wtorek, 9 grudnia 2014

Unikanie odpowiedzi na pytanie reportera

Zdarza się, że rzecznik prasowy unika odpowiedzi na pytanie reportera. Dzieje się tak kiedy jakakolwiek wypowiedź przyniesie organizacji, firmie lub instytucji więcej szkody niż pożytku.

Na przykład reporter pyta rzecznika elektrowni: "Greenpeace twierdzi, że polskie elektrownie zabijają rocznie niemal 5400 osób. Czy wasza elektrownia truje środowisko?"

Pytanie jest tak sformułowane (nie przez przypadek), żeby odpowiedzieć: TAK lub NIE.

Oczywiście, że elektrownia emituje trujące substancje. To jest przecież elektrownia.

Jeśli rzecznik potwierdzi fakt zatruwania powietrza, nic na tym nie zyska, a może stracić pracę. Jeśli nie odpowie na pytanie, nikt w elektrowni nie oskarży go o psucie reputacji – swojej i firmy.

Wszyscy widzieliśmy wywiady, w których rzecznik prasowy korzystał w takiej sytuacji z gotowego przekazu, na przykład: "Emisja do atmosfery zawsze była poniżej rygorystycznych dopuszczalnych limitów."

Są jednak także inne – bardziej elastyczne – rozwiązania.

Rzecznik prasowy może poprosić reportera o wyjaśnienie jak rozumie określenie "zatruwanie środowiska". Ludzie, którzy nie zakręcają kurka w czasie mycia zębów lub reporter jadący na wywiad samochodem także mogą być oskarżani o szkodzenie środowisku.

Odpowiedź na pytanie bez wiedzy jak rozumie się konkretne słowo lub wyrażenie niepotrzebnie komplikuje sytuację.

Inne rozwiązanie polega na podzieleniu głównego pytania na kilka części. Na przykład: "Czy emitujemy zanieczyszczenia do atmosfery? Tak. Czy przekraczamy krajowe i europejskie normy? Nie. Czy mamy procedury, które uniemożliwiają przekroczenie tych norm? Tak. Czy przyznalibyśmy się, gdybyśmy przekroczyli te normy? Oczywiście, że tak."

Kiedy będziesz doradzał swoim klientom jak odpowiadać na pytania reporterów, pracowników lub konsumentów, naucz ich jak wyjść poza sztywne przekazy i elastycznie dopasować się do sytuacji.

Rzecznik prasowy musi rozumieć treść i kontekst pytania. Ma prawo prosić reportera o wyjaśnienie. Jeżeli reporter odmówi, może powtórzyć pytanie własnymi słowami i odpowiedzieć tak jak je rozumie – z wykorzystaniem kluczowych komunikatów.

Odwoływanie się do kluczowych przekazów w każdej odpowiedzi może irytować. Warto jednak z nich korzystać kiedy reporter zadaje niejasne pytanie i nie chce wyjaśnić o co mu chodzi.

sobota, 22 listopada 2014

Opowiedz mi ciekawą historię

Dawno, dawno temu za siedmioma górami, za siedmioma lasami w potężnym królestwie żył król, który nie znał żadnej opowieści.

Prawie codziennie królewskie gazety i stacje telewizyjne prosiły, żeby opowiedział jakąś ciekawą historię, gdyż tego domagali się czytelnicy i widzowie. Ale król tylko wydawał oficjalne oświadczenia, pełne kluczowych komunikatów, pisane przez nadwornego rzecznika prasowego.

Poddani nie rozumieli długich, publicznych oświadczeń, w których roiło się od trudnych i ważnych słów. Ludzie wkrótce przestali słuchać króla. Gazety i stacje telewizyjne przestały dzwonić.

Umiejętność opowiadania ciekawych historii jest jednym z głównych wyróżników dobrego rzecznika prasowego. Co ważne – nie mówię tutaj o wyszukanych teatralnych technikach, których uczy się na modnych warsztatach opowiadania historii. Chodzi o takie zebranie i przekazanie faktów i opinii, które zachęci do słuchania, zainspiruje lub czegoś nauczy.

Opowiadanie historii rozwija spostrzegawczość, wyobraźnię i empatię. Ułatwia zapamiętywanie. Buduje lepsze relacje pomiędzy narratorem i słuchaczami.

Historie mogą być prawdziwe lub wymyślone, krótkie lub długie. Krótkie zwykle są lepsze. Długie nie mogą być nudne.

Może to być jedna dłuższa opowieść lub kilka krótszych historii połączonych w logiczną całość. Ale jak nauczyć rzecznika prasowego opowiadania historii?

Na naszych szkoleniach medialnych ćwiczymy opowiadanie krótkich historii (nie więcej niż trzy minuty) opartych na własnych przeżyciach.

Oto 10 tematów, które dają najlepsze efekty:

1. Opowiedz o swoich najpiękniejszych wakacjach z rodziną.

2. Opowiedz o swojej najbardziej niebezpiecznej przygodzie.

3. Opowiedz o najbardziej zabawnej sytuacji z pracy.

4. Jaką osobę najbardziej cenisz? Dlaczego?

5. Jak spotkałeś/aś swoją żonę/swojego męża?

6. Opowiedz o swojej pierwszej pracy.

7. Jaki był Twój największy sukces sportowy?

8. Co w Twojej firmie przypomina Ci czasy kiedy byłeś nastolatkiem?

9. Czego nauczył Cię pierwszy rok w szkole i czy możesz to wykorzystać w swojej pracy?

10. Jaka najgorsza przygoda spotkała Cię w podróży?

Po wysłuchaniu pięciu lub sześciu opowieści razem oceniamy które były najlepsze i które najgorsze – z punktu widzenia narratora i słuchacza (na przykład dobór przykładów i porównań, poczucie humoru, stopniowanie napięcia, operowanie głosem, itd.).

Na koniec robimy krótką burzę mózgów jak wykorzystać opowieści w przekazach dla mediów i wykonujemy kilka ćwiczeń (wszystkie ze stoperem w dłoni).

Lubisz opowiadać historie? Wykorzystujesz je w kontaktach z mediami? Z jakim skutkiem? Napisz o tym w komentarzu.

czwartek, 30 października 2014

Nie jestem klaunem, czyli siła negatywnego przekazu w mediach

NIE jestem klaunem. NIE kłamałem. NIE ukradłem.

Jedną z ulubionych sztuczek reporterów jest umieszczenie w pytaniu stwierdzenia, zarzutu lub nawet oskarżenia, które rozmówca zechce ze względu na jego nieprawdziwość lub absurdalność z miejsca odrzucić.

Oto pięć przykładów pokazujących zgubne efekty tej pułapki:

1. "To nie był dzień kompromitacji ani Platformy, ani marszałka Sejmu." – Stefan Niesiołowski, RMF FM “Kontrwywiad”, 22.10.2014.

2. "Ja uważam, że się nie pogubiłam. Gdyby polityka i jej uprawianie zależało od tego, jak człowiek zachowuje się na czerwonym dywanie, to centrum światowej polityki musiałoby być w Hollywood." – premier Ewa Kopacz, komentując swoje zachowanie podczas wizyty w Berlinie. TVN 24, 10.10.2014.

3. "Nie mam poglądów ultrakatolickich." – Michał Królikowski, były wiceminister sprawiedliwości. Gazeta Wyborcza, 25.09.2014.

4. "Nie jestem homofobem, ani wrogiem homoseksualizmu, bo jak można być wrogiem czegoś, co jest tak naturalne jak drzewa czy trawa?" – Marek Jakubiak, przedsiębiorca. Dziennik.pl, 25.09.2014.

5. "Nie mieszkam na ulicy, nie jestem bezdomna. W Stanach jest tak, że domy ostatnio straciły na wartości. I nawet takie gwiazdy jak Rihanna czy Nicolas Cage robią tzw. loan modification, co oznacza, że bank zmienia im wysokość pożyczki na taką, ile dom jest obecnie wart." – Joanna Krupa, modelka. Dziennik.pl, 29.08.2014.

Można się z łatwością domyślić jakie były pytania reportera.

1. Czy to był dzień kompromitacji Platformy i marszałka Sejmu?

2. Czy pani się pogubiła w Berlinie?

3. Czy ma pan ultrakatolickie poglądy?

4. Czy pan jest homofobem?

5. Czy pani jest bezdomna?

Reporter zawsze będzie zadowolony kiedy rozmówca powtórzy w odpowiedzi nawet najbardziej bzdurną tezę – nieważne czy ją potwierdzi czy jej zaprzeczy.

Dlaczego? Bo nasz umysł nie potrafi wyobrazić sobie słowa NIE.

Na szkoleniach medialnych stale ostrzegamy naszych klientów, żeby unikali powtarzania w wywiadach pretensji, oskarżeń i zarzutów – prawdziwych lub fałszywych.

Reporter może wykorzystać w wywiadzie tylko to, co powiesz. Jeśli powiesz, że NIE kłamałeś, NIE ukradłeś lub NIE zabiłeś, ludzie będą kojarzyć Cię z kłamstwem, kradzieżą i zabójstwem. Taka jest siła negatywnego przekazu.

Jak się zachować po usłyszeniu negatywnego pytania?

Skup się na pozytywnym przekazie.

Na przykład:

1. "To był dzień, w którym Platforma pokazała, że..."

2. "Wiedziałam jak się zachować, bo..."

3. "Jestem katolikiem i dlatego..."

4. "Szanuję ludzi, którzy..."

5. "Mieszkam w..."

Pozytywny przekaz zmienia kontekst tematu i inaczej rozkłada akcenty – z nieprzyjemnych na bardziej dla Ciebie korzystne.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, na którym nauczysz się jak komunikować się z mediami i budować swój pozytywny wizerunek, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *