piątek, 12 czerwca 2015

Profesorowie jako eksperci medialni

Z natury rzeczy najwięcej najmądrzejszych i najlepiej wykształconych ludzi pracuje na wyższych uczelniach.

Uniwersytety i politechniki zatrudniają najwięcej profesorów – ludzi z olbrzymią wiedzą i wszechstronnym doświadczeniem na miliony tematów, od języka delfinów i etyki biznesu po modę w międzywojennej Polsce i astrofizykę.

W większości są to nie tylko naukowcy. Znajdziemy wśród nich także artystów, wynalazców, muzyków, pisarzy i podróżników – ekspertów w każdej dziedzinie życia.

Pracownicy naukowi mogą i powinni regularnie występować w mediach jako eksperci w swojej specjalności. Kluczem do zbudowania pozycji lidera opinii jest określenie tematów i trendów, które najbardziej interesują dziennikarzy i skontaktowanie ich z naukowcami, którzy mogą się na te tematy wypowiedzieć.

Chodzi o to, żeby lokalne, regionalne i nawet krajowe media myślały o Twojej uczelni jako najlepszym miejscu, gdzie można znaleźć doświadczonych i kompetentnych ekspertów.

Oto trzy porady dla rzecznika prasowego wyższej uczelni jak promować profesorów w mediach:

1. Poznaj uczelnię i jej wydziały.

Wszystko zaczyna się od poznania pracowników naukowych i zakresu ich wiedzy. To nie jest proste, gdyż naukowcy prowadzą zwykle bardzo specjalistyczne badania – nie zawsze zrozumiałe dla zwykłego zjadacza chleba.

Kontakty z mediami ułatwia stworzenie na stronie WWW uczelni bazy danych z nazwiskami naukowców, numerem telefonu i krótkim opisem ich specjalizacji.

2. Dowiedz się co interesuje media.

Reporter raczej nie zainteresuje się debatą naukową na uniwersytecie, ale na pewno poszuka kontaktu z politologiem w czasie kampanii wyborczej.

Zagraniczni profesorowie przyjeżdżający z gościnnymi wykładami są łakomym kąskiem dla lokalnych mediów w sprawach wydarzeń o światowym znaczeniu, na przykład nowa terapia leczenia raka czy trzęsienie ziemi w Azji.

3. Bądź kreatywny.

Eksperci akademiccy zwykle są proszeni przez media o komentarze ze względu na ich rozległą wiedzę, ale nie można zapominać, że są to w znakomitej większości także pełni pasji i oryginalni myśliciele (i ludzie czynu!)

Profesorowie nie zamykają się w laboratoriach – prowadzą badania, współpracują z firmami i sprawdzają teorię w praktyce. Socjologowie mają dobre kontakty z lokalną społecznością, profesorowie teatrologii występują na scenie, biolodzy z łatwością rozpoznają insekty, które niszczą rośliny w Twoim ogrodzie.

Konkluzja

Każdy udany występ w mediach pracownika naukowego podnosi prestiż jego uczelni.

Profesorowie budują reputację uniwersytetu, zwiększają zainteresowanie uczelnią wśród nowych studentów i promują ją na konkurencyjnym rynku mediów.

poniedziałek, 25 maja 2015

Reporterzy szukają ekspertów

Zastanawiałeś się dlaczego ktoś z konkurencyjnej firmy – być może z mniejszym doświadczeniem i skromniejszą wiedzą – jest często zapraszany przez media jako "ekspert branżowy" do skomentowania tematu z serwisów informacyjnych?

Odpowiedź jest prostsza niż myślisz. Podobnie jak w innych sytuacjach życiowych, nie liczy się to, co wiesz lub kogo znasz, ale to kto zna Ciebie.

To, o czym pisze reporter w dużej mierze zależy od jego źródeł informacji. Dobre i wiarygodne źródła są dziś ważniejsze niż kiedyś, gdyż reporterzy mają mniej czasu na opracowanie jednego materiału i codziennie piszą więcej tekstów.

Oto 6 metod jak reporterzy szukają ekspertów i źródeł informacji:

1. Zaufani praktycy PR. Reporterzy kontaktują się z praktykami lub agencjami PR, które kiedyś pomogły im szybko znaleźć kompetentnego rozmówcę.

2. Wyszukiwarki internetowe. Reporterzy sprawdzają w Internecie jacy eksperci wypowiadali się do tej pory na interesujący ich temat.

3. Bazy danych ekspertów medialnych. Niektóre organizacje (na przykład wyższe uczelnie) publikują bazy danych swoich pracowników naukowych z informacjami o ich specjalizacji i dorobku.

4. Prelegenci na konferencjach. Reporterzy obserwują, którzy eksperci byli i są zapraszani na ważne konferencje związane z interesującym ich tematem.

5. Inni reporterzy. Często reporterzy sobie pomagają i przekazują sobie kontakty do sprawdzonych ekspertów.

6. Metoda prób i błędów. Zdarza się, że reporter poprosi o komentarz eksperta, którego spotkał przez przypadek. Siedzieli obok siebie w pociągu, razem jechali windą lub stali w kolejce do kasy w supermarkecie.

Krótko mówiąc, reporterzy zaczynają od ekspertów, których znają i do których mają zaufanie.

Jak wykreować eksperta

Agencje PR poświęcają dużo czasu i energii na wykreowanie swoich klientów jako ekspertów w mediach branżowych, lokalnych, regionalnych i krajowych. Przedstawiają ich reporterom, podają tematy, trendy i problemy, które mogą komentować i pilnują okazji kiedy – wcześniej lub później – ich klient może wystąpić w mediach.

Oto 5 sposobów jak wykreować eksperta w mediach jako osobę, którą warto poprosić o komentarz:

1. Powiedz na czym się znasz. Pokaż dlaczego Twoje wykształcenie i doświadczenie upoważnia Cię do wypowiadania się na dany temat – ciekawie i rzeczowo.

2. Ułatwiaj kontakt. Odpowiadaj szybko na telefony i przekazuj ciekawe i aktualne informacje.

3. Rozmawiaj z mediami. Reporterzy potrzebują bezpośrednich kontaktów. Chcą porozmawiać, zadawać dodatkowe pytania i zrozumieć niuanse. Tego nie można zrobić przez e-mail.

4. Mów na temat. Reporterzy potrzebują ekspertów, którzy potrafią szybko przejść do sedna i nie bawią się z nimi w kotka i myszkę. Ekspert to dla nich ktoś potrafi mówić prosto o skomplikowanych i trudnych sprawach.

5. Dziel się wiedzą. Reporterzy szukają kontaktu z ekspertami, którzy nie ograniczają się w wywiadzie do swoich kluczowych przekazów. Chcą ciekawej analizy i wartościowego komentarza.

Konkluzja

Jest takie stare powiedzenie, że ekspert to "ktoś kto pracuje daleko od domu". Ja dodam do tego, że "odbiera telefony od reporterów i jest często cytowany w mediach".

piątek, 27 lipca 2012

Eksperci i "eksperci"

Jak rozpoznać eksperta?

Po głębokiej wiedzy? Bogatym doświadczeniu? Wysokich obcasach?

A może ktoś Ci powiedział, że właśnie ta osoba jest ekspertem?

Większość pytanych wybiera tę ostatnią opcję.

Ekspert jest ekspertem, bo ktoś powiedział Ci, że jest ekspertem. Tym "ktosiem" jest najczęściej dziennikarz – lepiej lub gorzej poinformowany.

Ekspert polityczny, ekspert finansowy, ekspert sportowy, ekspert prawny, ekspert kadrowy, ekspert komputerowy, ekspert motoryzacyjny, ekspert budowlany, ekspert kulinarny... Eksperci odpowiadają na pytania dziennikarzy – analizują, komentują i udzielają porad.

Nie wszyscy są ekspertami – niektórzy są tylko fachowcami w swoim zawodzie. Nie mają żadnych specjalnych kwalifikacji, żeby mówić o sobie "ekspert". Kiedyś rozmawiał z nimi reporter lub producent i pomyślał: "Zapiszę numer telefonu, gdybym kiedyś potrzebował wypowiedzi na temat... [nazwa specjalności]".

Panie i panowie, tak właśnie media kreują ekspertów.

Prawdziwego eksperta wyróżnia:

1. Wiedza

Prawdziwi eksperci mają ogromną praktyczną wiedzę. Najważniejsze dane mają w głowie – jeśli czegoś nie pamiętają, wiedzą gdzie to znaleźć.

2. Doświadczenie

Ekspert posiada bogate doświadczenie. Potrafi je wykorzystać w twórczy sposób do rozwiązania nowych problemów oraz rozpoznać problemy, których nikt jeszcze nie zauważył.

3. Komunikacja

Wiedza bez umiejętności jej przekazania jest bezużyteczna. To, że jesteś jedyną osobą na świecie, która potrafi rozwiązać dokuczliwy problem nie czyni z Ciebie eksperta, ale niewolnika tego problemu. Masz z tego niezłe źródło dochodu, ale niczego się nie uczysz – wcześniej czy później pojawi się ktoś kto dorówna Ci wiedzą (lub co gorsza prześcignie), podzieli się nią z innymi i zepchnie Cię do drugiego szeregu.

4. Kontakty

Ekspercka wiedza ma charakter społeczny. Eksperci wymieniają się informacjami i wspólnie doskonalą rozwiązania. Prawdziwi eksperci nie są anonimowi i cieszą się szacunkiem innych ekspertów.

5. Ciekawość

Eksperci stale się uczą i są świadomi swoich ograniczeń. Wymyślają ciekawe pytania, stawiają śmiałe hipotezy i poszerzają horyzonty.

Jeśli chcesz, też możesz zostać ekspertem nawiązując kontakty z mediami przez... gdybym powiedział jak to się robi, straciłbym źródło dochodów... bo – co tu ukrywać – sam jestem ekspertem.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *