środa, 30 marca 2016

Jak zarządzać swoim wizerunkiem w mediach

Masz w mediach opinię twardziela czy mięczaka? Grasz fair play czy lubisz faulować? Walczysz do ostatniego gwizdka czy poddajesz się po pierwszym upadku?

W sporcie rekordziści natychmiast wywołują ogromne zainteresowanie. Wszyscy chcą wiedzieć jak najwięcej o nowym mistrzu świata lub zwycięzcy prestiżowego turnieju. Reporterzy proszą o wywiady. Kibice komentują wyniki w mediach społecznościowych.

Wczoraj spędziłem pół dnia na warsztacie medialnym dla dwóch znanych sportowców. Nazwisk nie mogę podać, bo nie ujawniam danych moich klientów bez ich zgody. Ale chętnie powiem co robiliśmy.

Do 6 tygodni po każdym szkoleniu medialnym spotykamy się znowu, żeby podsumować jego efekty. Celem takiego warsztatu jest powtórzenie i utrwalenie nowych wiadomości umiejętności oraz analiza wywiadów dla mediów po szkoleniu.

Co robimy?

Oglądamy ostatnie wywiady dla telewizji, słuchamy wywiadów dla radia oraz omawiamy artykuły w prasie. Analizujmy cytaty wybrane przez reporterów zadając jedno pytanie: "Czy ta wypowiedź będzie zapamiętana przez czytelników?"

Przekonująca wypowiedź nie powstaje na papierze. Jeśli chcesz być autentyczny, musisz mówić tak jakby wszystkie słowa przyszły do głowy w ostatniej chwili. To, co powiesz musi być oczywiście przygotowane wcześniej, ale to JAK to powiesz nie może wyglądać na dobrze wytrenowany fragment gry z mediami.

Obiektywna analiza tego, co media myślą o Tobie nie jest łatwa. Czy media uważają Cię za introwertyka? A może kogoś kto uwielbia błysk fleszów? Może kogoś kto unika kontaktów z reporterami?

Po analizie wizerunku w mediach rozmawiamy o tym JAK go zmienić i jakie wykorzystać do tego narzędzia, na przykład które media. To wymaga dużo więcej pracy.

Zastanów się jak możesz zmienić swój wizerunek dzięki następującym narzędziom PR:

1. wystąpienia na imprezach branżowych, na przykład na konferencjach i sympozjach,

2. udział w debatach publicznych,

3. wywiady dla radia i telewizji,

4. wywiady dla gazet i czasopism,

5. występy w programach telewizyjnych, na przykład panele dyskusyjne.

Pomyśl też o własnych mediach:

1. strona WWW,

2. autorski blog,

3. profil na YouTube,

4. profile w mediach społecznościowych, na przykład na Twitterze, Facebooku, Instagramie, LinkedIn, itp.

Konkluzja

Każdy ma jakiś wizerunek, nawet Yeti. Pytanie brzmi: jak chcesz być postrzegany i oceniany? Jak możesz kontrolować to, co myśli o Tobie branża i opinia publiczna? Co możesz zyskać dzięki zmianie wizerunku?

Jeśli chcesz porozmawiać o tym ze mną, proszę o kontakt. Mój telefon: 77 441 40 14.

czwartek, 17 marca 2016

4 etapy życia w mediach ważnego tematu

Kiedy przeglądam stare gazety i analizuję tematy, które kiedyś wywoływały wielkie zainteresowanie, dostrzegam wiele podobieństw w tym jak przedstawiały je media – bez względu na temat i okoliczności.

Widzę także wspólne cechy zachowania opinii publicznej i głównych bohaterów w różnych fazach rozwoju opisywanych historii.

Oto cztery etapy życia w mediach ważnego (ale nie każdego) tematu:

1. Odkrycie

Media

Kiedy wydarzy się coś ważnego i/lub szokującego wszystkie media chcą o tym powiedzieć. Każdy chce być pierwszy. Trwa rywalizacja o najlepsze zdjęcie, nagranie video lub wywiad.

Oprócz relacji na żywo w mediach tradycyjnych reporterzy przekazują najnowsze informacje w mediach społecznościowych – najczęściej na Twitterze.

Ludzie

Ludzie, którzy bezpośrednio odczuwają skutki dramatycznego zdarzenia (na przykład pożar, wypadek komunikacyjny lub atak terrorystyczny) z trudnością radzą sobie z obecnością mediów.

Nie potrafią spokojnie i rzeczowo odpowiadać na pytania reporterów. Emocje (na przykład żal, rozpacz lub poczucie bezradności) biorą górę. Bywa, że są nieprzyjemni i agresywni.

2. Nasycenie

Media

Każde wydarzenie ma swoją dynamikę. W przypadku najbardziej dramatycznych historii w jednym miejscu pracuje bez przerwy kilkanaście ekip telewizyjnych.

Wszyscy polują na najnowsze informacje, rozmawiają z ekspertami i świadkami. Czasem "bohaterem dnia" zostaje ktoś kto ciekawie mówi, ale – jak się później okaże – nic nie widział.

Ludzie

Pojawiają się prośby o wywiady na wyłączność. Reporterzy szukają kontaktu z rodzinami, przyjaciółmi, znajomymi i współpracownikami poszkodowanych.

Podobne poszukiwania są prowadzone w mediach społecznościowych. Autorzy najbardziej kontrowersyjnych wypowiedzi mogą być przez reporterów szybko zidentyfikowani, odszukani i poproszeni o wywiad.

3. Znużenie

Media

Ekipy reporterów są wysyłane w teren nie po to, żeby wracać z pustymi rękami. Reporterzy szukają sensacyjnych szczegółów. Kiedy brakuje nowych faktów, pojawiają się plotki i pogłoski.

Kiedy coraz trudniej o nowe informacje i wartościowe analizy, redakcja musi podjąć decyzję: wracamy czy zostajemy? Przedwczesny powrót może oznaczać utratę możliwości zdobycia i przekazania nowej i ważnej wiadomości.

Ludzie

Presję na przekazanie najnowszych faktów odczuwają także przedstawiciele firmy, organizacji lub instytucji, o której mówią media. Pojawia się poczucie frustracji, zniechęcenia lub złości.

Zawsze znajdzie się reporter, który zrobi coś nieetycznego (na przykład ujawni podsłuchaną rozmowę). Czasem takie prowokacje się udają i media mają pretekst do kontynuacji tematu – mimo że już wszyscy chcieli wracać.

4. Zakończenie/Nowa odsłona

Media

Większość historii ma logiczne zakończenie. Policja aresztuje podpalacza, odnajduje się zaginiona nastolatka, terroryści giną od kul snajperów. Reporterzy nie mają już nic nowego do przekazania. Ale to nie znaczy, że temat nie wróci.

Najważniejsze wydarzenia mają swój ciąg dalszy, na przykład na salach sądowych. Niektóre procesy ciągną się latami. Za każdym razem media przypominają co się wydarzyło, kogo to dotyczy i jakie są najnowsze ustalenia, na przykład wyrok sądu.

Ludzie

Nowa rozprawa w sądzie wiąże się dla wszystkich zainteresowanych z telefonami i e-mailami od reporterów z kolejnymi pytaniami, wizytami w pracy lub odwiedzinami w domu.

Media informacyjne często zachowują się nieracjonalnie – coś, co było wielkim tematem wczoraj, nagle przestaje je interesować. Ale to nie znaczy, że temat nie wróci. Pojawi się znowu już nie tak mocno i nie na długo.

Czasem stary temat powraca w nowej odsłonie po ujawnieniu nowych faktów. Na przykład członek rodziny, który często udzielał wywiadów jako główny świadek okazuje się sprawcą morderstwa. Nastolatka, która uciekła z domu odnajduje się jako laureatka konkursu dla młodych piosenkarek. Terrorysta, który cudem przeżył zostaje zakonnikiem.

Nowy fakt może dać staremu tematowi nowe życie i jeszcze raz zainteresować czytelników, widzów i słuchaczy.

niedziela, 6 marca 2016

Kiedy prosić o korektę błędu w mediach

Ludzie nie lubią sytuacji kiedy muszą poprosić o korektę błędu w prasie, radiu, telewizji lub na portalu internetowym. Boją się negatywnych skutków takiego kroku – nie chcą psuć dobrych relacji z mediami.

Dominuje przekonanie, że reporter, któremu zwróci się uwagę za ewidentny błąd może poczuć się tym dotknięty lub nawet atakowany. Dobrzy reporterzy się w takiej sytuacji nie obrażają.

Dlaczego należy poprosić o korektę błędu?

1. Reporterzy chcą być dokładni.

2. Reporterzy chcą mówić prawdę – zgodnie z posiadanymi informacjami i opiniami.

3. Reporterzy (w większości) chcą zachować neutralność wobec wszystkich stron w sytuacji konfliktowej lub kontrowersyjnej.

Prośba o korektę błędu jest uzasadniona w przypadku błędu rzeczowego – tylko w przypadku błędu rzeczowego.

Oto przykłady trzech sytuacji kiedy nie ma podstawy do prośby o korektę:

1. Konkurencja dostała więcej czasu lub miejsca na wypowiedź w mediach. (Bardzo subiektywny argument jeżeli nie mamy do czynienia z całkowitym pominięciem opinii drugiej strony. Niestety z cytowaniem wyłącznie jednej strony konfliktu mamy do czynienia coraz częściej w mediach społecznościowych.)

2. Reporter nie wykorzystał wszystkiego, co mu powiedziałem. (Reporter nie musi wykorzystać wszystkich informacji – sam decyduje co jest najważniejsze. Jeśli tego nie wie, wyręcza go redaktor.)

3. Nie podoba mi się ogólna wymowa artykułu, wpisu na blogu lub reporterskiej relacji w radiu lub telewizji. (To również subiektywna ocena. Prawdopodobnie wynika z tego, że udzieliłeś wywiadu jako ostatni lub nie wyjaśniłeś reporterowi dobrze sprawy.)

Oto przykłady trzech sytuacji kiedy należy domagać się korekty:

1. Pracuję na innym stanowisku. (Nazwisko jest ważne – podobnie jak to, co robisz w firmie. Wypowiedź prezesa ma inną wagę od słów rzecznika prasowego. Jeśli reporter nie podaje nazwiska rozmówcy, prawdopodobnie tak sobie życzył jego informator albo to, co powiedział nie ma dużej wartości.)

2. Nie zgadzam się z interpretacją użytych przeze mnie słów. (Na przykład reporterzy często używają wymiennie słów "zysk" i "przychód". Obydwa terminy mają różne znaczenia.)

3. Opis firmy nie zgadza się z faktami. (Zatrudniasz 100 czy 1000 pracowników? Jedno zero robi wielką różnicę.)

Typowe sytuacje kiedy reporter unika korekty swojego błędu:

1. Porozmawiam o tym z redaktorem. (Prawdopodobnie gra na zwłokę. Poproś o nazwisko redaktora i sam z nim porozmawiaj.)

2. Sami ocenimy czy to wymaga korekty. (W przypadku ewidentnego błędu rzeczowego nie ma co oceniać. W erze Internetu niepoprawiony duży błąd poprzez jego powtarzanie staje się błędem ogromnym.)

3. W następnym artykule podam prawdziwe informacje. (Nic z tych rzeczy. Błąd musi być od razu poprawiony. Dlaczego? Nie ma gwarancji, że czytelnik zapozna się z drugim tekstem. A co będzie jeśli przeczyta tylko pierwszy?)

4. Będę miał kłopoty jeśli przyznam się do błędu. (To nieprawda. Każdy reporter może się pomylić. Dobry reporter szybko poprawia swoje błędy, zły udaje, że nic się nie stało.)

Konkluzja

O jakości pracy mediów nie świadczy szybkość przekazywanych informacji, ale ich rzetelność. Wszystkie błędy rzeczowe powinny być szybko poprawiane przez reporterów – także dla ich dobra.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *