcje u trenera tenisa. Kiedy chcesz pewniej poczuć się w siodle, zapisujesz się na kurs jazdy konnej. Dlaczego masz opory przed szkoleniem medialnym, na którym nauczysz się lepszej komunikacji z mediami?

Rozwój osobisty bardziej zależy od własnego nastawienia i wewnętrznej motywacji niż doświadczenia i osobowości trenera medialnego.

Osoby, które odnoszą największe sukcesy w pracy i życiu prywatnym nie boją się testowania swojej wiedzy i umiejętności. Chętnie próbują czegoś nowego. Lubią wyzwania. Traktują szkolenie medialne jako okazję do sprawdzenia jak poprawić komunikację z mediami.

Oto trzy pytania jakie warto sobie zadać przed szkoleniem medialnym:

1. Czy nie boję się krytyki?

2. Czy jestem gotowy przyjąć do wiadomości, że to jak obecnie komunikuję się z mediami może utrudniać osiągnięcie celów biznesowych?

3. Czy chcę pracować po szkoleniu nad utrwaleniem nowych umiejętności, żeby być lepszym od innych uczestników szkolenia?

Ludzie, którzy uczą się najwięcej na szkoleniu są jednocześnie pokorni i pewni siebie. Pokorni, bo czują, że mogą się czegoś nauczyć (robić coś lepiej, łatwiej lub szybciej, bez stresu) – mimo że sami już dużo umieją i mają dobre wyniki. Pewni siebie, żeby nie bać się ryzyka i samodzielnie ocenić co warto zmienić.

Oto 5 sygnałów, że na szkoleniu medialnym możesz się sporo nauczyć:

1. Myślisz: "Do tej pory robiłem to dobrze, ale rzeczywiście mogę coś poprawić."

2. Obserwując innych na szkoleniu myślisz: "Jak mogę to dodać do mojego stylu komunikacji?"

3. Nie wstydzisz się pytać.

4. Chętnie bierzesz udział w ćwiczeniach.

5. Szukasz okazji do testowania nowych umiejętności.

Wiele osób oficjalnie deklaruje chęć nauki i podnoszenia swoich kwalifikacji. Tak podpowiada im rozsądek, ale serce mówi coś innego: no nie wiem, nie teraz, może innym razem.

Doskonale znam to uczucie. Też kiedyś taki byłem. Nie chciałem zmieniać ulubionych nawyków. Miałem takich klientów i nie ukrywam, że były z nimi trudne momenty. Przychodzili na szkolenie i pytali: "Dlaczego to ma być tak i nie może być tak? Jaka jest gwarancja, że to się uda? Czy nie ma ryzyka, że...?" Podziwiałem inwencję w wymyślaniu pretekstów, które miały odwlec moment wprowadzenia zmiany w życie.

Oto sygnały, że na szkoleniu medialnym nie nauczysz się dużo:

1. Nie widzisz związku między nową wiedzą a tym, co robisz w pracy.

2. Deprymują i zniechęcają Cię błędy na ćwiczeniach.

3. Uważasz, że zawsze masz rację.

4. Widzisz wyłącznie cudze błędy.

5. Potrafisz sobie wytłumaczyć, że to, co robiłeś przed szkoleniem medialnym jest lepsze (mądrzejsze?) od tego, czego dowiedziałeś się na szkoleniu.

Konkluzja

Dobre szkolenie medialne zmienia "jest nieźle" na "jest bardzo dobrze". Każdy może poprawić grę w tenisa, technikę jazdy konnej i komunikację z mediami. Systematyczne podnoszenie kwalifikacji pomaga w karierze i zapobiega wypaleniu zawodowemu.

Nie poprzestawaj na małym. Status quo zostaw konkurencji. Staraj się lepiej komunikować z mediami i opinią publiczną zgodnie ze swoimi interesami i celami biznesowymi. Wygrywaj!

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 4 października 2016

Analiza wideo na szkoleniu medialnym

Analiza na szkoleniach medialnych materiałów video z wywiadami znanych osób (przedsiębiorcy, politycy, celebryci, itd.) może przynieść dużo praktycznych korzyści jeśli jest robiona poprawnie.

Chodzi przed wszystkim o omówienie wszystkich pozytywnych i negatywnych reakcji rozmówcy. Pozytywy to uczciwość, wiedza, empatia i zaangażowanie. Negatywy to wrażenie (wystarczy wrażenie) asekuracji, lawirowania, oschłości i nieszczerości.

Obserwując zachowanie przed kamerą innych osób szybko dochodzimy do wniosku, że niektóre słowa i gesty wywołują pozytywne skojarzenia a inne zniechęcają do słuchania. Irytuje nadużywanie pewnych wyrażeń, na przykład powtarzanie "moim zdaniem", "myślę, że..." lub "dokładnie". Drażni sztuczna egzaltacja i pompatyczność.

W mowie ciała liczą się ruchy rąk, postawa, spojrzenie, ton głosu i tempo mówienia. Stały kontakt wzrokowy (nie mylić z wpatrywaniem się) pokazuje pewność siebie i zdecydowanie. Natomiast odwracanie wzroku może sugerować niepewność lub chęć ukrycia czegoś.

Dobry rzecznik prasowy musi o tym wiedzieć i stosować się do tego w komunikacji z mediami.

Minusem oglądania cudzych wypowiedzi jest pokusa skopiowania pozytywnych zachowań innej osoby kosztem własnej osobowości. Zamiast pewnego siebie i wiarygodnego rzecznika widzimy na ekranie nieprawdziwego aktora naśladującego swego idola.

Oto przykład pokazujący o co mi chodzi.

Kilka lat temu młody polityk ubiegał się o miejsce w Sejmie. Był inteligentny, wykształcony i pracowity, ale chłodny w kontaktach z ludźmi. Jego sztab wyborczy namówił go do założenia w kampanii jeansów i koszulki z krótkimi rękawami i sto razy dziennie przypominał, żeby się częściej uśmiechał.

Ten przyklejony do twarzy uśmiech go wykończył. Czuł, że nie był sobą i ludzie też to czuli. Być może nie został posłem, bo nie umiał się uśmiechać. Wiem, że brzmi to śmiesznie, ale mogło tak być.

Wniosek jest prosty: w wywiadach dla mediów przede wszystkim trzeba być sobą.

Na naszych szkoleniach medialnych uczymy jak pokazać w mediach to, co w Tobie najlepsze – bez naśladowania kogokolwiek. Nawet najlepsze kluczowe komunikaty nie zabrzmią przekonująco jeśli nie będą przekazane szczerze, pewnie i z zaangażowaniem.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

czwartek, 15 września 2016

Kurtyna w górę, czyli 7 rodzajów wywiadów dla mediów

Aktorzy wiedzą, że inaczej gra się w teatrze, inaczej w filmie i jeszcze inaczej w telewizji. Podobnie doświadczeni praktycy PR i rzecznicy prasowi potrafią dopasować styl i formę wypowiedzi stosownie do medium.

W telewizji widzowie zwracają ogromną uwagę na wygląd i zachowanie. Ubiór, fryzura, mimika i gesty wpływają na ocenę tego, co mówi rzecznik prasowy.

Radio jest bardzo osobistym medium (stwarza iluzję bliskości). Głos dużo mówi o nastroju, emocjach i osobowości rozmówcy – ciepły i łagodny zachęca do słuchania a agresywny i piskliwy zniechęca.

Znajomość wymagań i specyfiki poszczególnych rodzajów wywiadów pomaga lepiej się do nich przygotować i skutecznie je kontrolować.

Oto krótka lista 7 rodzajów wywiadów dla mediów. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę wiedzę reportera o Twojej firmie, to czy reporter pracuje dla mediów branżowych, krajowych czy lokalnych oraz czy wywiad będzie na żywo czy nagrywany.

1. Wywiad dla prasy: Reporter potrzebuje do artykułu nie tylko ciekawych informacji, ale także atrakcyjnych cytatów. Czasem przychodzi z gotowym pomysłem (ma jakąś tezę), ale czasem potrzebuje inspiracji. Dlatego dobrze jest zacząć wywiad od tego, co dla Ciebie jest najważniejsze i powtórzyć to na koniec. Takie aktywne podejście nie może przerodzić się w gadulstwo – powiedz co masz do powiedzenia i kropka. Może się zdarzyć, że reporter przyjdzie z kamerą – video będzie opublikowane na internetowej stronie redakcji.

2. Wywiad telefoniczny dla prasy: Ten format stał się bardzo popularny po fali zwolnień w newsroomach (związanej z redukcją kosztów) i zwiększonej presji na efekty pracy (więcej tekstów w krótszym czasie). Reporterzy spędzają teraz mniej czasu w terenie i więcej w redakcji. W rozmowach przez telefon potrafią być bardziej agresywni i zadawać bardziej dociekliwe pytania. Rozmowa powinna odbywać się w pomieszczeniu, do którego nikt nie wejdzie w czasie wywiadu – z dala od wszelkich hałasów. Lepiej rozmawiaj na stojąco. Taka pozycja dodaje pewności siebie i energii oraz pomaga mówić bardziej naturalnie. Wywiad przez telefon jest krótszy od bezpośredniej rozmowy twarzą w twarz i nie przekracza 10 minut.

3. Wywiad na odległość: Ulubiony format telewizyjnych stacji informacyjnych, na przykład TVP Info i TVN24. Rozmówca siedzi w odległym studio ze słuchawką w uchu i nie widzi dziennikarza. Udany wywiad zależy od nawiązania dobrego kontaktu z dziennikarzem (krótkie, rzeczowe i jasne odpowiedzi) i utrzymania kontaktu wzrokowego (patrz w obiektyw kamery). Przygotuj się także na wypowiedź innej osoby w studio na żywo (najczęściej Twojego oponenta). Przed zgodą na wywiad zapytaj dziennikarza o temat i dowiedz się co go najbardziej interesuje.

4. Wywiad z zaskoczenia: Może się zdarzyć, że reporter poprosi Cię znienacka o krótką wypowiedź na ulicy w drodze do pracy albo przed wejściem do sądu (przed rozprawą sądową). Nie możesz sobie pozwolić na ucieczkę czy zbycie go szkodliwym "bez komentarza". Odpowiedz krótko i ogólnie na pierwsze pytanie i powiedz kiedy będziesz mógł poświęcić reporterowi więcej czasu (zapraszam na konferencję prasową o 14:00).

5. Wywiad w programie talk-show: Wygodna sofa, miłe wprowadzenie, sympatyczny prowadzący. Niebezpieczeństwo tego wywiadu polega wywołaniu złudnego poczucia spokoju, relaksu i zaufania. Możesz błysnąć refleksem, poczuciem humoru i inteligencją. Możesz też na oczach milionów zrobić z siebie głupca. Wszystkie anegdoty, żarty i bon moty powinny być przećwiczone i wyglądać – jak w dobrym przedstawieniu teatralnym – jakby przyszły do głowy w ostatniej chwili.

6. Krótka wypowiedź: Rzecznik prasowy może być poproszony o krótką wypowiedź do kamery lub mikrofonu (najczęściej komentarz). Krótka wypowiedź jest przede wszystkim... krótka – ma nie więcej niż 10 sekund. Musi być zwięzła, rzeczowa i zrozumiała za pierwszym razem. Dobrze jest dodać przykład z życia lub barwne porównanie. Czasem taka wypowiedź może być nagrana jako zwiastun dłuższego wywiadu.

7. Wywiad przez Skype'a: Coraz więcej wywiadów w telewizji odbywa się za pośrednictwem Skype'a, bo to rozwiązanie wygodne i tanie (nie trzeba wysyłać ekipy na wywiad). Nowoczesne łącza internetowe gwarantują przyzwoitą jakość dźwięku i obrazu. Przed wywiadem przez Skype'a warto zainwestować w profesjonalny mikrofon i wygodne słuchawki oraz zadbać o właściwe tło.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu się do wywiadu dla mediów lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

czwartek, 8 września 2016

Kiedy szef ucieka przed szkoleniem medialnym

Kiedy szef firmy mówi, że nie chce szkolenia medialnego, jego rzecznik prasowy lub osoba zajmująca się PR nie może spać spokojnie.

Taka decyzja nie tylko zmniejsza szanse na pozytywne wzmianki o firmie w mediach, ale także wystawia ją na dodatkowe niebezpieczeństwo w sytuacji kryzysowej. Kiedy wydarzy się coś złego, kto wystąpi w mediach? Z kim będą chcieli rozmawiać reporterzy?

Można oczywiście wykorzystać inne osoby z kierownictwa, które przeszły niedawno szkolenie medialne, ale czasem nie ma wyboru – reporterzy chcą rozmawiać wyłącznie z najważniejszą osobą w firmie w przypadku ofiar śmiertelnych lub ciężko rannych.

Dlaczego szef unika szkolenia medialnego

Często przeszkodą w przekonaniu szefa do szkolenia medialnego jest jego bogate doświadczenie w wystąpieniach publicznych (prezentacje dla inwestorów, konferencje branżowe, spotkania z akcjonariuszami). Niektórzy mają także za sobą udane wystąpienia w sejmowych komisjach lub na salach sądowych. To daje im pewność siebie i przekonanie, że równie dobrze poradzą sobie w wywiadach dla mediów.

Czy takie doświadczenie pozwoli im zachować się odpowiednio w przypadku wywiadu z zaskoczenia (na przykład w drodze z domu do pracy), debaty w telewizyjnym studio z agresywnym adwersarzem lub wywiadu na żywo na odległość (dziennikarz w studio, rozmówca gdzieś w terenie)? Kto powiedział im o reporterskich podstępach i metodach wymuszenia udzielenia informacji? Kto zapoznał z pułapkami prawa prasowego?

Oto 6 powodów dlaczego niektórzy szefowie firm, instytucji i organizacji nie chcą szkoleń medialnych:

1. Mieli szkolenie medialne kilka lat temu.

Świat mediów szybko się zmienia. Zmienia się także styl pracy reporterów (więcej kontaktów przez telefon). Trochę inaczej buduje się dziś kluczowe przekazy (są krótsze niż kilka lat temu). Bycie rzecznikiem prasowym wymaga specjalnych umiejętności – im więcej ćwiczeń, tym lepsze efekty w wywiadach dla mediów.

2. Wstydzą się występować przed kamerą w obecności swoich podwładnych.

Na szkoleniu medialnym nie ma się czego wstydzić. To prawda, że osoby z dużym ego nie lubią kiedy na forum grupy dyskutuje się o ich błędach w występach przed kamerą. Ale zawsze jest to dyskusja konstruktywna prowadzona przez życzliwego trenera. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić szkolenie dla jednej osoby.

3. Wolą, żeby ktoś inny reprezentował firmę w mediach.

Jest wiele sytuacji kiedy zamiast szefa w mediach może wystąpić ktoś inny. Po szkoleniu medialnym firmę może reprezentować z powodzeniem kilka osób. Ale w sytuacji kryzysowej szef nie może chować się za plecami pracowników – musi być widoczny w mediach. Umiejętności ze szkoleń medialnych można wykorzystywać także w innych sytuacjach zawodowych, na przykład na zebraniach, prezentacjach, spotkaniach z klientami i w rozmowach ze współpracownikami.

4. Uważają, że poradzą sobie z każdym pytaniem reportera.

Szefowie wiedzą jak odpowiadać na pytania inwestorów, pracowników, partnerów biznesowych i urzędników. Ale odpowiedzi na pytania reporterów to zupełnie inne wyzwanie. Jeśli będą tylko odpowiadali na ich pytania, nigdy nie będą zadowoleni z wywiadu. Na szkoleniu medialnym nauczą się jak kontrolować przebieg wywiadu i mówić to na czym im najbardziej zależy – jasno, pewnie i przekonująco.

5. Sądzą, że media nigdy nie zainteresują się ich firmą.

Kryzys może dotknąć każdą firmę. Nawet drobny wypadek, awaria systemu informatycznego, utrata danych lub wycofanie produktu z rynku może zainteresować media. Każda firma powinna mieć aktualną strategię komunikacji kryzysowej i plan utrzymania ciągłości działania ze sprawdzonym w praktyce planem komunikacji kryzysowej.

6. Nie widzą żadnej wartości w utrzymywaniu kontaktów z mediami i udzielaniu wywiadów.

Każdy udany występ w mediach zwiększa zainteresowanie firmą i buduje ekspercką reputację jej szefa. Ciekawy i angażujący wywiad z jasnymi przekazami pozycjonuje go jako branżowego lidera opinii.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o relacjach z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Stare i nowe relacje z mediami

Na naszych szkoleniach medialnych czasem słyszymy narzekania uczestników, że muszą przed każdym wystąpieniem w mediach uzyskać zgodę rzecznika prasowego lub szefa PR. Nie rozumieją dlaczego firma najpierw wysyła ich na szkolenie medialne i potem ogranicza im dostęp do mediów.

Najgorzej jest w międzynarodowych korporacjach – tam, gdzie główna siedziba jest na innym kontynencie w innej strefie czasowej.

Wcale nie tak dawno większość firm miała jednego rzecznika prasowego – zwykle był to pracownik działu PR. Reporterzy znali tę osobę i do niej kierowali wszystkie zapytania.

Takie rozwiązanie sprawdzało się w czasach kiedy media mogły dłużej czekać na odpowiedź firmy. Przed pojawieniem się Internetu reporterzy mogli poczekać na informacje nawet kilka godzin. Firmy miały więcej czasu na przygotowanie odpowiedzi i zatwierdzenie jej przez prawników i inne działy.

Dzisiaj jest inaczej:

1. Reporterzy nie chcą rozmawiać z rzecznikiem prasowym. Chcą informacji od eksperta – kogoś kto "wie najwięcej o sprawie."

2. Pojawiły się szkolenia medialne, na których firmy jak Pressence Public Relations uczą komunikacji z mediami i zwiększają pewność siebie przed kamerą i mikrofonem.

3. Na rynku jest więcej nowych mediów (na przykład portale internetowe, telewizyjne kanały tematyczne, lokalne stacje radiowe) i nowoczesna technologia wymusza szybsze reakcje na zapytania mediów.

Te trzy zmiany poszerzyły grupę osób kontaktujących się bezpośrednio z mediami – pod warunkiem uzyskania zgody przełożonego, rzecznika prasowego lub szefa PR.

Jeśli Twoja firma, instytucja lub organizacja szuka równowagi pomiędzy swoim strategicznym interesem w komunikacji z mediami i opinią publiczną a prawem do swobody wypowiedzi warto wziąć pod uwagę siedem sugestii:

1. Opracuj politykę komunikacji z mediami i zapoznaj z nią wszystkich pracowników. Na przykład odpowiedz na takie pytania:

a. Kto może rozmawiać z mediami i na jakie tematy?

b. Kiedy i jak informować przełożonego o kontakcie z mediami?

c. Kiedy osoba upoważniona do kontaktów z mediami może udzielić wywiadu bez zgody przełożonego?

d. Czy pracownicy mogą korzystać w pracy z mediów społecznościowych? O czym mogą rozmawiać na swoich służbowych profilach?

e. Co robić w przypadku pomyłki w artykule lub materiale radiowym lub telewizyjnym? Jak korygować błędy?

2. Uważaj na wywiady z zaskoczenia (na przykład zaskakujący telefon do domu). Powiedz pracownikom, którzy nie mogą rozmawiać z mediami jak grzecznie odrzucić propozycję wypowiedzi ("Nie wolno mi rozmawiać z mediami" robi fatalne wrażenie.)

3. Organizuj systematyczne szkolenia medialne dla osób, które będą reprezentowały firmę w mediach – także krótkie warsztaty dla odświeżenia wiedzy.

4. Rozróżniaj pomiędzy rutynowymi kontaktami z mediami a kontaktami w sytuacji kryzysowej. Na przykład odpowiedź na zapytanie reportera regionalnej stacji radiowej o darowiznę dla lokalnego stowarzyszenia nie musi być zatwierdzana przez rzecznika prasowego czy szefa PR w głównej siedzibie firmy. Inaczej jest z wywiadem dla "Rzeczpospolitej" lub TVN 24 o poważnym lokalnym konflikcie.

5. Przekaż rzecznikom prasowym szablony z głównymi punktami do wypowiedzi w konkretnych sytuacjach, na przykład akcja protestacyjna związków zawodowych, awaria systemu informatycznego lub dyscyplinarne zwolnienie pracownika.

6. Korzystaj w komunikacji z najnowszej technologii (smartfon, tablet i e-mail) ułatwiającej kontakty pracowników z rzecznikiem prasowym i szefem PR. Ale nie zapominaj o prawie Murphy'ego (wszystko może się zepsuć kiedy będziesz tego najbardziej potrzebował).

7. Rozważ potrzebę współpracy z agencją PR, która udzieli błyskawicznego wsparcia lokalnemu rzecznikowi prasowemu w sytuacji kryzysowej na miejscu awarii, wypadku lub katastrofy.

Konkluzja

W każdej firmie, instytucji lub organizacji część uprawnień do podejmowania operacyjnych decyzji (dotyczących maszyn, urządzeń i ludzi) jest przekazywana na niższe szczeble.

Delegowanie zadań, uprawnień i obowiązków (rozumiane jako dzielenie się władzą i odpowiedzialnością) skraca proces decyzyjny, motywuje do działania i zwiększa lojalność – sprawdza się jeżeli nie przekracza kompetencji pracownika. Nie bój się przekazać wybranym osobom prawa do komunikacji z mediami.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o relacjach z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 27 sierpnia 2016

5 błędów rzecznika prasowego w wywiadzie dla mediów przez telefon

Reporterzy prasowi spędzają w pracy najwięcej czasu na rozmowach przez telefon. Tak zbierają informacje i komentarze dla gazety lub czasopisma.

Cięcie finansowe i redukcje w newsroomach zwiększyły tempo pracy – reporterzy piszą więcej tekstów w krótszym czasie.

Większość reporterów pracuje jednocześnie nad kilkoma tematami bez względu na porę dnia mając różne terminy ukończenia artykułów – inne dla wersji papierowej, inne dla strony internetowej.

Minęły czasy kiedy reporterzy prasowi spotykali się z rozmówcami (z notatnikiem i długopisem w dłoniach) i zadawali pytania patrząc prosto w oczy. Głównym narzędziem pracy – także w sytuacji kryzysowej – jest teraz telefon.

Na naszych szkoleniach medialnych robimy dużo ćwiczeń wywiadów przez telefon – nie dlatego, że są tak popularne, ale z powodu zwiększonego ryzyka i czyhających pułapek. Mamy nawet specjalny test badający umiejętność prowadzenia rozmowy telefonicznej z reporterem.

Oto pięć najczęściej popełnianych błędów w rozmowie telefonicznej z reporterem prasowym:

1. Korzystanie z zestawu głośnomówiącego

Rzecznicy prasowi często proszą o obecność w czasie wywiadu pracownika działu PR. Dzięki zestawowi głośnomówiącemu rozmowie mogą się przysłuchiwać inne osoby w pokoju. Niestety jakość techniczna takiego połączenia jest gorsza i reporter nie zawsze wszystko dobrze usłyszy za pierwszym razem. To utrudnia naturalną konwersację i robienie notatek z rozmowy i co gorsza, zwiększa ryzyko nieporozumień. Większość urządzeń biurowych i telefonów komórkowych umożliwia obecnie prowadzenie rozmów telefonicznych z udziałem kilku osób (także w roli obserwatora) i ich nagrywanie. Warto z tego skorzystać w celu dokumentacji wywiadu.

2. Ignorowanie ryzyka komunikacji przez telefon

Wielu rzeczników prasowych niesłusznie uważa, że wywiad przez telefon jest bardzo łatwy. Nie widzą reportera, kamery i mikrofonu. Traktują tę rozmowę jak jeszcze jeden służbowy telefon i nie przygotowują się jak do prawdziwego wywiadu. To jest złe podejście. Gazety i czasopisma nadal mają wielu czytelników (mówię o wydaniach papierowych i internetowych). Nie wolno ryzykować wpadki wynikającej z braku przygotowania. Trzeba też pamiętać, że niektórzy reporterzy są w rozmowach telefonicznych bardziej agresywni i zadają trudniejsze pytania niż w rozmowie twarzą w twarz.

3. Brak koncentracji

Większość rzeczników prasowych rozmawiając z reporterem siedzi za biurkiem w swoim pokoju. Mają przed sobą włączony ekran komputera, widzą najnowsze e-maile i komentarze w serwisach społecznościowych. W każdej chwili ktoś może wejść. Trudno o pełną koncentrację. Łatwiej o pomyłkę w wypowiedzi lub złe zrozumienie pytania. Dlatego rozmowa z reporterem przez telefon powinna odbyć się w pokoju, gdzie nikt nie będzie przeszkadzał.

4. Wpadanie w pułapkę ciszy

Doświadczeni reporterzy wiedzą, że chwila ciszy w rozmowie przez telefon wprowadza trochę nerwowości. Przedłużają sztucznie tę przerwę, żeby wydobyć od rzecznika więcej informacji. Wtedy właśnie rzecznik mówi czasem coś czego może potem pożałować. Uważaj na tę pułapkę. Kiedy skończysz odpowiedź spokojnie czekaj na kolejne pytanie.

5. Zbyt szybkie mówienie

Im szybciej mówisz, tym trudniej reporterowi robić notatki i dokładnie wszystko zapisać. Może pominąć jeden z kluczowych komunikatów lub ciekawy przykład. Mów wolniej i wyraźniej niż zwykle. Zatrzymuj się na chwilę kiedy powiesz coś ważnego. Nie bój się powtarzać kluczowych komunikatów. Powiem nawet tak. Jeśli wydaje Ci się, że mówisz zbyt wolno, to znak, że mówisz we właściwym tempie.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, na którym przygotujemy Cię także do wywiadu telefonicznego, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Szkolenie medialne dla szefa firmy

Szef firmy jest wybitnym specjalistą. Nie musi przygotować się do wywiadu dla mediów. Zna temat na wylot. Nie boi się żadnego pytania. Po szkoleniu medialnym mógłby stracić świeżość i naturalność – coś co sobie bardzo ceni.

Reporter poprosił go o wywiad, bo jest najlepszym ekspertem w swojej branży. Każdy to wie. Nie ma co tracić czasu na szkolenie.

Wielu prezesów, dyrektorów i kierowników tak myśli, więc musi być w tym trochę prawdy. Diabeł jak zwykle jest w szczegółach - ważnych szczegółach. Już tłumaczę o co chodzi.

Szefowie firm często mi mówią: "Reporter przyszedł do mnie już z wyrobioną opinią. Nie chciał się niczego dowiedzieć. Potrzebował mojej wypowiedzi do potwierdzenia swojej tezy. Z godzinnej rozmowy wybrał zaledwie dwa nieistotne zdania. To była strata czasu!" Wtedy pytam: "Jak pan przygotował się do wywiadu? Jakie miał pan trzy najważniejsze rzeczy do powiedzenia? Czy to było ważne, aktualne i ciekawe?"

Zarówno szef firmy jak i reporter mają mało czasu. Rozmówca dobrze przygotowany do wywiadu z ciekawymi kluczowymi komunikatami, barwnymi przykładami i historiami wypowiada się rzeczowo, jasno i zwięźle – nie szuka właściwych słów, przykładów i porównań. Reporter jest zadowolony z krótkich i interesujących odpowiedzi. Nie musi zadawać wielu dodatkowych pytań.

Reporterzy lubią słuchać i cytować ludzi, którzy mówią nie tylko na temat, ale także robią to ze swadą i animuszem. Jeszcze lepiej kiedy branżowy ekspert mówi coś oryginalnego lub kontrowersyjnego – coś, co odbiega od gładkich wypowiedzi innych komentatorów.

Właściwie przygotowany rozmówca potrafi kontrolować przebieg wywiadu i naprowadzać reportera na swoje kluczowe komunikaty. Daje mu informacje ciekawsze od jego pytań.

Wywiad dla mediów nie jest egzaminem z wiedzy, w którym reporter pyta a rozmówca odpowiada. Wywiad jest okazją do przekazania opinii publicznej (w tym klientom) najnowszych informacji i opinii oraz przekonania do nich reportera. Jeśli szef firmy ma coś wartościowego i zaskakującego do powiedzenia, dlaczego reporter nie miałby tego wykorzystać?

Media stale szukają nowych tematów i inspirujących komentarzy. Dzięki przygotowaniu można inteligentnie połączyć odpowiedzi na pytania reportera z kluczowymi komunikatami. Po udanym wywiadzie można zwiększyć kurs akcji firmy i poprawić jej wizerunek.

Zadowoleni są wszyscy. Szef firmy, bo powiedział to, co dla niego najważniejsze. Reporter, bo uzyskał interesujące informacje. Czytelnicy, bo przeczytali ciekawy wywiad lub artykuł. Tak się buduje dobrą reputację w mediach.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 6 lipca 2016

4 ważne zmiany w newsroomach

Gazety mają niższe nakłady i mniej stron. Artykuły są krótsze i mają bardziej sensacyjne tytuły. Mniej się pisze o zagranicy, więcej o zdrowiu. Jest więcej zdjęć. Internet i media społecznościowe zmieniły pracę newsroomów.

Kiedyś newsroomy obsługiwały tylko jedno medium – newsroom radiowy pracował dla radia, telewizyjny dla telewizji, prasowy dla gazety. Obecnie coraz więcej newsroomów obsługuje kilka rodzajów mediów.

Jeden newsroom może teraz produkować treści dla prasy, telewizji, radia, mediów społecznościowych, tabletów, smartfonów i nawet cyfrowych zegarków!

Oto 4 największe zmiany w newsroomach:

1. Szukanie tematów online

Dziennikarze kiedyś zbierali bogatą dokumentację, korzystali z oficjalnych komunikatów państwowych organów, kontaktowali się z własnymi informatorami lub po prostu byli we właściwym miejscu we właściwym czasie. Reporter rzadko pisał więcej niż jeden tekst dziennie. Dzisiaj może napisać artykuł nie wychodząc z redakcji.

Coraz więcej tematów reporterzy biorą z serwisów społecznościowych, na przykład z Twittera. Często są to informacje o awariach, wypadkach i skandalach. Pierwsze zdjęcia i nagrania video z miejsca katastrofy są wykonane przez przypadkowego świadka tragicznego zdarzenia.

Dziennikarze wykorzystują internet także do weryfikacji informacji, na przykład sprawdzają prawdziwość opublikowanego zdjęcia lub video. Weryfikują także online wiarygodność osoby informującej o zdarzeniu.

2. Mniej dziennikarzy w newsroomach

Redukcja kosztów, postęp technologiczny i fakt, że dziennikarze pracują szybciej niż kilka lat temu doprowadziły do zmniejszenia obsady newsroomów. Reporterzy przygotowują obecnie więcej niż jeden temat dziennie – często nie odchodząc od biurka.

W newsroomach pracują ludzie młodzi znający nowoczesne narzędzia komunikacji online i czujący specyfikę różnych mediów. W redakcjach zatrudniane są osoby, które potrafią nie tylko pisać i redagować teksty, ale także robić zdjęcia oraz nagrać i zmontować video. Operator kamery jest również dźwiękowcem, oświetleniowcem i kierowcą.

3. Większa konkurencja

Newsroomy konkurują ze sobą na wielu platformach. Newsroom TVP konkuruje nie tylko z newsroomem Polsatu i TVN, ale także z newsroomem Gazety Wyborczej, RMF FM i Radia Zet. Każdy chce być pierwszy i pokazać wydarzenia inaczej niż konkurencja. Stąd ogromna presja na oryginalne zdjęcia i video.

Największym wyzwaniem jest organizacja pracy umożliwiająca błyskawiczną publikację zebranych informacji, na przykład na stronie internetowej. Reporterzy mogą dzięki funkcji live streaming w swoich smartfonach wysyłać do newsroomu obraz z miejsca zdarzenia przed przyjazdem ekipy filmowej. Mogą na bieżąco informować na Twitterze i Facebooku o tym, co się dzieje na sali sądowej.

4. Odległość nie jest przeszkodą

Kiedyś reporter telewizyjny chcąc przekazać informację z wydarzenia w terenie musiał znaleźć na miejscu kogoś do wypowiedzi przed kamerą. Dzisiaj odległość nie jest problemem.

Dzięki Skype'owi i coraz bardziej powszechnemu dostępowi do szybkiego Internetu można rozmawiać z każdym kto ma komputer – bez względu na lokalizację.

Jakie zmiany widzisz w pracy newsroomów? Napisz o tym w komentarzu.

środa, 29 czerwca 2016

Polują na Ciebie dziennikarze?

Polują na Ciebie dziennikarze? Trzymają na muszce? Chcą zrobić krzywdę?

Nic z tych rzeczy.

Czy niektórzy dziennikarze są stronniczy? Kierują się w wywiadach osobistymi opiniami? Zadają tendencyjne pytania?

Oczywiście, że tak.

Dlaczego oczywiście? Bo dziennikarz – jak każdy człowiek – ma prawo do własnych poglądów. Także w pracy.

W zdecydowanej większości dziennikarze nie chcą nikogo obrazić ani skrzywdzić. Zależy im tylko na zebraniu ciekawych informacji i napisaniu artykułu w wyznaczonym terminie.

Jeśli rozmawiasz z reporterem myśląc, że czyha na Twoje pomyłki, ustawiasz się na przegranej pozycji. To tak jakbyś wchodząc do lasu podejrzewał, że za chwilę ktoś do Ciebie strzeli. Tak nie wolno myśleć.

Odpowiadając na pytania musisz skupić się na tym, co chcesz powiedzieć – nie na tym, czego nie chcesz mówić. Nawet jeśli dziennikarz jest uprzedzony (do Ciebie, firmy lub branży), dzięki Twoim zdecydowanym i przekonującym odpowiedziom będzie musiał spuścić z tonu.

Niektórzy dziennikarze radiowi i telewizyjni, żeby zwiększyć słuchalność lub oglądalność uciekają się do mniej lub bardziej wyszukanych sztuczek. Podnoszą głos, zmieniają tempo zadawania pytań, przerywają odpowiedzi... Chcą dodać trochę emocji licząc, że zdenerwowany rozmówca powie jedno słowo za dużo. Ale liczba tych sztuczek jest ograniczona i dzięki dobremu przygotowaniu można oswoić się z największym prowokatorem.

Kiedy pracowałem w radiu i telewizji nigdy nie prowadziłem wywiadu, żeby komuś zaszkodzić. Chciałem zebrać informacje, zrozumieć sedno sprawy i zrelacjonować to, czego się dowiedziałem ciekawie, konkretnie i obiektywnie. Korzystałem także z informacji zebranych przed wywiadem i rozmów z innymi osobami.

Czego chcą dziennikarze? Chcą zrozumieć znaczenie poszczególnych faktów i przeprowadzić wywiad według swojego planu.

Doświadczony dziennikarz od razu wyczuje czy jego rozmówca jest przygotowany do rozmowy czy nie. Rozpozna strach w głosie i mowie ciała. Wychwyci każdą nieścisłość lub niekonsekwencję. Nie dlatego, że poluje na błąd, ale chce mieć pewność jakie są fakty.

Oto podstawowe zasady kontaktu z dziennikarzem – bez względu na temat wywiadu i nastawienie dziennikarza:

1. Wybierz miejsce i wyznacz czas trwania wywiadu.

2. Wysłuchaj uważnie każdego pytania do końca.

3. Jeśli nie rozumiesz pytania, poproś o wyjaśnienie.

4. Odpowiadaj na pytania krótko i nie przekazuj za dużo informacji.

5. Jeśli nie chcesz czegoś zobaczyć w druku, po prostu o tym nie mów.

6. Jasno i konkretnie przedstawiaj swoje stanowisko i argumenty.

7. Na koniec powtórz najważniejsze kluczowe komunikaty.

Oczywiście, jak w każdym zawodzie są też ludzie, którzy trafili do dziennikarstwa przez pomyłkę. Nie ma ich na szczęście dużo i szanujące się redakcje szybko się ich pozbywają.

Większość dziennikarzy traktuje swój zawód odpowiedzialnie. Chcą mieć ciekawy temat i napisać artykuł w wyznaczonym terminie.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Quiz: Masz ciekawy temat dla mediów?

Każda informacja może być ciekawa, ale nie każda zainteresuje media.

Kto, co, gdzie, kiedy, jak, dlaczego? Odpowiedzi na te pytania tworzą medialną wartość informacji.

Dobrzy reporterzy szukają informacji, które zainteresują czytelników, słuchaczy i widzów. Proste, prawda?

Najlepsi reporterzy szukają informacji, które angażują czytelników, słuchaczy i widzów, zachęcają do dyskusji i zmieniają ich życie. To już nie jest takie proste, prawda?

Jeśli masz temat, którym chcesz zainteresować media i nie potrafisz ocenić jego medialnej wartości, odpowiedz na siedem pytań:

1. Czy temat dotyczy czegoś nowego?

A. Wiemy o tym od dłuższego czasu.

B. To jest coś zupełnie nowego.

2. Czy chciałbyś o tym opowiedzieć znajomym na nieformalnym przyjęciu?

A. Nie sądzę, że to może ich zainteresować.

B. Już to zrobiłem! Bardzo im się spodobał.

3. Czy potrafisz streścić temat w jednym zdaniu?

A. To niemożliwe.

B. Oczywiście. Powiem to tak...

4. Czy masz jakiś przykład, porównanie lub studium przypadku, które pomogą lepiej zrozumieć główne przesłanie?

A. Przykłady, porównania i studia przypadku są ryzykowne, bo mogą wywołać błędne skojarzenia.

B. Tak, mamy oryginalne porównanie, praktyczny przykład i studium przypadku z życia jednego z naszych klientów.

5. Czy masz jakąś liczbę, która pomoże lepiej zrozumieć główne przesłanie?

A. Liczby są nudne. Ludzie je szybko zapominają.

B. Tak, mamy liczbę, która pokazuje ciekawy trend.

6. Czy temat dotyczy regionu, kraju lub świata – a może jednego konkretnego miejsca?

A. To jest temat, który zainteresuje ludzi na całym świecie.

B. Temat dotyczy całego kraju, ale z naszych analiz wynika, że w pierwszej kolejności może zainteresować mieszkańców [nazwa miasta lub regionu] lub [grupa demograficzna].

7. Kto przedstawi ten temat mediom?

A. Nasz prezes lub rzecznik prasowy. Obydwaj lubią dużo mówić i chętnie udzielają wywiadów.

B. To będzie osoba niezwiązana bezpośrednio z naszą firmą, ale znana w mediach i ciesząca się autorytetem.

Wyniki:

Większość odpowiedzi A: To nie wygląda na temat, który może zaciekawić media. Proponuję poszukać ciekawych danych, które pokażą ten temat w bardziej atrakcyjnym świetle. Spójrz na ten temat z innej strony, na przykład klienta, eksperta lub lidera opinii. Streść go w jednym zdaniu. Poszukaj inspiracji w odpowiedziach na pytania kto, co, kiedy, gdzie i dlaczego. Jeśli temat dotyczy konkretnego miejsca lub grupy demograficznej, wykorzystaj to w informacji prasowej.

Większość odpowiedzi B: Wygląda na to, że masz temat, który zachęci ludzi do dyskusji. Wykorzystanie osoby, która nie jest bezpośrednio powiązana z Twoją firmą, instytucją lub organizacją zwiększy wiarygodność tematu w mediach. Jeśli ciekawie napiszą o tym lokalne media, jest szansa, że podchwycą go media krajowe. W rozmowach z reporterami podkreślaj jak to, co proponujesz wpłynie na życie czytelników, słuchaczy i telewidzów. Najlepsze tematy zawsze dotyczą większej grupy odbiorców.

Myślałeś o szkoleniu medialnym, na którym poznasz potrzeby mediów, wybierzesz najciekawsze tematy dla mediów i nauczysz się pisać informacje prasowe, które zainteresują reporterów?

Jeśli potrzebujesz takiego szkolenia (u siebie w firmie lub innym dowolnym miejscu, na przykład w górach lub nad morzem), prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

piątek, 3 czerwca 2016

10 porad jak opanować stres przed wywiadem w telewizji

To ma być Twój pierwszy raz – pierwszy wywiad na żywo w telewizji.

Przygotowałeś się solidnie do rozmowy z dziennikarzem, przećwiczyłeś kluczowe komunikaty, wiesz jak odpowiadać na podchwytliwe pytania i jesteś elegancko ubrany.

Wchodzisz punktualnie do budynku stacji telewizyjnej i nagle tracisz pewność siebie. Trochę kręci się w głowie, pocą się dłonie, czujesz skurcz w żołądku. Co robić?

Zdradzę sekret: każdy się trochę boi. To naturalne. Dziwne gdybyś czuł się inaczej. Nawet najbardziej doświadczeni prezenterzy telewizyjni i aktorzy mają tremę. Mówisz, że nie widać tego zdenerwowania? Bo potrafią sobie z tym radzić. Też tak możesz.

Oto 10 praktycznych porad jak zapanować nad tremą przed wywiadem na żywo w telewizji:

1. Nie walcz ze stresem tak jak się walczy z wrogiem. Myślenie o tym, że każdy zobaczy jak bardzo się boisz tylko zwiększy napięcie. Widzowie nie wiedzą jak się czujesz. Obserwują tylko Twoje zachowanie. Wykorzystaj pozytywne działanie adrenaliny. Mów pewnie i z przekonaniem.

2. Wyobraź sobie, że jesteś mistrzem Zen i potrafisz całkowicie panować nad swoim ciałem i umysłem. Zamiast myśleć "Na pewno nie dam rady" pomyśl "To będzie dobry występ, bo jestem dobrze przygotowany."

3. Jeśli przyjdziesz do studia wcześnie, na przykład kwadrans przed czasem, nie będziesz się niepotrzebnie denerwował czy na pewno zdążysz (korki uliczne zawsze są za długie).

4. Zostałeś poproszony o wywiad, bo jesteś ekspertem – znasz temat i wiesz co powiedzieć. Nie ma pytania, na które nie potrafisz odpowiedzieć.

5. Nie traktuj wywiadu jak egzaminu z wiedzy (co wiesz i czego nie wiesz). Wykorzystaj go jako okazję do przedstawienia swego punktu widzenia i wytłumaczenia czegoś.

6. Sprawdź czy dziennikarz na pewno ma dobrze zapisane Twoje imię, nazwisko i funkcję. Po co tracić czas na sprostowanie na wizji?

7. Weź kilka głębokich oddechów (to jak oddychasz wpływa na to jak się czujesz). Wypij kilka łyków letniej niegazowanej wody z cytryną (nie pij kawy lub herbaty). Uśmiechnij się. Nawet nerwowy uśmiech rozluźni mięśnie twarzy.

8. Jeśli będzie na to czas, zamień z dziennikarzem przed wejściem na antenę kilka słów. Możesz powiedzieć mu drobny komplement. Przygotuj grunt do dobrej rozmowy.

9. Nie daj sobie narzucić tempa rozmowy przez dziennikarza. Jeśli będziesz mówił za szybko, będziesz rzadziej oddychał. Mów wolniej niż zwykle. Częściej korzystaj z pauzy, na przykład przed rozpoczęciem odpowiedzi.

10. Skoncentruj się na dobrej odpowiedzi na pierwsze pytanie dziennikarza. Dobry początek doda odwagi i pewności siebie.

Jeśli przygotowujesz się do wywiadu dla mediów lub myślisz o szkoleniu medialnym, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 11 maja 2016

Nie dzwoń do reportera za pięć dwunasta

Wielu trenerów medialnych mówi, żeby oddzwaniać do reportera przed terminem oddania artykułu do druku.

To nie jest najlepsza porada.

Powiedzmy, że reporter dzwoni o 9:00. Mówi, że pracuje nad tekstem o Twojej firmie do jutrzejszego numeru gazety i potrzebuje krótkiego komentarza do 17:00.

Jeśli oddzwonisz o 16:45 (czyli przed czasem), na pewno ma już gotowy prawie cały artykuł – jakieś 95% materiału. Czeka tylko na Twoją wypowiedź.

Do tej pory nie zrobiłeś nic, żeby pomóc mu zebrać fakty, skontaktować z ekspertami lub podsunąć atrakcyjny wątek. Reporter napisał tekst zgodnie ze swoim planem i na podstawie informacji od innych osób. To, co powiesz ma znikomy wpływ na końcowy kształt artykułu.

A teraz wyobraźmy sobie, że obiecujesz reporterowi kontakt za godzinę, czyli o 10:00. Jeśli wie, że wkrótce będzie mógł z Tobą porozmawiać, nie będzie szukał innych kontaktów – ma na to czas.

Wykorzystaj tę godzinę na przygotowanie trzech kluczowych komunikatów, poszukaj ciekawych przykładów i zbierz najnowsze dane statystyczne. Przećwicz odpowiedzi na pytania, które może zadać – także te trudne. Jeśli masz czas, wymyśl chwytliwy bon mot – coś co pasuje na tytuł artykułu.

Kiedy zadzwonisz o 10:00 reporter nie będzie jeszcze miał prawdopodobnie skrystalizowanego pomysłu na artykuł. Odpowiadając na jego pytania przekaż najważniejsze fakty i swoje kluczowe komunikaty zgodnie z tym na czym Ci najbardziej zależy.

Wczesny pierwszy kontakt może także wpłynąć na pytania jakie reporter zada innym rozmówcom. Być może poprosi ich o skomentowanie tego, co powiedziałeś. Tak zwiększysz wpływ na główny wątek i wydźwięk tekstu. Twoje słowa będą najważniejsze, a inni się tylko do nich odniosą.

Szybki poranny kontakt z reporterem daje także pretekst do jeszcze jednej rozmowy pod koniec pracy nad tekstem z pytaniami uzupełniającymi informacje zebrane w ciągu dnia. Dzięki temu porozmawiasz z nim dwa razy.

Jak zatem brzmi dobra porada trenera medialnego?

Nie dzwoń do reportera za pięć dwunasta. Oddzwaniaj jak najszybciej – długo przed zakończeniem pisania artykułu.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego lub masz pytanie o współpracy z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 7 maja 2016

10 metod wyceny szkolenia medialnego

Nie wiesz jak wycenić szkolenie medialne?

Nie jesteś wyjątkiem!

Wycena szkolenia medialnego zaczyna się od obliczenia kosztów własnych (dopasowanie programu do potrzeb klienta, materiały, podróż, hotel, wyżywienie, wynajem sali i sprzętu, itd.) i jest typowym ćwiczeniem matematycznym.

Do kosztów własnych dodajesz planowany zysk brutto (przed zapłaceniem podatku) lub netto (po zapłaceniu podatku). Ten etap kalkulacji ceny jest bliższy sztuce niż nauce.

Ceny szkoleń medialnych ustala się w relacji do:

1. kosztów,

2. popytu,

3. oferty konkurencji,

4. sytuacji rynkowej.

Oto 10 metod wyceny szkolenia medialnego:

1. Cena kosztowa

Ile kosztuje przygotowanie i przeprowadzenie szkolenia medialnego z uwzględnieniem wszystkich materiałów i przepracowanych godzin?

Obliczenie kosztu szkolenia pozwoli ustalić próg rentowności, w którym wydatki zrównają się z przychodem.

Znajomość progu rentowności pozwala unikać strat, utrzymać płynność finansową, skrócić czas przygotowania oferty i zwiększyć efektywność polityki cenowej.

2. Cena rynkowa

Czy wiesz jakie stawki oferują konkurencyjne firmy za podobne projekty szkoleniowe? Jeżeli jesteś za drogi lub za tani, stawiasz się w trudnej sytuacji, bo w ogóle nie zarabiasz albo zarabiasz za mało.

Jeśli nie znasz cen konkurencji, zrób rozeznanie rynku. Sprawdź ceny na stronach internetowych (nie wszyscy je publikują) i porozmawiaj z firmami szkoleniowymi, które nie są Twoją bezpośrednią konkurencją.

3. Cena oparta na wartości

Czy wiesz jaką wartość dla klienta ma szkolenie medialne? Ile może zyskać (zarobić) dzięki inwestycji w szkolenie medialne?

Większość firm szkoleniowych nie wycenia swoich usług według korzyści jakie otrzymują ich klienci. Jeśli dzięki szkoleniu medialnemu klient zwiększył sprzedaż o 3% (przy aktualnej sprzedaży na poziomie miliona złotych miesięcznie), to jedno szkolenie za 10,000 złotych daje mu 30,000 złotych dodatkowej sprzedaży miesięcznie.

4. Cena elastyczna

Możesz zaproponować niższą cenę jeśli klient chce kupić od razu więcej szkoleń lub przeszkolić więcej osób.

Na przykład, możesz obniżyć cenę jeżeli klient zamówi szkolenie z większym wyprzedzeniem, zapłaci za całość z góry lub oprócz szkolenia medialnego kupi także warsztat kryzysowy.

5. Cena wyjątkowa

Chodzi o klientów cieszących się wyjątkową renomą i szacunkiem, ale dysponujących ograniczonym budżetem, na przykład organizacje charytatywne lub instytucje kultury.

Jeżeli obniżysz cenę lub zdecydujesz się pracować za darmo, zawsze domagaj się czegoś w zamian. Możesz na przykład negocjować bezpłatną promocję swoich usług gwarantującą zwiększenie rozpoznawalności wśród nowych komercyjnych klientów.

6. Cena prestiżowa

Cena dużo mówi o sprzedawcy. Pokazuje jak się pozycjonuje, jakich chce mieć klientów i jak wycenia wartość swojej pracy.

Czy możesz stosować wyższe stawki z powodu wyjątkowej jakości swoich usług, skuteczności działania, kreatywności, pozycji na rynku i grupy docelowej wśród klientów? Możesz to udowodnić?

Jeżeli zauważysz, że konkurencyjne firmy (mające usługi o podobnym standardzie) cenią się dużo wyżej, zastanów się dlaczego nie mógłbyś robić podobnie.

7. Cena psychologiczna

Lepiej podać cenę szkolenia wyrównaną do pełnej liczby, na przykład 950 złotych niż 952,34.

Cena psychologiczna sprawia wrażenie tańszej niż jest w rzeczywistości, na przykład liczba 990 jest bliższa 900 niż 1,000. To także cena, którą klienci są skłonni zapłacić.

8. Cena dumpingowa

Sprzedaż szkolenia poniżej kosztów nie jest dobrym pomysłem z dwóch powodów: 1. przyciąga klientów, dla których najważniejsza jest niska cena (a to są trudni klienci) i 2. nie gwarantuje wzrostu sprzedaży (nawet obniżona cena może być nadal zbyt wysoka). Dumping jest także nieetyczny.

Bardziej opłaca się bezpłatna półgodzinna konsultacja (może być przez telefon) lub krótkie (maksimum 2 godziny) pokazowe szkolenie za darmo – coś co przyciągnie nowych klientów i zachęci do skorzystania z pełnej usługi.

9. Cena awaryjna

Czy klient wpadł w tarapaty i musiałbyś pracować do późna, żeby rozwiązać jego problem?

Nie musisz, ale możesz podwyższyć cenę, żeby zrekompensować sobie pracę w sobotę po południu lub w niedzielę.

Podobna polityka cenowa może dotyczyć klientów aroganckich, kapryśnych i często zmieniających zdanie – jednym słowem "trudnych".

10. Cena zaskakująca

Jeśli chcesz zaskoczyć klienta, zaproponuj, żeby sam ustalił cenę. Przedstaw program i warunki przeprowadzenia szkolenia (na przykład miejsce, czas trwania, maksymalna liczba uczestników), wypisz fakturę z wolnym miejscem na cenę i powiedz, żeby klient sam wpisał dowolną kwotę po szkoleniu.

Czy to jest ryzykowna metoda? Tak. Ale kto nie ryzykuje ten się nie uczy i nie osiąga sukcesów!

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Inteligentny, ale nieśmiały w kontaktach z mediami

Wszyscy w firmie go znają i podziwiają. Niektórzy trochę mu zazdroszczą. Pewny siebie, dowcipny i czarujący. Ludzie lubią go słuchać. Budzi naturalny respekt i szczery szacunek.

Też chciałbyś taki być, ale na zebraniach rzadko zabierasz głos. Niechętnie robisz prezentacje. Lubisz swoją nieśmiałość i skromność, ale czasem – zdając sobie sprawę ze swej głębokiej wiedzy i szerokiego doświadczenia – masz ochotę zwrócić na siebie większą uwagę. Chcesz być bardziej doceniony.

To nie jest trudne. Wystarczy wyjść ze swojej skorupy nieśmiałości i powiedzieć głośno coś mądrego, ciekawego i oryginalnego. To, co będzie później dzieje się już samo. Ludzie słuchają, komentują i zadają pytania. Mówiłem, że to proste :-)

Wychodzenie ze skorupy

Ci, którzy wychowali się w środowisku zachęcającym do otwartego i jasnego wyrażania myśli i emocji nie mają trudności w komunikacji. Pozostali nie powinni łatwo się poddawać.

Jako doświadczony trener medialny nie widzę bezpośredniego związku między intelektem a zdolnością formułowania i wyrażania myśli. Introwertycy są interesującymi rozmówcami po pokonaniu bariery nieśmiałości i opanowaniu umiejętności zwięzłej wypowiedzi.

Oto cztery praktyczne porady jak – mimo bycia cichą osobą – zostać podziwianą gwiazdą zebrań, prezentacji i wypowiedzi dla mediów.

1. Kluczowe komunikaty.

Masz ważne zebranie? Jaki jest jego cel? Co chcesz powiedzieć? Dlaczego to jest takie ważne? Przygotuj najważniejsze komunikaty w punktach.

Na każdym szkoleniu medialnym pracujemy nad kluczowymi komunikatami, które trzeba przekazać reporterowi bez względu na jego pytania. Wykorzystaj tę metodę także w kontaktach ze współpracownikami i przełożonymi.

2. Odpowiedzi na spodziewane pytania.

Przygotuj odpowiedzi na pytania jakie może zadać reporter – także te trudne. O czym pisał ostatnio? Jaki ma styl pracy i zadawania pytań? Co wie o Twojej firmie i branży?

Dzięki dobremu przygotowaniu zebrania, prezentacje i wywiady dla mediów są krótsze i bardziej efektywne.

Nawet jeśli nie prowadzisz zebrania, a chcesz być wysłuchany i zauważony, warto się do niego dobrze przygotować. Poproś wcześniej o dokumenty i zrób notatki. Przygotuj konkretne pytania i własną opinię.

3. Pożyteczne wyrażenia.

Na naszych szkoleniach medialnych dla prezesów, dyrektorów i ekspertów uczymy na przykład techniki podkreślania, ułatwiającej przejście do kluczowego komunikatu.

Oto prosty przykład: "Najważniejsza rzecz, o której nie można zapomnieć to fakt, że...." Wypróbuj tę technikę na zebraniach w firmie i zobaczysz więcej zaciekawionych twarzy.

4. D=A+B+C

Nowoczesna technologia zwiększa tempo życia. Mamy kłopoty z koncentracją. Lubimy kiedy rozmówca szybko przechodzi do sedna.

Każdą wypowiedź zaczynaj od sedna sprawy (D). Potem dodawaj fakty (A), liczby (B) i przykłady (C). Wiem, że taka konstrukcja może z czasem nużyć, ale nie znam innego lekarstwa na chroniczną niecierpliwość.

D=A+B+C to jedno z najbardziej skutecznych i lubianych ćwiczeń na naszych szkoleniach medialnych, szczególnie kiedy trzeba przekazać dużo szczegółowych danych. Czasu zawsze jest za mało (w telewizji to czasem kilka sekund!) i trzeba umieć wybrać najistotniejsze fakty.

Konkluzja

Najważniejsza rzecz jaką możesz zrobić tuż przed wywiadem to zapomnieć o WSZYSTKIM co masz robić i po prostu być sobą. Jesteś przygotowany, wiesz co powiedzieć i to jest Twój czas. I pamiętaj o nagraniu wywiadu. Przyda się na pamiątkę.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *