środa, 29 września 2010

Rekwizyty w wywiadzie dla telewizji

Jeden obraz jest więcej wart od tysiąca słów. W telewizyjnym wywiadzie jeden dobrze dobrany rekwizyt jest więcej wart od tysiąca obrazów.

Wywiady z atrakcyjnymi elementami wizualnymi od razu przykuwają uwagę widzów. Niestety, wielu gości przygotowując się do występu przed kamerą zapomina o oryginalnym rekwizycie.

Kiedy idziesz do studia, weź ze sobą ciekawy rekwizyt. Jeśli będziesz mówił o urodzaju truskawek, przynieś kobiałkę pełną dorodnych owoców. Zawsze będzie to jakieś urozmaicenie dla realizatora obrazu i widzów.

Inny przykład. Powiedzmy, że jesteś chirurgiem plastycznym, który opublikował książkę o swoich najtrudniejszych operacjach. Przynieś zdjęcia pacjentów zrobione przed zabiegiem i po nim. Przedtem oczywiście musisz uzyskać ich zgodę. Może ktoś zechce Ci towarzyszyć.

Alergolog może rozcinać owoce i warzywa mówiąc o alergiach pokarmowych. Majsterkowicz będzie demonstrował narzędzia do domowych napraw. Wróżka rozłoży na stole karty.

Wybór rekwizytu

Lista przedmiotów, które planujesz wykorzystać w czasie wywiadu powinna być dołączona do teczki prasowej dla producenta programu. Dodaj jeszcze list z wyjaśnieniem celu wykorzystania tych rekwizytów. Na przykład, "Czy chcesz zobaczyć i dotknąć najstarsze kości dinozaurów znalezione w Polsce? ... największą w Europie kolekcję latawców? ... świadectwa maturalne polskich parlamentarzystów?"

Jeśli masz trudności z wyborem rekwizytów, przynieś wszystkie do studia i pozwól zdecydować producentowi – takie podejście zawsze jest dobrze widziane przez osoby pracujące przy programie.

Przed prezentacją sprawdź czy rekwizyty dobrze zaprezentują się na wizji. Elektryczna szczoteczka do zębów na pewno nie zadziała jeśli nie będzie miała sprawnych akumulatorków – warto je dobrze naładować i przetestować.

W wywiadach adresowanych do wybranych grup odbiorców (na przykład małe firmy, kierowcy, młode matki), dopuszczalne są prezentacje komputerowe i krótkie filmy video (b-roll) pod warunkiem, że są zrozumiałe i dotyczą omawianego tematu.

Bez reklamy

Nie ulegaj pokusie eksponowania na rekwizytach znaków firmowych. Nie przynoś do studia plakatów i folderów reklamowych. Po pierwsze, będą nieczytelne; po drugie – mogą irytować. Równie źle wypadają przed ogólną widownią wykresy i tabele.

Widzowie wyczują tanią reklamę, gdy na stoliku w studio postawisz kubek z logo swej firmy. Byłem kiedyś świadkiem krótkiej rozmowy: "Jeśli przyjdzie pani w koszulce z adresem witryny WWW, nie pokażę pani na wizji."

Możesz umówić się z prowadzącym, że to on poda informacje o specjalnej promocji i infolinii, a realizator obrazu wyświetli na ekranie numer telefonu. Będzie to bardziej wiarygodne.

Trochę ruchu

Ponieważ w telewizji zawsze najlepiej wypada ruch, zaproponuj demonstrację z udziałem gospodarza programu. To wymarzony pomysł do prezentacji sprzętu sportowego. Wybierz tylko takie ćwiczenia, które może wykonać każdy bez specjalnego treningu.

Inne prezentacje mogą wymagać większego przygotowania. Na przykład pokaz wykorzystania filtrów do uzdatniania wody wymaga doprowadzenia do studia wody z miejskiego wodociągu – tylko wtedy prezentacja będzie wiarygodna.

Poprzyj swoje informacje danymi statystycznymi z niezależnych źródeł. Na przykład, "Jak podaje Niezależna Akademia Zdrowego Żywienia, woda w naszych kranach..."

Konkluzja

Kobiałka świeżych truskawek, kości dinozaurów, filtr do wody... Jaki rekwizyt weźmiesz ze sobą na wywiad w telewizji?

sobota, 25 września 2010

Trzy atomy wiadomości

Każdy z nas codziennie jest bombardowany atomami wiadomości - dobrych i złych. Tych drugich jest coraz więcej. Taka moda :-(

Wszędzie panuje ostra konkurencja o Twoje względy. O Twoją uwagę. O Twój czas. A czas to pieniądz.

Wyzwanie medialne jest dwojakiego rodzaju:

1. zrobić dobre wrażenie,

2. utrwalić przekazane informacje.

Dlaczego zatem tak trudno jest:

1. zwrócić na siebie uwagę?

2. zachęcić odbiorców do zapamiętania tego, co pragniesz przekazać?

Podstawą skutecznej komunikacji w mediach jest założenie, że ludzie zapamiętają najwyżej trzy informacje. Jeden temat – trzy informacje. Nie więcej.

Jeżeli odbiorcy zapamiętają przez dwa tygodnie po trzy informacje na trzy różne tematy, to ani chybi należą do... Mensy. Zadanie polega więc na skłonieniu ludzi do zapamiętania trzech informacji przez co najmniej miesiąc.

Więcej niż trzy informacje to szukanie kłopotu. Dajesz wtedy odbiorcom możliwość wyboru treści, które chcą zapamiętać – często jest to wybór przypadkowy.

Kiedy dokonujesz prezentacji, wygłaszasz przemówienie, przedstawiasz plan marketingowy lub brief PR, skup się na trzech informacjach. Następnie do trzech głównych punktów dodaj informacje uzupełniające (wzmacniające).

Opracowując treść przesłania rozważ trzy punkty:

1. Dlaczego odbiorcy powinni zainteresować się przekazem?

Chcesz powiedzieć coś ważnego, ale czy odbiorcy komunikatu widzą jakąś korzyść? Jeśli tak, jak ją opiszesz?

2. Co czyni przekaz przekonującym?

Co sprawi, że ludzie uwierzą i/lub zachowają się zgodnie z Twoim oczekiwaniem?

3. Jaka jest treść trzech elementów przesłania?

Trzy elementy każdego przekazu powinny zawierać:

1. Temat przekazu.

2. Wyjaśnienie dlaczego jest ważny dla nadawcy i istotny dla odbiorcy.

3. Punkt wyjściowy, założenie, rozwiązanie, sposób działania i uzasadnienie.

Dodatkowa wskazówka: opracowując przekaz, postaw na zwięzłość i prostotę. Bądź także przygotowany na proste pytania. Na przykład, jak wiarygodnie i zwięźle odpowiedzieć na najtrudniejsze pytanie dla polityka ubiegającego się o wybieralny urząd: "Dlaczego stara się pan/i o to stanowisko?"

Podsumowując, nasze trzy informacje brzmią:

1. Opracuj trzy proste wiadomości na wybrany temat.

2. Postaraj się powiązać je z naturalnymi zainteresowaniami odbiorców.

3. Zastanów się jak uczynić je bardziej sugestywnymi i łatwiejszymi do zapamiętania.

środa, 22 września 2010

Ignorować media? W życiu!

Media mogą wykreować prezydenta. Mogą go też zmusić do dymisji. Mogą wpłynąć na sukces lub porażkę Twojego produktu lub przedsięwzięcia. Mogą uchylić nieba Tobie i Twojej organizacji. Ale jeżeli podpadniesz dziennikarzom, drzwi do medialnej kariery nigdy nie otworzą się szeroko.

Zadzwonił do mnie prezes dużej organizacji gospodarczej z pilnym pytaniem. Jego organizacja dotkliwie odczuła zmniejszenie liczby członków. "Media dzwonią i zadają tendencyjne pytania" - powiedział. Obawiał się, że negatywny artykuł zwiększy niekorzystny trend.

Czy prezes powinien rozmawiać z mediami czy grać na czas? Są jeszcze tacy, którzy wierzą, że zwłoka zniechęci media. Prawda jest zupełnie odwrotna: ucieczka tylko zwiększy zainteresowanie. Może nawet trafisz na "jedynkę" (pierwszą stronę w gazecie).

Kiedy pracowałem w mediach (w moim poprzednim życiu) przekonałem się, że zdecydowana większość dziennikarzy to uczciwi ludzie. Pamiętaj jednak, że ich zadaniem nie jest składanie Ci hołdów. Reporter zdobywa informacje w imieniu swoich czytelników, słuchaczy i widzów. Jego zamierzeniem jest przedstawienie prawdziwego, pełnego i zrozumiałego obrazu rzeczywistości.

Ignorowanie mediów to pójście "na łatwiznę". Co się stanie, gdy w opublikowanym artykule (tzn. o Twoich pieniądzach, dobrym imieniu i przyszłości) nie będzie Twojego stanowiska? Chcesz przeczytać, "Kiedy zadzwoniliśmy drugi raz z tym samym pytaniem burmistrz miał już wyłączoną komórkę." lub "Sekretarka powiedziała nam, że prezesa nie ma i nie wie, kiedy wróci."? Czytelnicy pomyślą, że coś ukrywasz, prawda?

Obojętnie jak na to patrzysz, zły PR zawsze kończy się utratą reputacji. Kiedy ludzie są niezadowoleni cierpi Twój wizerunek i przyszłość wisi na włosku. Jeżeli po porannym telefonie od dziennikarza będziesz nieuchwytny do południa, prawdopodobieństwo niespodziewanego kontaktu z kamerą gwałtownie rośnie. W tym kontakcie kamera zwykle wygrywa.

Oto siedem porad jak uniknąć niepotrzebnej i zgubnej konfrontacji:

1. Kiedy dziennikarz dzwoni w sytuacji kryzysu, pamiętaj, że tak naprawdę dzwonią Twoi klienci, dostawcy, analitycy finansowi; słowem, dzwonią "Twoje pieniądze".

2. Szanuj czas dziennikarza i jego obowiązek przygotowania materiału w terminie.

3. Okazuj zrozumienie dla jego zainteresowania tematem.

4. Powiedz, co chcesz powiedzieć, nie to, co reporter chce usłyszeć.

5. Jeśli nie możesz odpowiedzieć na pytanie, wytłumacz dlaczego.

6. Jeśli reporter zadaje niedokładne pytanie, popraw go natychmiast bez względu na to czy wywiad jest transmitowany czy nie.

7. Jeżeli nie możesz udzielić wywiadu, wyjaśnij dlaczego.

Na moich szkoleniach medialnych dostrzegam (i doceniam) u uczestników autentyczną wolę poprawienia relacji z mediami. Możesz to robić edukując dziennikarzy przed rozpoczęciem wywiadu - znasz swoją firmę i branżę od podszewki.

Dziennikarz pierwszy raz spotkał się z Tobą i firmą pięć minut temu. Pokaż mu, że firma to przede wszystkim ludzie. Uświadomienie tego reporterowi pozwoli Ci dokładniej przedstawić sytuację, a dziennikarzowi lepiej wykonać swoją pracę.

Optymalnym rozwiązaniem jest potraktowanie zapytania mediów jako szansy. Stara zasada "Udawaj, że nic się nie stało" nie sprawdza się w kontaktach z mediami. Lepsza jest filozofia "Buduj i przyjdą". Pracuj nad dobrym wizerunkiem poprzez współpracę i wiarygodność, a media same przyjdą do Ciebie.

sobota, 18 września 2010

Być reporterem

Dzień zaczął się nietypowo. Dzwonisz do zaprzyjaźnionej redakcji z propozycją tematu. Odpowiedź gazety jest niecodzienna.

"Podoba mi się temat, ale wszyscy reporterzy są zajęci," słyszysz w słuchawce, "Czy może pan/pani sam/a zrobić ten temat?"

Jeśli jesteś prawdziwym specjalistą public relations, szybko odpowiadasz: "Oczywiście, z przyjemnością."

Czasem na moich szkoleniach medialnych słyszę narzekania praktyków PR, którzy nie przepadają za typowo dziennikarskimi zadaniami. Dlaczego? Dostajesz przecież od Pana Boga prezent, o który mogłeś jeszcze się długo modlić.

Wydawca zlecił Ci napisanie artykułu tak jak sobie to wyobrażasz. Nie jesteś już skazany na żmudne tłumaczenie dziennikarzowi co jest ważne, co można pominąć, kogo cytować i jaka ma być treść wybranej wypowiedzi.

Koniec z obawami o nieścisłości i przekłamania - wszystko zależy od Ciebie. Ty jesteś redaktorem!

Opisana sytuacja nie musi być wyjątkowa. Redakcje ograniczają zatrudnienie. Szczególnie mniejsze gazety borykają się z niedoborem reporterów terenowych.

Masz zaproszenie, więc do roboty - oto 9 praktycznych wskazówek:

1. Dowiedz się jak długi ma być artykuł (ile słów) i jaki jest termin oddania do druku. Obydwie informacje traktuj jak słowo ostateczne.

2. Zapytaj wydawcę czy ma jakieś wskazówki dotyczące pracy nad artykułem.

3. Sprawdź czy redakcja potrzebuje zdjęcie ilustrujące temat; jeśli tak, w jaki sposób dostarczyć fotografię i jak ją przygotować do druku (format, wielkość pliku, itp.).

4. Zapoznaj się z obowiązującym w redakcji stylem pisania i typowymi sposobami opracowania tematu. Czy reporterzy sięgają do wielu źródeł? Jak często korzystają ze statystyk? Czy lubią zaczynać od żartu lub anegdoty?

5. Nie traktuj tego zadania jako okazji do wykazania się talentem literackim w tworzeniu darmowych reklam. Dziennikarstwo to fakty, emocje i obiektywizm, nie promocja. Zapomnij o słowach i wyrażeniach typu rewelacyjny lub niewiarygodnie piękny.

6. Fakty sprawdzaj w dwóch niezależnych źródłach.

7. Upewnij się czy dobrze zanotowałeś wypowiedzi, które chcesz zacytować. Jeżeli powołujesz się na konkretną osobę, przeczytaj jej fragment wybrany do publikacji.

8. Zapytaj wydawcę czy redakcja korzysta z własnego stylebooka i gdzie możesz się z nim zapoznać. Znajdziesz w nim m.in. informacje o ortografii, stosowaniu dużych liter, gramatyce i interpunkcji.

9. Przed postawieniem ostatniej kropki włącz dyktafon i przeczytaj artykuł na głos. Usłyszysz pewne niezręczności, których nie widziałeś w tekście. Jeszcze raz zastanów się czy w Twoim artykule nie ma zbędnych słów i koronkowych ozdobników.

Uwaga na koniec: nie ma genialnego tekstu napisanego po terminie - jest tylko bardzo dobry napisany na czas.

środa, 15 września 2010

Kolekcjonerzy kontaktów

Jedni kolekcjonują znaczki. Inni stare monety. Dziennikarze zbierają nazwiska i numery telefonów. Jeżeli kontaktujesz się z reporterami (lub masz taki zamiar), postępuj podobnie.

Większość dziennikarzy rutynowo zachowuje numery telefonów swoich rozmówców na wypadek, gdyby potrzebowali nawiązać ponowny kontakt. Wpisanie numeru telefonu do książki adresowej telefonu komórkowego to żaden kłopot.

W każdym newsroomie jest specjalna lista numerów telefonów bardzo ważnych osób, których próżno szukać w publicznych spisach.

Zawsze kiedy zadzwoni do Ciebie dziennikarz, zapisz jego numer, nazwę gazety, stacji telewizyjnej lub radiowej i adres e-mail. Gromadź informacje z podpisów pod artykułami na interesujące Ciebie tematy. Znając nazwisko dziennikarza łatwiej będzie Ci wyszukać adres e-mail. Niektóre gazety umieszczają dane kontaktowe w stopce redakcyjnej lub na witrynie internetowej.

Zostań kolekcjonerem nazwisk dziennikarzy i danych adresowych. Notatki z tych rozmów pozwolą Ci analizować przydatność poszczególnych kontaktów, ich historię, poruszane tematy itp. Szybko przekonasz się jak pożyteczna okaże się utworzona w ten prosty sposób lista medialnych kontaktów.

sobota, 11 września 2010

Temat na czołówkę

Znany polityk jest sprawcą wypadku samochodowego. Jego ofiarą jest... inny polityk.

To się nadaje na czołówkę serwisów informacyjnych.

Lata temu na początku pracy w telewizji moim podstawowym zadaniem reportera działu informacji było znalezienie odpowiedzi na sześć pytań: Kto, Co, Kiedy, Gdzie, Jak i Dlaczego.

Odpowiedź na to ostatnie pytanie często była pomijana, gdyż trudno było ją szybko zdobyć lub nie była ciekawa.

Dziennikarze stale zadają te same pytania. Dzisiaj jednak coraz częściej robią krok dalej i próbują dowiedzieć się jak opisywana historia wpłynie na życie odbiorców.

Sieciowy efekt nowych technologii komunikacji nie polega na tym, że nowy środek komunikacji zastępuje stary (na przykład telewizja nie unicestwiła radia, Internet nie zabił gazet), gdyż wszyscy funkcjonujemy we wspólnym łańcuchu podobnym do biologicznego łańcucha pokarmowego.

Na przykład, gazety straciły rolę lidera w szybkości przekazu na rzecz radia, a następnie – telewizji. Telewizja coraz częściej stara się przekazywać informacje w pełniejszym kontekście, co z kolei pozwala lepiej zrozumieć zmieniający się świat.

Dlaczego to ważne dla PR?

Ponieważ otwiera drzwi dla tematów, które do tej pory nie były brane pod uwagę. Chodzi o tematy, które odpowiadają na pytanie numer 6: Dlaczego?

Takie tematy dotyczą, na przykład przyczyn wypadku samochodowego, katastrofy samolotu, bessy na giełdzie, zamachu terrorystycznego, zamknięcia jedynego szpitala w mieście, podniesienia się poziomu wody w oceanach, itp.

"Jak to się stało?" często pozwala odpowiedzieć na pytanie: dlaczego?

Dziennikarze zawsze szukają lokalnych aspektów szerszych tematów. Redakcyjne kolegia rozpoczynają się od analizy tego, co poprzedniego dnia pokazała telewizja. "Jak możemy to wykorzystać?", pyta redaktor wydania.

Im więcej osób identyfikuje się z tematem, tym większe budzi zainteresowanie. Dlatego zmiany pogody lub stóp procentowych w bankach trafiają od razu na pierwsze strony gazet. Podobnie z tematami o ochronie zdrowia i rynku pracy.

Znajdź nowy trend i pokaż jak go wykorzystać dla zwiększenia własnej wygody, bezpieczeństwa lub jak uniknąć szkody? Czy możesz poradzić jak dłużej cieszyć się pełnią zdrowia, wybrać odpowiednią szkołę dla dziecka lub zmniejszyć liczbę wypadków na drogach?

Odpowiedz na sześć pytań w sposób, który wykaże, że są ważne dla dużej liczby odbiorców i prawie wszystko będzie tematem na czołówkę.

środa, 8 września 2010

Mantra praktyka PR

Jak brzmi mantra praktyka public relations? Pielęgnuj znajomości z dziennikarzami. Na pewno?

Dziennikarze codziennie kontaktują się z niezliczoną liczbą osób. Pracują pod dużą presją czasu. Nie mają ochoty na bezwartościowe spotkania. Są wyczuleni na fałszywe deklaracje. Nie interesują ich biesiady z praktykami public relations.

Podłożem znajomości, która może przynieść korzyści są trzy oczekiwania dziennikarza:

1. Dziennikarz (nie klient) ocenia wartość pomysłu na informację lub artykuł.

2. Dziennikarz chce mieć natychmiastowy dostęp do ekspertów podczas pracy nad tekstem.

3. Dziennikarz chętnie zgodzi się, aby ktoś wykonał za niego żmudną dokumentację tematu.

Wystarczy, że uszanujesz dwa z tych trzech warunków i możesz liczyć na zainteresowanie mediów Twoim klientem. Jeśli stale będziesz przestrzegać tych zasad, dziennikarze sami zaczną do Ciebie dzwonić.

Pierwszy warunek jest łatwy do spełnienia. W swoich informacjach prasowych wiele organizacji ma wiadomości, które mogą zainteresować media. Pośrednik sprzedaży nieruchomości sprzedał kilka hektarów za miastem na centrum rozrywki. Klient oczywiście nie poda teraz wartości kontraktu. Żaden kłopot. Ponieważ cena ziemi nie zmieniła się można odszukać informacje o wartości kontraktu sprzed pół roku, kiedy sprzedano teren pod budowę supermarketu w okolicy nowej inwestycji. Wystarczy, że przypomnisz tamtą sytuację i spełnisz w ten sposób wymogi 1 i 3.

Masz trudności z punktem 1? Najlepszym sposobem zdobycia zainteresowania mediów jest przedstawienie prezesa firmy/organizacji jako eksperta. Warunek 2 może być dużym wyzwaniem.

Większość prezesów wykazuje słabą znajomość aktualnych trendów w branży i jak ognia unika kontrowersyjnych tematów. Mają też kłopoty z jasnym wyrażaniem opinii i czasem są bezbronni jak dzieci w obliczu dociekliwych pytań. Rozwiązaniem jest przejście szkolenia medialnego.

Prezesi, którzy nie potrafią wyrażać publicznie swoich opinii, powinni być pomijani w kontaktach z mediami. Ich nieprzemyślane i nieporadne wypowiedzi uczynią organizacji więcej szkody niż pożytku i podważą wiarygodność praktyka public relations.

To, że nie wszyscy liderzy biznesu mają dar wypowiadania się, nie zwalnia praktyka PR z obowiązku szukania ludzi, którzy korzystnie wypadną w rozmowie z reporterem. Dobrze wykonane zadanie domowe będzie zauważone przez dziennikarza. Znalezienie nowej twarzy szczególnie będzie docenione przez media lokalne, które działają na mniejszym terenie i często duszą się powielaniem opinii wygłaszanych przez te same osoby. Spełnij warunek 3 i reporter na pewno to zapamięta.

Kiedyś pomogłem dziennikarzowi w znalezieniu stron WWW głównych konkurentów mojej klientki. Zaoszczędziłem mu w ten sposób mnóstwo czasu i zdenerwowania w dokumentowaniu tematu, o którym mało wiedział, a termin napisania artykułu był bardzo krótki. Moja klientka być może byłaby zła, gdyby się o tym dowiedziała. Była jednak w siódmym niebie, kiedy przeczytała artykuł o nowym trendzie w branży w poczytnym dzienniku i wzmiankę o jej organizacji. Dziennikarz nigdy by się nie zgodził napisać artykułu wyłącznie o mojej klientce. Dlatego zgodziłem się na małą "wymianę".

Wyszukane sposoby budowania relacji z mediami przypominają aromatyczną parówkę. Najlepiej nie mówić o wszystkich składnikach. Pomaga także przełączenie się z komercyjnego stylu myślenia o temacie na dziennikarski.

Przede wszystkim, oszczędź dziennikarzowi przedstawiania wyłącznie oficjalnego stanowiska organizacji. Skoncentruj się na tym jak możesz pomóc reporterowi w lepszym wykonaniu pracy.

Jak zatem brzmi ta mantra? Pomagaj dziennikarzowi.

sobota, 4 września 2010

Przekaz kontrolowany

Szefowie nowej spółki internetowej poprosili mnie o ocenę zorganizowanej przez nich konferencji prasowej. Chcieli poinformować media o pozyskaniu dla ich projektu dużego inwestora.

1. Zaproszenie

Zwołanie konferencji prasowej nie jest łatwą decyzją. Nie wiesz, którzy zaproszeni dziennikarze przyjdą (szczególnie w nieznanym mieście), a natarczywe pytania każdego mogą zbić z tropu. Z drugiej strony, konferencja prasowa może przynieść korzyści pod warunkiem, że potrafisz zachować kontrolę nad jej przebiegiem.

2. Przygotowanie

Konferencja prasowa musi być tak przygotowana, abyś panował nad wszystkim, co media mogą odnotować, utrwalić na dysku dźwiękowym lub video.

Organizatorzy konferencji siedzieli na jednym końcu długiego stołu - dziennikarze na drugim skraju. Stwarzało to poczucie dystansu, a reporterzy radiowi mieli kłopoty z ustawieniem mikrofonów.

Aby zwrócić na siebie uwagę, musisz sprawiać wrażenie osoby skupionej, zainteresowanej i przygotowanej. Siedzenie za stołem może Ciebie za bardzo rozluźnić. Poza tym, stół może stworzyć poczucie odgrodzenia i bariery.

Zazwyczaj najlepiej prowadzić konferencję prasową na stojąco. Od stołu konferencyjnego lepsze jest podium. Umożliwia to dziennikarzom dogodne ustawienie mikrofonów w odpowiedniej odległości i jednocześnie zapewnienie dobrej jakości dźwięku. Jesteś też wtedy doskonale kadrowany przez fotoreporterów i kamery.

3. Siła w liczbie?

W konferencji uczestniczyły trzy osoby - wszyscy znakomicie przedstawiali informacje. Jednak w większości przypadków prowadzenie konferencji przez więcej niż jedną osobę może być ryzykowne. Im więcej mówców, tym mniejsza kontrola nad informacją, którą chcesz usłyszeć w głównym wydaniu dziennika. "Kontrola" to słowo kluczowe.

Jeśli trzy osoby mówią na ten sam temat, każda z nich robi to w inny sposób. Reporter musi wybierać najlepsze fragmenty z poszczególnych wypowiedzi - łatwiej wtedy o cytat "wyrwany z kontekstu" lub mylny komentarz. Również jeśli dziennikarz później będzie miał dodatkowe pytanie, powinna na nie odpowiedzieć jedna osoba.

Decyzja o większej liczbie osób udzielających informacji ma jeden duży atut: pokazuje konsensus.

4. Mów do ludzi.

Na konferencji prasowej rzecznik musi być przekonujący. Powiedz ludziom jak zmiana opłat parkingowych w centrum poprawi stan chodników i ograniczy zanieczyszczenie środowiska.

Wytłumacz w jaki sposób zwiększenie uprawnień straży miejskiej ukróci wybryki młodocianych chuliganów. Zazwyczaj niezbędne jest szkolenie, które nauczy zawodowców pozbycia się profesjonalnego żargonu.

Używaj wpadających w ucho zwrotów i mów krótko. Pokaż, że sprawy, które są ważne dla Ciebie są również żywotne dla innych ludzi. Samo stwierdzenie, że problem jest istotny to za mało, aby zwrócić na niego uwagę.

Równie ważne jest ograniczenie do minimum statystyk. Wszelkie wyliczenia fatalnie wypadają przed kamerą i zazwyczaj zachęcają do... ziewania. Przedstaw te liczby w informacji uzupełniającej lub poczekaj na pytanie dziennikarza.

Dziennikarze radiowi i telewizyjni chwytają za pióra, kiedy komentarz jest emocjonalny lub chwytliwy. Odkładają je, gdy słyszą oficjalne stanowisko organizacji lub informacja jest pełna statystyk. Kiedy rozmowa ponownie staje się soczysta, pióra natychmiast ruszają do pracy.

5. Zanim media zadadzą pytanie, zadaj je sobie sam.

Zapytaj siebie co chcesz powiedzieć i ogranicz przekaz do trzech najważniejszych myśli. Potem zadaj sobie pytanie: Do kogo mówisz - rodziców, dzieci, sędziów, radnych? Adresuj odpowiedzi do nich, nie do dziennikarzy. Pamiętaj, że oglądaniu telewizji coraz częściej towarzyszy wykonywanie także innych czynności (gotowanie, jedzenie obiadu, pranie, pomaganie dzieciom w odrabianiu lekcji, obcinanie paznokci). Jedynym sposobem zdobycia zainteresowania jest mówienie do nich prostym językiem.

6. Chwytliwe słowa

Czasem dziennikarz użyje w pytaniu chwytliwego lub nowego określenia po to tylko, abyś powtórzył je w odpowiedzi. Uważaj na tę pułapkę.

Reporter zapytał na konferencji prasowej prezesa firmy komputerowej dlaczego ceny za wykonanie stron WWW są "horrendalnie wysokie". Dziennikarz chciał sprawdzić czy prezes powtórzy to słowo w wyjaśnieniu i przez powtórzenie potwierdzi zasadność zarzutu.

Kiedy padnie odpowiedź: "Nie sądzę, że ceny wykonania stron WWW są horrendalnie wysokie." wszyscy naprawdę usłyszą: "Sądzę, że ceny wykonania stron WWW są horrendalnie wysokie." Odpowiedź na tak postawione pytanie powinna być pozytywna, na przykład: "Zawsze wykonujemy nasz usługi na najwyższym profesjonalnym poziomie. To wymaga zaangażowania najlepszych fachowców, którzy znają swoją cenę."

7. Budowanie relacji

Dziennikarze powinni wiedzieć, gdzie zdobyć interesujące informacje. Tzw. "źródła" to krwiobieg każdego dziennikarza. Naturalne jest, że dziennikarz skorzysta ze źródła, które uzna za szybkie, ciekawe i wiarygodne. Dlatego zawsze musisz być osiągalny i prawdomówny - i wcale nie musisz mówić wszystkiego, co wiesz.

Praktyczne wskazówki jak zainteresować dziennikarza:

a. Odrób pracę domową.

b. Dowiedz się, którzy dziennikarze piszą na interesujące Ciebie tematy.

c. Przeczytaj kilka ich ostatnich artykułów.

d. Nawiąż do tych publikacji w czasie rozmowy z wybranym dziennikarzem.

e. Działaj szybko. Pomyśl o alternatywach, jeżeli dziennikarz odrzuci Twój pierwszy pomysł.

f. Podaj trzy powody dlaczego temat zainteresuje czytelnika.

g. Bądź wyrozumiały, jeśli reporter będzie szorstki.

h. Bądź cierpliwy, jeśli usłyszysz: "No i co z tego?", być może dziennikarz tylko sprawdza jak dobrze przygotowałeś się do rozmowy.

i. Reporterzy muszą "sprzedawać" pomysły wydawcom, tak jak Ty musisz "sprzedawać" je dziennikarzom. Daj im amunicję, a oni zrobią z niej użytek.

8. Teraz wiesz już wszystko?

W czasie wspomnianej konferencji prasowej, kiedy jeszcze pracowały telewizyjne kamery, dziennikarz poprosił o kilka danych statystycznych. Niestety, organizatorzy nie mieli dokładnych liczb. Najlepszą rzeczą jaką możesz wtedy zrobić, to powiedzieć reporterowi, że odpowiesz po konferencji. Spełnienie tej obietnicy to priorytet. Dziennikarz będzie traktować Ciebie jak eksperta, który nie udaje i nie zmyśla, kiedy nie pamięta szczegółowych danych - tylko po prostu je sprawdza.

Najgorszą rzeczą w sytuacji, kiedy nie znasz odpowiedzi jest udawanie, że jest inaczej. To szukanie niepotrzebnych kłopotów. Dziennikarz może przypomnieć niefortunną wypowiedź, kiedy tylko ma na to ochotę.

Konkluzja

Zadaniem dziennikarza jest zdobywanie informacji. Dlatego im większą zachowasz kontrolę na tym co będzie powiedziane i im lepsze wypracujesz relacje, tym bardziej pozytywny rezultat znajdziesz w gazecie, telewizji, radiu i Internecie.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu konferencji prasowej lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 1 września 2010

Etykieta talk-show

Jeszcze kilka lat temu rzadko zdarzało się, aby prezes poważnej firmy, organizacji non-profit lub polityk wystąpił w "telewizorze" na wygodnej kanapie.

Dzisiaj nikt nie zaryzykuje zakładu, że pewnego wieczoru nie zobaczy w popularnym talk-show znanej osoby, która powie co je na śniadanie jej pies, ilu lektur nie przeczytała w szkole lub co robi, kiedy... śpi. Telewizyjny talk-show rozgościł się wygodnie w naszych domach.

Trenerzy zapoznają uczestników szkoleń medialnych ze specyficzną etykietą, którą musi znać i respektować każdy, kto chce odnieść sukces w mediach. Dlatego przed pierwszą wizytą w studiu telewizyjnym warto uświadomić sobie kilka podstawowych faktów.

1. Przygotuj się.

Telewizja to medium wizualne. To jak wyglądasz jest często ważniejsze od tego, co mówisz. Dlatego przyjdź do studia dużo wcześniej, aby nie śpieszyć się z charakteryzacją i ułożeniem fryzury. Gość zawsze ma wyglądać dobrze.

2. Ubierz się stosownie do okazji.

Jak Ciebie widzą, tak... o Tobie napiszą. Szata zdobi nas w telewizji jeszcze bardziej, szczególnie jej górna część. Większość ujęć obejmuje postać do pasa, dlatego górna cześć ciała poddawana jest krytycznej ocenie. Bluzki, marynarki, koszule i krawaty muszą pochodzić z najlepszych sklepów.

3. Nie wdawaj się w pogawędki w tzw. zielonym pokoju przed wejściem do telewizyjnego studia.

Przedpokój jest miejscem, w którym możesz zobaczyć co Ciebie czeka i daje chwilę na zebranie myśli. Pozostali goście, z którymi dzielisz kanapę i słone paluszki też są zestresowani tym, co się za chwilę wydarzy. Dlatego nie jest to miejsce ani czas na poufałości. Co więcej, wielu gościom towarzyszy doradca public relations i znajomi, którzy nie mają zwyczaju przedstawiania się. Z tego powodu nigdy nie komentuj występu poprzedników, gdyż przez cały czas jesteś obserwowany z reżyserki przez system wewnętrznych kamer.

4. Nie oczekuj, że będziesz miał okazję pogawędzić z prowadzącym program przed nagraniem.

Trenerzy medialni czasem sugerują zaangażowanie się w taką niewinną wymianę zdań. Praktyka pokazuje, że często brakuje na to czasu. Co więcej, dobrzy dziennikarze nie lubią spotykać się z rozmówcami przed nagraniem. Interesują ich spontaniczne odpowiedzi na przygotowane przez nich lub ich zespół pytania. Obawiają się, że zostawisz swoją naturalność w poczekalni. Nawet, kiedy już siedzisz w fotelu w studiu z przypiętym mikrofonem, Twój pierwszy kontakt z dziennikarzem będzie w chwili, gdy ruszy kamera.

5. Siedź prosto. Niektórzy trenerzy medialni radzą, żeby pochylać się w kierunku prowadzącego rozmowę, aby pokazać, że nie boją się go i chętnie odpowiedzą na każde pytanie. Pochylanie się do przodu nie zawsze jest korzystną taktyką. W zależności od ujęcia możesz na chwilę zniknąć z kadru. O wiele lepsza jest prosta postawa i oparcie pleców o tył fotela. Taka pozycja daje wrażenie siły i pewności.

6. Mów do dziennikarza, nie do kamery.

Twoim zadaniem jest interesująca rozmowa z dziennikarzem. Zadaniem kamerzystów i realizatora obrazu jest ciekawe jej pokazanie. Nie myśl o kamerze - ona sama Ciebie znajdzie. Unikaj patrzenia na monitor, chyba, że dyskutujesz z dziennikarzem za pośrednictwem podzielonego ekranu. W takiej sytuacji mów bezpośrednio do monitora i pozwól kamerze wybrać najlepsze ujęcie.

7. Bądź zdecydowany.

Goście telewizyjnych programów rozrywkowych muszą przedstawiać zdecydowane opinie. Talk-show odrzuca szarość - akceptuje tylko świat czarno-biały. Producenci telewizyjni odrzucają bylejakość, bo pamiętają o dyktatorze z telewizyjnym pilotem w dłoni.

8. Nie zgadzaj się i nie chwal innych gości biorących udział w dyskusji.

Producenci nie cierpią sytuacji, kiedy paneliści zgadzają się ze sobą lub prawią sobie komplementy. Nie chwal innego dyskutanta, nawet jeśli się z nim zgadzasz. Lepiej szukaj punktów, które was różnią. Skup się na tym w co wierzysz i co chcesz powiedzieć. Jeżeli zgodzisz się ze swoim adwersarzem, następnym razem Twoje miejsce zajmie ktoś o bardziej kategorycznych poglądach.

9. Przygotuj swoje wypowiedzi.

Jesteś w talk-show, aby przekazać ważne dla Ciebie przesłanie. Chcesz być lepiej zapamiętany niż Twój adwersarz. Dobry rozmówca przygotuje i nauczy się na pamięć dwóch lub trzech nośnych zdań - dobrze brzmiących stwierdzeń, które przykują uwagę nie tylko gospodarza programu i innych gości, ale również telewidzów. Mistrz ciekawego prezentowania poglądów wie także jak utrwalić się w pamięci producenta programu. To przecież od niego zależy decyzja o ponownym zaproszeniu.

Konkluzja

Pytania w programie-talk show są czasem na granicy obyczajowej przyzwoitości - ta granica jest nieostra i niejednoznaczna. Udzielenie przekonującej odpowiedzi na nawet najbardziej wścibskie pytanie i wybrnięcie z opresji to podstawowa umiejętność każdego ważnego uczestnika życia publicznego.

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *