czwartek, 29 grudnia 2016

Wilki w owczej skórze, czyli nie odpowiadaj na hipotetyczne pytania

"Co by było gdyby reporter zadał w wywiadzie hipotetyczne pytanie?" – zapytał jeden z uczestników naszego szkolenia medialnego.

"Czy to jest hipotetyczne pytanie o hipotetycznych pytaniach?" – odpowiedziałem pytaniem na pytanie.

Pytania hipotetyczne są niebezpieczne, bo prowokują do spekulacji: co by było gdyby?

W pytaniu hipotetycznym reporter może postawić każdą tezę – przypuszczenie i spekulacja mają w takim pytaniu takie same prawa jak fakty i prawda.

Powiedzmy, że jesteś prezesem elektrowni atomowej, który rozmawia z reporterem o zabezpieczeniu elektrowni przed atakiem terrorystycznym.

Reporter: Co by było gdyby terroryści wdarli się na teren elektrowni?

Ty: To jest niemożliwe ze względu na zaawansowane systemy bezpieczeństwa.

Reporter: A gdyby te systemy zawiodły?

Ty: Mamy zabezpieczenia rezerwowe.

Reporter: A gdyby i te zabezpieczenia zawiodły?

Ty: Nie mieliśmy takiego przypadku.

Reporter: A gdyby jednak był ten pierwszy raz?

Odpowiadając na pierwsze spekulacyjne pytanie uruchamiasz sekwencję pytań, które uwiarygodniają bardzo mało prawdopodobne scenariusze. Dajesz także reporterowi materiał do cytowania w artykule.

Pytania hipotetyczne mogą być ciekawe, ale odpowiedzi nie rozwiązują żadnego realnego problemu. Co gorsza, odpowiedzi na hipotetyczne pytania mogą (w zależności od konstrukcji pytania) wpłynąć na podejmowane decyzje. Przypominają wilki w owczej skórze – niby niewinne, ale mogą zasiać ziarno niepewności.

Na przykład, badania pokazują, że ludzie pytani czy zrezygnowaliby z głosowania w wyborach na kandydata, gdyby udowodniono mu wzięcie łapówki (tylko teoretycznie), są gotowi nie tylko zmienić pozytywne o nim zdanie, ale także zrezygnować z oddania na niego głosu. Gdyby jednak dowiedzieli się, że odrzucił propozycję łapówki (tylko teoretycznie), mogą zwiększyć do niego sympatię i przenieść na niego swój głos w wyborach. Jak widać, teoretyczna dywagacja może wpływać na konkretne działania. Efekt zależy od treści hipotezy.

Zabawa w teoretyczne dywagacje w mediach nie ma sensu – nie można jej definitywnie rozstrzygnąć ani wygrać. Najlepiej ograniczyć się do mówienia o tym, co pewne. Na przykład, jeśli w zakładzie w wypadku został ranny pracownik i reporter pyta: "A co będzie jeśli on umrze?", nie mów co byś zrobił dla rodziny zmarłego. Powiedz natomiast: "Krzysztof jest w szpitalu, ma znakomitą opiekę i trzymamy za niego kciuki."

A co z pytaniem: "Co by było gdyby terroryści wdarli się na teren elektrowni?" Odpowiedz: "Nie było takiego przypadku. Jesteśmy przygotowani, żeby to uniemożliwić i ochronić nasz zakład i naszych pracowników." Jeżeli reporter nie ustąpi ("A gdyby te zabezpieczenia zawiodły?), powtórz pierwszą odpowiedź.

Przy okazji, jest jeden rodzaj pytań hipotetycznych, na które chętnie odpowiadamy na naszych szkoleniach medialnych, zamkniętych imprezach firmowych i prywatnych spotkaniach. Chodzi o pytania w rodzaju "Jakie trzy książki wziąłbyś ze sobą gdybyś miał resztę życia spędzić na bezludnej wyspie?", "Co byś zmienił w swojej firmie gdybyś został jej szefem na jeden dzień?" lub "Co byś zrobił gdyby reporter zadzwonił o trzeciej w nocy?"

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 10 grudnia 2016

Liczby i statystyki w wywiadach dla mediów i prezentacjach

W wywiadach dla mediów i prezentacjach często słyszymy liczby i statystki, ale rzadko je zapamiętujemy.

Liczby i statystyki nie żyją w próżni. Słuchacze i widzowie puszczają je mimo uszu nie dlatego, że są nieważne, nieprawdziwe lub nieciekawe, ale ponieważ nie są wyraźnie połączone z głównym przesłaniem i nie wzmacniają przykładów.

Politycy i rzecznicy prasowi chętnie mówią o milionach złotych, tysiącach miejsc pracy i dziesiątkach nowych ustaw. Ale im większe liczby, tym mniej dla nas znaczą.

Pokaż co liczby, o których mówisz znaczą dla każdego z nas. Na przykład: "To daje X złotych na każde dziecko", "To pozwala zaoszczędzić X złotych miesięcznie" lub "To zmniejsza ryzyko zachorowania o jedną trzecią". Upraszczaj przekaz. Na przykład: "ponad połowa" brzmi dużo lepiej niż 57%. Zamiast "13% wyborców" powiedz "co ósmy wyborca".

Trzy kryteria

Liczby i statystyki są mocnym argumentem w wywiadach dla mediów i prezentacjach (budują wiarygodność eksperta, wywołują ciekawość słuchaczy, czasem szokują) jeśli są wykorzystane w oryginalny i kreatywny sposób.

Wybierając liczby do swojego wystąpienia kieruj się trzema kryteriami:

1. Które liczby zrobią na słuchaczach największe wrażenie?

2. Które liczby są najbardziej zaskakujące?

3. Które liczby najmocniej wspierają główne przesłanie?

Każda liczba – jeśli ma być zrozumiała i zapamiętana – musi pojawić się w klarownym kontekście. Najlepiej kiedy można ją skojarzyć z konkretnym obrazem. Na przykład: "Aby przewieźć wszystkie zebrane dary, potrzeba stu ciężarówek".

Dwa przykłady

Kiedy przedstawiasz jakąś liczbę, postaraj się pokazać ją w konkretnym, praktycznym wymiarze – pokaż skutek lub porównaj z czymś, co pomoże ją lepiej zrozumieć i zapamiętać. Używaj wyrażeń: "To tak jakby...", "Można to porównać z..." lub "To ekwiwalent...".

Oto dwa przykłady:

1. Według badań Eurostatu 2,5 miliona młodych Polaków (w wieku 23-30 lat) nadal mieszka z rodzicami. To dużo czy mało? Trudno ocenić nie znając liczby wszystkich Polaków w tym wieku. Kiedy te same dane podamy w procentach (40% młodych mieszka z rodzicami) łatwiej zrozumieć skalę zjawiska.

2. W Polsce indywidualni konsumenci marnują rocznie około 2 milionów ton żywności. Gdyby udało się tego uniknąć, każda czteroosobowa rodzina mogłaby zaoszczędzić co najmniej tysiąc złotych rocznie.

Kiedy chcesz podać jakąś liczbę w wywiadzie lub prezentacji zrób krótką pauzę zanim ją powiesz, przekaż ją wyraźnie i z większą energią i zrób potem kolejną pauzę, żeby słuchacze lepiej ją zapamiętali.

Konkluzja

Im mniej liczb, tym łatwiej je zapamiętać. Wybierz te najważniejsze i najciekawsze – najlepiej ilustrujące i utrwalające główne przesłanie.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu się do wywiadu dla mediów lub prezentacji, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 29 listopada 2016

Kodeks etyki dziennikarskiej dla praktyka PR

Jeśli zajmujesz się w pracy komunikacją i relacjami z mediami, musisz znać zasady etyki dziennikarskiej.

Niektórzy mają kwaśne miny kiedy słyszą o etyce w mediach i patrzą na tytuły w prasie bulwarowej lub czytają niektóre blogi, ale – możesz wierzyć lub nie – większość dziennikarzy traktuje swój zawód poważnie. Czują się odpowiedzialni za to, co piszą i szanują swoich rozmówców.

Etyka w dziennikarstwie ma chronić czytelników, widzów i słuchaczy, gdyż zachęca dziennikarzy do obiektywizmu, rzetelności i staranności.

Znajomość zasad etycznych zwiększa szansę na obiektywny przekaz, szczególnie w przypadku tematu wymagającego od dziennikarza taktu i delikatności. Wiedza o tym, co wolno i czego nie wolno mediom pomaga także lepiej opisać swoje oczekiwania wobec dziennikarza.

Jeśli nie masz większych doświadczeń w relacjach z mediami, zapraszam do lektury Kodeksu Etyki Dziennikarskiej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w którym są opisane podstawowe zasady etyczne dziennikarskiego zawodu.

W największym skrócie, dziennikarze są zobowiązani do:

1. przekazywania rzetelnych i bezstronnych informacji,

2. odpowiedzialności za publikacje w prasie, radiu, telewizji i Internecie,

3. oddzielania informacji od interpretacji i opinii,

4. jak najszybszego prostowania błędów i pomyłek.

5. działania w interesie społecznym,

6. unikania sytuacji, w których konflikt interesów może utrudnić obiektywny przekaz.

Etyka w praktyce

Oto krótki test, który pomoże zrozumieć istotę etycznego działania we współpracy z mediami:

1. Tak czy nie: Reklamujemy się w gazecie. W zamian oczekujemy pozytywnych artykułów o tym, co robimy.

Nie. Większość redakcji ma wyraźnie rozdzielony dział reklamy od newsroomu (czasem są nawet w innych budynkach). Dziennikarze nie powinni brać pod uwagę tego czy ktoś o kim piszą reklamuje się w gazecie czy nie i nie może to mieć wpływu na wymowę artykułu. Reklama daje ogromny (w ramach prawa) wpływ na tekst na stronach z reklamami, ale czytelnicy muszą wiedzieć co jest reklamą a co materiałem redakcyjnym.

2. Tak czy nie: Mam prawo do korekty tekstu artykułu przed publikacją.

Nie. Żadna szanująca się redakcja nie zgodzi się na najmniejszą formę kontroli lub cenzury. Każdy rozmówca ma jednak prawo do autoryzacji swojej wypowiedzi, a dziennikarz ma obowiązek powiedzieć co zrobi z przekazanymi informacjami. Autoryzacja dotyczy tylko fragmentu, który pojawia się w artykule w cudzysłowie. Omówienie wypowiedzi nie wymaga autoryzacji.

3. Tak czy nie: Pracownik może się nie zgodzić na zrobienie mu zdjęcia w pracy. Mogę się także nie zgodzić na fotografowanie dzieci i osób upośledzonych lub niepełnosprawnych.

Tak. Każdy ma prawo do ochrony swojego wizerunku. Zgoda na zdjęcie powinna być udzielona na piśmie. Dzieci oraz osoby chore, niepełnosprawne i upośledzone podlegają szczególnej ochronie. Zgody na zrobienie im zdjęcia może udzielić rodzic lub opiekun prawny.

4. Tak czy nie: W artykule są błędy rzeczowe. Mam prawo żądać sprostowania błędu.

Tak. Dziennikarz musi poprawić swój błąd. Jeśli zobaczysz błąd w artykule, wyślij redakcji niezwłocznie krótkie sprostowanie.

5. Tak czy nie: Nasza firma została skrytykowana w gazecie. Możemy domagać się przeprosin.

Nie... w większości przypadków. Jeśli fakty się zgadzają i dodatkowo w tekście cytowany jest pracownik urzędu kontrolnego (na przykład Izba Skarbowa, Sanepid, Inspekcja Pracy, itp.), masz pecha. Jeżeli jednak w tekście są nieprawdziwe informacje lub półprawdy, masz prawo do obrony. Dziennikarze – jak lekarze – nie mogą szkodzić. To znaczy nie wolno im kłamać i powtarzać plotek.

6. Tak czy nie: Mogę zaprosić dziennikarza na obiad.

Tak. Ale nie zdziw się jeśli odmówi albo zgodzi się pod warunkiem, że sam za siebie zapłaci. Albo w ostatniej chwili odwoła spotkanie, bo coś mu wypadnie.

Konkluzja

W etyce nie wszystko jest opisane do końca. Bez względu na to, co zrobi dziennikarz, pamiętaj, że większość stara się przestrzegać profesjonalnych zasad.

Jeśli nie wiesz jak postąpić, kieruj się dobrem swojej firmy, zdrowym rozsądkiem i intuicją. Możesz też zapytać dziennikarza o zdanie. Pokażesz, że szanujesz jego zasady i macie wspólne cele. To z kolei zwiększy szansę na obiektywny, rzetelny i staranny przekaz w mediach.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *